kotlety
AdobeStock
Newsy

Co sprzedawcy robią z przeterminowanymi kotletami? Wcale ich nie wyrzucają. Szok, na co są przerabiane

Niewielu konsumentów zdaje sobie sprawę z tego, że sklepy nie mogą zwracać swoim dostawcom przeterminowanych wędlin i mięs. Tego typu produkty są więc odświeżane, przerabiane i ponownie dopuszczane do sprzedaży…

Wokół mięsa i wędlin sprzedawanych w popularnych marketach spożywczych, już nieraz rodził się spór. Część konsumentów uważa bowiem, że oferowane w tych miejscach produkty są nieświeże i bardzo złej jakości. Druga strona twierdzi jednak, że mięso jest w porządku i nigdy się nim nie otruli. Prawda może was przerazić.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Markety spożywcze odświeżają mięso

Pracownicy dużych marketów spożywczych i mniejszych sklepów zdradzili, jak naprawdę w dzisiejszych czasach wygląda kwestia sprzedaży mięsa oraz wędlin.

Okazuje się, że firmy nie mogą zwracać swoim dostawcom przeterminowanych produktów. Dlatego też, aby nie stracić wydanych pieniędzy, muszą odświeżyć mięso i ponownie wprowadzić je do obrotu. Robią to na kilka sposobów.

  1. Jeśli produkt wygląda w miarę dobrze (nie widać na nim pleśni, ani innych oznak psucia), pracownicy podmieniają etykiety na takie, które sugerują, że mięso jest wciąż świeże. Po prostu drukują nowy, fikcyjny termin przydatności do spożycia i przyklejają go na opakowaniu.
  2. Jeśli wygląd produktu od razu sugeruje, że ten jest nieświeży, pracownicy moczą go w wodzie z solą i ponownie wystawiają na sprzedaż. Tego typu mikstura sprawia bowiem, że wędlina tymczasowo odzyskuje świeży, różowy wygląd, czego niestety nie można powiedzieć o smaku. Ale, bądźmy szczerzy, kto z was próbuje w sklepie wędlinę? No właśnie…
  3. W kwestii gnijącego mięsa, sprawa wygląda o wiele bardziej skomplikowanie. Pracownicy odkrawają bowiem najbardziej popsute fragmenty produktu, mielą je, formują z nich klopsy i ponownie dopuszczają do sprzedaży. Oczywiście, w tego typu masie lądują również przeterminowane jajka, stara bułka tarta i specjalne przyprawy w bardzo dużych ilościach.
  4. Pewnie zastanawiacie się również, co się dzieje z przeterminowanymi kotletami i krokietami. Otóż produkty te są wyjmowane z opakowań zbiorczych i odsmażane tak, aby nie śmierdziały. Następnie pracownicy sprzedają je na sztuki i reklamują jako „przepyszny i zdrowy obiadek”. 
Co sprzedawcy robią ze starymi wędlinami? Wcale ich nie wyrzucają
Pixabay
Newsy
Co sprzedawcy robią ze starymi wędlinami? Wcale ich nie wyrzucają. Wiemy, jak je "odświeżają"
Niestety, to bardzo powszechna praktyka… Będziecie oburzeni!

Wędliny to jedne z częściej kupowanych przez Polaków produktów. Służą jako dodatek do kanapek, jako przekąska lub przystawka, albo element sałatek. Kupienie dobrej i świeżej wędliny to jednak w ostatnim czasie coraz większe wyzwanie! Sprzedawcy bardzo często oszukują klientów i „odświeżają” mięso. To naprawdę przesada… Metody odświeżania starych mięs stosowane przez sprzedawców Pracownicy sklepów mięsnych relacjonują, że nie jest możliwe zwrócenie dostawcom przeterminowanych mięs i wędlin. Mięso szybko się psuje, ale musi zostać sprzedane, jeśli sklep nie chce odnotować straty. Wielu sprzedawców opracowało więc techniki odświeżania mięsa. Bardzo często sprzedawcy moczą produkty mięsne, które tracą świeżość, w wodzie z dodatkiem soli. Po tym zabiegu, ponownie wystawiają je na sprzedaż. Tak potraktowane wędliny oczyszczają się ze śluzu i wyglądają na świeższe, niż są w rzeczywistości. Najczęściej stosuje się ten zabieg do odświeżenia szynek lub różnych rolad. To nielegalna praktyka, ale podobno bardzo częsta. Upewnijcie się, że kupujecie mięso z zaufanego źródła. W innym wypadku możecie zostać dosłownie oszukani! Czy wędliny są zdrowe? Wędliny i przetworzone mięso, nie są zbyt zdrowym produktem, nawet jeśli nie są poddawane tym zabiegom. Wędliny mają dużo soli, której warto unikać ze względu na możliwość wystąpienia nadciśnienia, a także zawierają szkodliwe azotyny. Niestety, nie mamy dobrych wiadomości dla miłośników wędlin. Są one też uznane za jeden z czynników rakotwórczych. Przetworzone mięso nie powinno gościć na waszych talerzach za często, jeśli zależy wam na zdrowiu. Co do kanapek zamiast wędliny? Być może zdecydujecie się po przeczytaniu tego artykułu, że chcecie ograniczyć ilość...

