10 dni kwarantanny przed wigilią
Adobe Stock
Newsy

Chcesz spędzić Wigilię z rodziną? Wirusolog radzi, by zrobić sobie przed świętami 10 dni kwarantanny

Mimo, że tegoroczne święta Bożego Narodzenia powinniśmy spędzić w niewielkim gronie, z pewnością nie brakuje osób, które planują odwiedzić całą swoją rodzinę. Wirusolog radzi, jak w tej sytuacji uniknąć zakażenia COVID-19.

Szalejąca od marca pandemia zmusiła rząd Mateusza Morawieckiego do podjęcia wielu nieprzyjemnych decyzji. Mimo że istotnie COVID nie daje za wygraną, Polacy nie są zachwyceni obostrzeniami dotyczącymi zbliżających się świąt Bożego Narodzenia.

Zawsze spędzaliśmy je przecież w gronie najbliższych, nie tylko rodziny, ale również przyjaciół. W tym roku niestety wszystko stanęło na głowie.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Możesz zaprosić maksymalnie 5 osób

Pod koniec listopada premier ogłosił, że w święta każdy dom będzie mogło odwiedzić maksymalnie 5 osób spoza gospodarstwa.

W praktyce oznacza to, że jeśli dotychczas cała twoja 20-osobowa rodzina zjeżdżała się do mieszkającej samotnie babci, w tym roku nie będzie to możliwe. Ta decyzja oburzyła Polaków. 

Jak twierdzą prawnicy, tego typu rozwiązanie jest w zasadzie nielegalne. Natomiast nie ulega wątpliwości, że w czasie pandemii należy zachować szczególną ostrożność. W końcu nikt nie chciałby wrócić z Wigilii z prezentem w postaci koronawirusa.

Wirusolog radzi, jak uniknąć zakażenia

Głos w tym gorącym temacie postanowił więc zabrać jeden z wirusologów.

- Przed wyjazdem do bliskich należy jak najdłużej zachowywać się rozsądnie. Samo wykonanie testu czy zmierzenie temperatury nie wystarczy, bo owszem badanie może ujawnić zakażenie, ale pamiętajmy, że zarażamy wcześniej. Jak się chce jechać do rodziny i być bezpiecznym, to trzeba sobie zrobić 10-dniową kwarantannę. Jeszcze jest na to czas – stwierdził w rozmowie z jednym z portali, prof. Włodzimierz Gut.

Należy jednak pamiętać, że za nieprzestrzeganie obostrzeń związanych z liczbą osób na świętach grozi kara nawet do 30 tysięcy złotych. 

wielkanoc 2021
AdobeStock
Newsy
Czy będzie można pójść do kościoła poświęcić jedzenie w Wielkanoc? Specjalista nie ma wątpliwości
Jak będą wyglądały święta wielkanocne w 2021 roku? Czy będzie można pójść do kościoła ze święconką? Są już zdania ekspertów.

Jeszcze niedawno wszyscy ubierali choinki, a już niedługo Wielkanoc! Za miesiąc z okładem zaczynają się święta wielkanocne. To największe święto katolików. W tym czasie wybierają się do kościoła z koszyczkiem wielkanocnym, gdzie ksiądz święci tradycyjne produkty. Jednak ze względu na trwającą pandemię koronawirusa wiele osób ma uzasadnione wątpliwości co do tego, czy będą mogli pójść do kościoła podczas Wielkanocy. Na ten temat zaczynają wypowiadać się eksperci. Czy w Wielkanoc będzie można iść do kościoła? O zdanie na temat udziału w kościelnych uroczystościach zapytany został wirusolog dr. hab. Tomasz Dzieciątkowski. Specjalista stwierdził, że nawet jeżeli rząd nie zdecyduje się wprowadzać specjalnych obostrzeń na Wielkanoc, to Polacy powinni zachować w tej kwestii zdrowy rozsądek i nie iść w tym roku ze święconką do kościoła. Mówi, że masowe wizyty w kościołach jedynie przyczynią się do dalszego wzrostu zakażeń. Trzeba pamiętać o tym, że większość osób biorących udział w religijnych obrzędach to ludzie starsi, którzy są najbardziej narażeni na zakażenie i zwłaszcza oni powinni zostać w tym czasie w domu. Dzieciątkowski przypuszcza, że sytuacja w Wielkanoc będzie wyglądała podobnie jak w Boże Narodzenie. Polacy zdecydują się raczej na spotkania w małym gronie rodzinnym, rezygnując z wizyt u dalszej rodziny i znajomych. Takie zachowanie jest o wiele bardziej rozsądne, ponieważ do zakażeń między członkami rodziny mieszkającymi razem dochodzi najrzadziej. Wirusolog zwraca też uwagę na fakt, że aktualnie najwięcej nowych zakażeń spowodowanych jest przez otwarcie szkół oraz lekkomyślne podejście do obowiązujących obostrzeń. Miał tutaj na myśli także rządzących, którzy jego zdaniem nie dają rodakom dobrego przykładu swoim postępowaniem. Minister zdrowia o...

