Chrzan tarty
Adobe Stock
Newsy

Chrzan jest dla was za ostry? Mamy na to pewien sposób...

Tarty chrzan własnej roboty to doskonały naturalny dodatek, który potrafi nadać ostrości nawet najbardziej mdłemu daniu. Nie lubicie jego zanadto intensywnego smaku?

Mamy na to swój własny sposób. Czasem może się przecież zdarzyć tak, że na talerzu zrobi się wręcz za ostro.

Ostrość chrzanu wyczuwalna jest zwłaszcza w domowych słoiczkach z tym warzywem. Własnoręcznie tarty chrzan to naturalne składniki i samo zdrowie, ale też potężna moc ostrości.

Nie bez przyczyny większość producentów chrzanu próbuje w jakiś sposób złagodzić jego smak. Na półkach sklepowych nie brakuje chrzanu z dodatkiem… mleka w proszku.

Zwróciliście uwagę na ten nietypowy składnik na słoiczkach z chrzanem? To właśnie ten dodatek sprawia, że chrzan ze sklepu jest nieco delikatniejszy w smaku.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Chrzan „na mleku”

Mleko w proszku odpowiada także za jego śnieżnobiałą barwę, nieco inną od tej, którą możemy zaobserwować po utarciu chrzanowego korzenia w domu.

Rozwiązanie na złagodzenie domowego chrzanu nasuwa się samo. Jeśli jednak nie dysponujecie mlekiem w proszku, można zanurzyć korzeń chrzanu w mleku na jakiś czas.

Taka „mleczna kąpiel” pozwoli zredukować ostrość warzywa i sprawi, że tarty chrzan stanie się bardziej znośny w smaku dla delikatniejszych podniebień.

Efektem ubocznym użycia mleka w kontakcie z chrzanem, może być dla niektórych jego… mleczna barwa. Zwłaszcza wtedy, gdy planujecie przygotować tak zwaną ćwikłę.

Buraczki wymieszane z chrzanem „na mleku”, będą miały mniej wyrazistą i intensywną czerwoną barwę.

Nabiał redukuje ostrość

Co ciekawe, mleko może pomóc także i po zjedzeniu ostrego dania, takiego jak np. kanapka posmarowana obficie tartym chrzanem.

W takich wypadkach wypicie szklanki białego napoju lub nawet skosztowanie odrobiny słodkiej śmietanki, powinno przynieść ulgę.

Wszystko to za sprawą tłuszczów zawartych w nabiale, które odpowiadają za obniżenie ostrości danego produktu spożywczego. Podobnie więc nabiał zadziała w konfrontacji np. z ostrymi papryczkami chili.

jak zrobić domowy chrzan
Adobe Stock
Newsy
Jak zrobić pyszny domowy chrzan? Nie pomińcie 1 kroku. Jest wręcz kluczowy
Wielki Post wchodzi w decydująca fazę, Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami. A skoro tak, to pora pomału gromadzić odpowiednie zapasy. Na przykład chrzan.