bułka tarta przepis
Adobe Stock
Newsy
Jak zrobić domową bułkę tartą? Ta ze sklepu jest taka chemiczna, że mogłaby świecić w ciemności
Choć nazwa brzmi zdrowo, w rzeczywistości kupowana w sklepie bułka tarta to produkt niemający zbyt wiele wspólnego z naturalnością. Kto by pomyślał, że w jej składzie znajduje się tak wiele ulepszaczy! Aby ograniczyć ich spożywanie przygotujcie własną bułkę tartą. To banalnie proste!

Kupując bułkę tartą wiele osób nie zastanawia się nad jej składem. Czytanie etykiety uznaje się przecież za stratę czasu. Okazuje się jednak, że to duży błąd. Bowiem w dostępnej na sklepowych półkach bułce tartej w rzeczywistości… jest niewiele bułki tartej! Większość produktu stanowią ulepszacze do żywności. Co zawiera kupna bułka tarta? Tradycyjnie starta na tarce bułka powinna zawierać w swoim składzie te same produkty, z których została upieczona – mąkę, jajka, drożdże, wodę, sól. Jednak w gotowych propozycjach próżno ich szukać. Produkty są tak chemiczne, że z powodzeniem mogłyby świecić w ciemności. Pewnie większość z was bardzo zdziwi fakt, że kupna bułka zawiera głównie stabilizatory, emulgatory, kwas askorbinowy, cukier, tłuszcze roślinne oraz chemię w postaci E472 . Wszystkie wyżej wymienione mają za zadanie przedłużyć trwałość produktu, poprawić jego wygląd i przede wszystkim zmniejszyć koszty produkcji. Przepis na domową bułkę tartą Z racji, że bułka tarta to produkt powszechnie wykorzystywany w polskiej kuchni, między innymi do panierowania mięsa, powinniście zadbać o jego wysoką jakość. Najlepiej będzie jeśli po prostu przyrządzicie ją samodzielnie, w domowym zaciszu. Wtedy będziecie mieli pewność, że nie zawiera żadnych substancji chemicznych. Przyrządzenie domowej bułki tartej jest dziecinnie proste. Wystarczy poczekać, aż zakupione przez was bułki, pszenne lub grahamki, sczerstwieją, a następnie dosuszyć je w piekarniku w temperaturze 100 st. C. Pamiętajcie, że możecie użyć do tego również chleba. Tak przygotowane pieczywo należy zetrzeć na tarce o drobnych oczkach , przesiać przez sitko, a następnie umieścić w papierowych woreczkach lub plastikowych pojemniczkach.  Pamiętajcie jednak, by pieczywo, z którego...

Szynka z połyskiem
Flickr
Newsy
Zauważyliście tęczowy połysk na wędlinie? Sprawdźcie, czy nadaje się ona do jedzenia
Na pewno widzieliście już kiedyś tak niecodziennie wyglądające wędliny. Co jest przyczyną powstawania „tęczy” na szynce?

