trująca żywność
AdobeStock
Newsy

Dziś prawie 30 tys. zakażeń. Czy będzie całkowity lockdown i nie będzie można wyjść nawet do sklepu spożywczego?

Nowy rekord zakażeń oznacza możliwość wdrożenia jeszcze ostrzejszych obostrzeń. Co to oznacza dla przeciętnego Polaka?
Katarzyna Wyborska
marzec 24, 2021

Niepokojący wzrost zakażeń na koronawirusa sprawia, że rządzącym zaczynają się kończyć pomysły na opanowanie epidemii. Pomimo, że od wielu miesięcy obowiązują ostre obostrzenia i pozamykano większość miejsc, w których gromadzi się wiele osób, to i tak wciąż wielu ludzi zaraża się koronawirusem. Do tego już niedługo zaczną się święta wielkanocne i większość Polaków chciałaby w tym czasie spotkać się z najbliższymi, jednak spotykanie się zwiększa ryzyko przeniesienia wirusa na kolejne osoby. Przyszłość nie wygląda zbyt kolorowo! Jak zamierza poradzić sobie z tym rząd?

Kotlety schabowe bez bułki tartej

Obowiązujące obostrzenia

Polacy krótko mogli nacieszyć się otwartymi sklepami, teatrami i basenami. 20 marca ponownie zamknięto większość miejsc i obecnie wybrać się można na zakupy jedynie do sklepu spożywczego, meblowego i budowlanego, a i tam obowiązują limity – maksymalnie w sklepach o powierzchni do 100 m2 przebywać może 1 klient na każde 10 m2 powierzchni, a w większych sklepach 1 klient na 15 m2.

Nowe plany rządu

Ponieważ zakażeń jest coraz więcej, polski rząd cały czas rozważa różne opcje działania. Pojawiły się niepotwierdzone informacje na temat tego, że limity klientów sklepach miałyby być jeszcze większe. W sklepach o powierzchni do 100 m2 mógłby się znajdować 1 klient na 15m2, a w większych placówkach handlowych 1 klient na aż 20 m2! Takie ograniczenia oznaczają, że znów przed sklepami pojawią się długie kolejki ciągnące się na kilkaset metrów. Jednak czy takie rozwiązanie rzeczywiście jest najlepsze i rozsądne?

Wrócą godziny dla seniorów?

Jeszcze kilka miesięcy temu premier Mateusz Morawiecki zapowiadał, że jeżeli dzienna liczba zakażeń przekroczy 29 tysięcy, wówczas cały kraj czeka „narodowa kwarantanna”. Wydaje się, że rząd już zapomniał o planach, które były przygotowane na tę okoliczność. Wśród nich znajdowały się godziny dla seniorów w godzinach 10-12, jednak wygląda na to, że rząd nie zdecyduje się wrócić do tego rozwiązania. Specjalne godziny na zakupy dla osób powyżej 60. roku życia były bardzo mocno krytykowane, także przez samych zainteresowanych.

Komentarze