Nie jest sztuką pójść do supermarketu i zaopatrzyć się w kilka słoiczków przemysłowo wyprodukowanego chrzanu. Sklepowe warianty popularnego dodatku do mięs i innych potraw, nie powalają na kolana pod względem jakości składników. Sztuczne regulatory kwasowości, wzmacniacze smaku, stabilizatory takie jak guma guar i czy konserwanty – np. sorbinian potasu. I oczywiście jeszcze nieodłączny dodatek mleka w proszku, które ma poprawić kolor chrzanu, a koniec końców barwi na biało tak zwaną ćwikłę, czyli buraczki wymieszane z chrzanem. Tak właśnie prezentuje się „kupny” chrzan. Jeśli tylko dysponujecie korzeniem chrzanu, nie ma przeciwskazań, by zrobić swój własny, pyszny, domowy chrzanik! Dzięki temu, to właśnie wy będziecie mogli samodzielnie kontrolować skład chrzanu – od dodanej soli, przez cukier, aż po zakwaszający całość ocet. Jak zrobić własny, wielkanocny chrzan? Chrzan to nieodłączny element wielkanocnego stołu. Świetnie pasuje do jajek i  do wędlin i kiełbas świątecznych. Jeśli raz spróbujecie przygotować go we własnym zakresie, już nigdy nie powrócicie do sklepowych słoiczków. Jedyną trudnością jest oczywiście tarcie chrzanu na tarce. Dla zachowania prawdziwego charakteru dawnego chrzanu, lepiej nie wyręczać się robotami kuchennymi i maszynkami – chrzan wymaga niestety odrobiny poświęcenia. Ostatecznie możecie oddelegować to zadanie pomocnikom, osobom, którym z gotowaniem nie po drodze. A więc takim – jak mówi powiedzenie – tym, którzy nadają się  tylko….do tarcia chrzanu. Przepis na chrzan domowy: Składniki: 2-3 korzenie chrzanu – ok. 30 dag 3 łyżki soku z cytryny lub 3 łyżki octu 3-5 łyżek wrzącej wody 1 łyżeczka cukru Pół łyżeczki soli...

Buraczki z chrzanem
Katarzyna J./gotujmy.pl
Przepisy
Nie ma zdrowszej surówki. Pyszne buraczki z chrzanem. Idealna partnerka do mielonego i rolady. Pulpety również do niej pasują
Buraczki z chrzanem towarzyszą nam zwykle podczas świąt wielkanocnych. Warto wcześniej jednak przygotować taki specjał i zrobić sobie zapasy na cały rok!

Ostrość chrzanu, lekka słodycz buraka – na to połączenie musiała wpaść kiedyś jakaś tęga głowa. Ćwikła, bo tak nazywamy także taki rodzaj surówki, to doskonały dodatek do wielu drugich dań. Świetnie smakuje także z wędliną na kanapkach. Jesień to wbrew naszym przyzwyczajeniom świetna pora na przygotowanie kilku słoiczków tego specjału. W październiku kończy się bowiem zbiór czerwonych buraków. Kiedy rolnicy zakończą zbieranie tych warzyw z pól, natychmiast trafiają one na półki sklepowe. Doskonała cena i świeżość – gwarantowane. Poniżej zdradzimy wam przepis na ćwikłę, czyli buraczki z chrzanem. Nie kupujmy „gotowców” w sklepach, spróbujmy samemu wymieszać te dwa warzywa i dostosować poziom ostrości do naszych wymagań. Składniki: 1 kg buraków czerwonych Od 2 do 4 łyżek chrzanu Sól i pieprz 2 łyżki octu Pół łyżki cukru Przygotowanie: Buraki myjemy i gotujemy w mundurkach. Gorące ugotowane buraczki obieramy ze skóry. Trzemy warzywa na tarce o dość małych oczkach. W dużym naczyniu mieszamy buraczki z chrzanem i przyprawami. Dodajemy ocet i cukier. Przekładamy do słoiczków. W ten sposób możemy przechowywać buraczki nieco dłużej. Słoiczki warto zapasteryzować przez 15 min w gotującej wodzie. Źródło: gotujmy.pl

Keczup, musztarda, majonez
Adobe Stock
Newsy
Ketchup, musztarda czy majonez? Co jest najbardziej kaloryczne?
Do sezonu grillowego jeszcze daleko, ale keczup, musztardę i majonez jemy przez okrągły rok. Co wybrać do parówek czy kiełbasek z pożytkiem dla zdrowia?