Szynki, balerony, boczki – wędliny wciąż są ważnym elementem diety większości Polaków, bez względu na wzrost mody na bezmięsne diety. W sklepach dostępne są wędliny i w większych kawałkach, i w plastrach. Niezależnie od tego, jaki rodzaj szynki wybierzecie, możecie natknąć się na niezwykłe zjawisko. Dziwne barwy wędliny Mówimy tutaj o charakterystycznym tęczowym połysku na przekrojonym kawałku mięsa. Niezwykłe efekty wizualne, mogą być dostrzeżone przez was także na domowej wędlinie. Czy coś takiego jest niebezpieczne dla zdrowia? Czy po zjedzeniu takiego plastra degustacja nie skończy się na zatruciu pokarmowym? Bez obaw. Tego typu zjawisko wizualne nie jest oznaką tego, że wasza wędlina jest zepsuta albo tego, że nie nadaje się już do spożycia. Wielokolorowe przebarwienie na różowej lub jasnej wędlinie, to nic innego jak efekt odbijania się światła. „Tęczowa” szynka Tego typu połysk może zostać zaobserwowany na szynce czy na baleronie wtedy, gdy po przekrojeniu mocno zmieni się struktura włókien mięśniowych wędliny. Załamane światło padające na wędlinie, ulega ciekawemu zjawisku uginania – i w ten oto właśnie sposób na szynce powstaje ciekawy efekt wizualny. Nie ma więc obaw, że świeżo kupiona szynka z „tęczą” w środku, po przekrojeniu zrobi komuś z was krzywdę. Warto jednak zachowywać szczególną ostrożność podczas wyboru wędliny w sklepie. Zawsze trzeba być czujnym, bo zjedzenie nieświeżego mięsa może być źródłem poważnych problemów zdrowotnych. Zakupy kontrolowane W pierwszej kolejności należy zwracać uwagę na wygląd szynki, polędwicy, boczku czy baleronu. Mięso nie powinno być maziste, a także powinno mieć ładny, schludny wygląd zewnętrzny. Jeśli kupujecie wędliny pakowane próżniowo,...

mięso
Search creative commons
Zdrowie
Czym może grozić zjedzenie zepsutego mięsa? Lepiej usiądź! 
Zepsute lub nieświeże mięso naraża nas na kontakt z niebezpiecznymi bakteriami oraz toksynami. W najlepszym wypadku skończy się to zatruciem pokarmowym, a w najgorszym poważnymi konsekwencjami. 

Po czym poznać, że mięso jest nieświeże?  Z łatwością można to sprawdzić za organoleptycznie. Zdradza je zarówno nieprzyjemny zapach, jak i wygląd. Co powinno wzbudzić podejrzenia? Kwaśny, gnilny aromat, dziwny, nienaturalny kolor (na przykład wyjątkowo ciemny, szarawy lub zielonkawy), lepka, mazista powierzchnia. Świeże mięso ma jędrną strukturę, która po naciśnięciu szybko się wyrównuje, natomiast jeśli tak się nie dzieje to znak, że produkt jest nieświeży i nie nadaje się do spożycia.  Jak unikać zepsutego mięsa?  Mięso powinno kupować się wyłącznie od sprawdzonych producentów i w dobrych, godnych zaufania miejscach. Należy również pamiętać o tym, by dokładnie sprawdzić termin ważności zakupionych produktów i przechowywać je w domu w lodówce lub w zamrażarce. Niestety, mięso po przekroczeniu daty ważności nie nadaje się do jedzenia, a jego spożycie grozi poważnymi chorobami.  Zatrucie pokarmowe  Co zrobić, gdy mimo środków ostrożności spożyjemy nieświeży produkt i się nim zatrujemy? Najprawdopodobniej skończy się to biegunką, wymiotami, wysoką gorączką i złym samopoczuciem. W takiej sytuacji warto zrezygnować z ciężkiego jedzenia i przejść na lekkostrawną dietę, pić dużo płynów, aby nie doszło do odwodnienia organizmu, oraz przyjmować elektrolity i probiotyki, aby odbudować florę bakteryjną. Sprawdzi się również przyjmowanie tabletek z węglem.  Co jeszcze nam grozi?  Nieświeże mięso często zawiera bakterie takie jak salmonella, listeria czy Escherichia coli (E.coli), a nawet larwy pasożytów, dlatego jeśli zatrucie pokarmowe przebiega w wyjątkowo intensywny i nagły albo bardzo nietypowy sposób konieczny jest kontakt z lekarzem.   Co jeszcze nam grozi? Na przykład zatrucie jadem kiełbasianym,...