ość w gardle
Adobe Stock
Newsy

Co zrobić, gdy ość stanie w gardle? Nie jedzcie chleba, sięgnijcie po…

Ryby, a w szczególności bogaty w ości karp, to podstawa każdej wigilijnej kolacji. Niestety, ich nieostrożne i nieuważne jedzenie może skończyć się tragicznie. Jeśli ość stanie wam w gardle pod żadnym pozorem nie zagryzajcie jej chlebem! Ten może tylko zaszkodzić.
Weronika Kępa
grudzień 22, 2020

Choć wybieranie ości z ryby to czasochłonne i mało przyjemne zajęcie, warto mu poświęcić te kilkanaście minut. Bowiem ich spożywanie nie należy do bezpiecznych, istnieje duże ryzyko, że któraś w końcu utknie wam w gardle. W tym temacie warto zachować ostrożność.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Nie zagryzajcie ości chlebem

Jeśli taka sytuacja mimo wszystko się wydarzy, pod żadnym pozorem nie zagryzajcie ości chlebem! Ta praktyka może tylko zaszkodzić! Bowiem przełykanie sprawi, że mięśnie gardła się zacisną, a ość wbije się wam jeszcze głębiej. W najgorszym wypadku może dojść nawet do przebicia aorty i zgonu.

W takiej sytuacji laryngolodzy zalecają przede wszystkim zachowanie spokoju. Bowiem większość ości można bezproblemowo usunąć w domowych warunkach. Do tego celu potrzebne są długa pęseta i latarka w telefonie.

Wystarczy, że pacjent otworzy szeroko buzię, a jeden z członków rodziny spróbuje zlokalizować ość przy pomocy latarki, a następnie szybko złapie ją pęsetą i wyjmie. Jeśli jednak ości nie widać lub jej usunięcie jest bardzo trudne, należy jak najszybciej udać się do szpitala, gdzie pacjentem zaopiekuje się lekarz.

Świąteczna wizyta u lekarza

W takim przypadku specjalista może wykonać jedną z trzech czynności – zlokalizować ość przy pomocy specjalnego lusterka, zrobić videolaryngoskopię lub zdjęcie rentgenowskie.

Pamiętajcie jednak, że ość w gardle nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla waszego życia, dlatego też najprawdopodobniej nie zostaniecie natychmiast wpuszczeni do lekarskiego gabinetu. 

Niewyjęta ość może prowadzić nawet do śmierci

Jeśli jednak uważacie, że zagnieżdżona w gardle ość nie stanowi problemu, bo w sumie tak bardzo wam nie przeszkadza, to jesteście w ogromnym błędzie. Bowiem ciało obce znajdujące się w waszym organizmie może być przyczyną naprawdę poważnych powikłań zdrowotnych.

Niewyjęta z gardła ość w zaledwie kilka dni wywoła stan zapalny, któremu będzie towarzyszyć ropa. Do jego objawów zalicza się między innymi ból szyi oraz gardła, a także wysoką gorączkę. Jeżeli zakażenie dostanie się do krwi może wywołać nawet sepsę, która może prowadzić nawet do zgonu.

Komentarze
zupa z karpia przepis
Adobe Stock
Newsy Ten błąd z karpiem popełnia większość z nas. Wy też tak robicie?
Bez karpia nie mogłaby istnieć żadna polska Wigilia. Ale czy kiedykolwiek pomyśleliście, ile jedzenia marnuje się podczas jego sprawiania? Wyrzucając do kosza odcięte łby i ogony, popełniacie duży błąd! Bowiem na ich bazie można ugotować naprawdę wyborną potrawę!
Weronika Kępa
grudzień 18, 2020

Karp to niesamowicie smaczna i wdzięczna pod względem kulinarnym ryba. Możecie ją przecież serwować nie tylko z rodzynkami lub w galarecie. Pieczona, smażona, faszerowana czy panierowana – w każdej wersji będzie smakować równie dobrze!  Sprawiając rybę, wiele pań domu wyrzuca odcięte części do kosza, bo przecież na co mogą przydać się głowy i ogony? Niewielu jednak wie, że to prawdziwy kulinarny skarb, na bazie którego można przyrządzić naprawdę wyśmienitą zupę!  Jeśli kochacie rybne przekąski, ta z pewnością również wam posmakuje. Do jej przygotowania potrzebujecie tylko 2 składników i kilku przypraw. Przepis na zupę rybną Będziecie potrzebować Części pozostałych z 2 sprawionych karpi (łbów, ogonów i kręgosłupów) Włoszczyznę: 3 marchewki, 2 pietruszki, 1 cebulę, kawałek pora i selera Przypraw i ziół: sól, pieprz, 5 ziaren ziela angielskiego, 3 liście laurowe, gałka muszkatołowa Przygotowanie W dużym garnku umieśćcie części ryby – łby, ogony, kręgosłupy. Całość zalejcie zimną wodą i zagotujcie. Marchewkę, pietruszkę, pora, selera i cebulę obierzcie, a następnie dodajcie do powstającego wywaru. Całość gotujcie na wolnym ogniu, pod uchyloną pokrywką, przez ok. 1 godzinę. Po upływie tego czasu w garnku umieśćcie liście laurowe, ziele angielskie, sól oraz pieprz. Zamieszajcie i trzymajcie na ogniu jeszcze przez kolejną godzinę. Kiedy warzywa staną się miękkie wyjmijcie je przy pomocy łyżki cedzakowej lub zdejmijcie garnek z ognia i odcedźcie bulion. Zupę doprawcie gałką muszkatołową, zamieszajcie i ponownie zagotujcie. Gotowe! Tak przygotowaną zupę najlepiej serwować w towarzystwie świeżej natki pietruszki i domowych grzanek.

Przeczytaj