Te trzy dodatki, a także chrzan tarty, to stały zestaw w lodówkach większości polskich kuchni. Jedni wolą dodać do swoich kiełbasek musztardę lub chrzan, inni (zwłaszcza młodsi) lubią na przykład eksperymentować z mieszaniem majonezu i ketchupu. Jak to mówią – o gustach się nie dyskutuje. Porozmawiać możemy za to o tym, czy wszystkie te dodatki są zdrowe i bezpieczne, czy kaloryczne i szkodliwe. Jak, ile i kiedy? Ta sprawa jest oczywiście złożony problemem. Dlaczego? W końcu ketchup ketchupowi nierówny. Na półkach sklepowych znajdziemy całą armię różnych rodzajów musztard. Coraz więcej wyboru mamy także w kwestii majonezów. Oprócz tego, że produkty te występują w różnych odmianach, problematyczne jest także ich „dawkowanie”. Mało kto przełknie więcej niż odrobinkę tartego chrzanu przez gardło. Taka ilość musztardy to także końska dawka. Inaczej z majonezem i ketchupem. Są tacy, co jedzą te dodatki razem z mięsem i pizzą niemalże łyżkami. W naszym porównaniu weźmiemy to pod uwagę. Co jeść, czego nie jeść? Zaczniemy od najmniej kalorycznego produktu. Jest nim musztarda – wzięliśmy pod lupę najpopularniejszy jej rodzaj, czyli zwykłą musztardę delikatesową, którą standardowo nakładamy na talerzyk do parówek. I czego się dowiedzieliśmy? Łyżeczka (czyli ok. 10 g produktu) musztardy stołowej to zaledwie ok. 7 kalorii. Nie 17, nie 70, jedynie 70 kcal. To bardzo mało, biorąc pod uwagę fakt, że ten wyrób z gorczycy jemy w dość małych ilościach. Musztardę polecamy więc z czystym sercem. Na dodatek od lat przypisuje się jej wiele właściwości leczniczych – podobno działa kojąco na bóle reumatyczne, pobudza trawienie, a nawet obniża ciśnienie krwi. Kolejny w naszej „tabeli zdrowia” jest chrzan...

Jak uratować za ostrą potrawę. Dodajcie ten 1 produkt i problem zniknie
Adobe Stock
Newsy
Jak uratować za ostrą potrawę? Dodajcie jeden z tych dwóch produktów, a problem zniknie
Lubicie ostro zjeść? A co zrobić gdy okazało się, że potrawa wyszła za ostra?

Czy wiecie, że do ostrych potraw można się przyzwyczaić? Jedząc je stopniowo, oswajamy nasze kubki smakowe do obecności substancji odpowiadających za ostrość. I choć osobom nieznoszących ostrych dań pewnie trudno w to uwierzyć, to ci którzy kochają ostrość w potrawach są rozczarowani, gdy poda im się danie zbyt łagodne w smaku. Nie tylko uważają, że nie jest wyraziste, ale też twierdzą, że bez ostrości tracą całą przyjemność z jedzenia. Co powoduje ostrość produktów i jak zmniejszyć ostrość dań? Za ostry smak występujący w potrawach odpowiadają związki chemiczne zwane kapsaicynoidami. Te substancje działają na nasz układ nerwowy powodując odczuwanie bólu i palenia w jamie ustnej. W papryczkach chilli znajduje się kapsaicyna, w kurkumie, pieprzu czy innych przyprawach dających ostrość występują inne, analogiczne kapsaicynoidy. Jak zredukować ostrość dania? Najlepszym sposobem na zmniejszenie ostrości, gdy do sosu czy zupy dodaliście za dużo chilli, jest rozcieńczenie płynu filiżanką tłustego mleka. Tłuste mleko jest tak skuteczne, bo odpowiedzialna za pikantny smak kapsaicyna, rozpuszcza się w tłuszczach. Z tego powodu nie wystarczy rozcieńczyć za ostry płyn wodą. Trzeba by jej dodać zbyt dużo, psując jednoczenie gotowe już danie.    Innym sposobem „wyciągnięcia” ostrości z potrawy jest dodanie do niej surowego ziemniaka. Obierzcie go, przekrójcie na pół i ugotujcie w za ostrym sosie, a następnie wyjmijcie z potrawy. Czy jedzenie ostrych dań jest zdrowe? Substancje stanowiące o ostrości produktów mają wiele właściwości zdrowotnych. Jednak to czy należy jeść ostre potrawy, czy lepiej ich unikać zależy od waszego zdrowia i upodobań.  Wartości zdrowotne pikantnych produktów: Działają bakteriobójczo Wzmacniają...