WHO przedstawiło specjalne zalecenia dotyczące Wielkanocy. Będą przestrzegane w Polsce?
AdobeStock
Newsy
WHO przedstawiło specjalne zalecenia dotyczące Wielkanocy. Będą przestrzegane w Polsce?
W tym roku ponownie zaleca się pozostanie w Wielkanoc w domu. Czy wszyscy się do tego zastosują?

Duży wzrost zakażeń koronawirusem w Polsce postawił pod znakiem zapytania obchody świąt wielkanocnych. Wiele wskazuje na to, że spędzimy je podobnie jak przed rokiem, czyli w domu, w gronie najbliższych. Niektórzy zostaną w Wielkanoc sami, w trosce o zdrowie członków swojej rodziny. Przestrzeganie zaleceń dotyczących bezpiecznych obchodów świąt może być wyzwaniem. W końcu to już druga Wielkanoc spędzana w ten sposób, a również Boże Narodzenie wiele osób spędziło w domach i zrezygnowało z odwiedzin rodziny. Do tego w święta ludzie gromadzą się nie tylko w domu, ale także w miejscach kultu religijnego – w przypadku Polski w kościołach. Jak pogodzić to z szalejącą pandemią koronawirusa? WHO wydało oficjalne zalecenia dotyczące spędzania świąt wielkanocnych. Zalecenia WHO Przedstawiciele WHO oświadczyli, że wydane przez nich zalecenia dotyczą zwłaszcza krajów, w których sytuacja związana z COVID-19 jest szczególnie ciężka. Jednym z nich jest Polska (przypomnijmy, że na 53 kraje ujęte w rankingu Bloomberga sprawdzającego jak różne państwa radzą sobie z pandemią, Polska wylądowała na 50 miejscu): Wszelkie posługi religijne powinny odbywać się na zewnątrz, jeśli to tylko możliwe, a w przeciwnym wypadku należy ograniczyć liczbę osób biorących udział w uroczystościach, czas ich trwania oraz stosować się do wszelkich zaleceń sanitarnych. Dodali również, że najlepiej, gdyby wszelkie uroczystości religijne odbywały się w tym czasie online, by maksymalnie ograniczyć spotykanie się z innymi ludźmi. Pomysł przyjął się w Niemczech, gdzie msze wielkanocne będą transmitowane w telewizji i internecie, a sami biskupi apelują do swoich wiernych o to, by w trosce o swoje zdrowie oraz innych osób wyjątkowo zostali w tym czasie w domu i wzięli udział w zdalnej mszy. WHO...

pilne
Newsy
Czy w Sylwestra spotkamy się przy wspólnym stole? Rzecznik Ministerstwa Zdrowia wyjaśnia: „Nie spodziewajmy się, że...”
Jak spędzimy tegorocznego Sylwestra? Rzecznik Ministerstwa Zdrowia zabrał głos w tej sprawie.

Przez pandemię koronawirusa tegoroczne Święta spędzimy inaczej niż zwykle. Możemy zaprosić na Gwiazdkę maksymalnie 5 członków rodziny (oprócz domowników), a i tak prawdopodobnie większość Polaków będzie świętować w gronie najbliższych, dla własnego bezpieczeństwa. Jednak co z Sylwestrem? Jak będziemy witać Nowy Rok? Jest komentarz rzecznika Ministerstwa Zdrowia.   Wiemy już, jak będziemy spędzać Boże Narodzenie. Skąd więc wątpliwości dotyczące Sylwestra? Otóż obowiązywanie obecnych obostrzeń minie z dniem 27 grudnia 2020. Po tym czasie ma wrócić poprzedni podział kraju na strefy: żółtą i czerwoną, zależnie od ilości zachorowań w danym województwie. Dlatego pojawia się wiele pytań dotyczących spędzania tegorocznego Sylwestra. Czy zostaną wprowadzone ogólne obostrzenia tego dnia, obowiązujące cały kraj? Co w sytuacji, gdy zaplanowaliśmy przyjęcie, ale akurat 31 grudnia nasze województwo znajdzie się w strefie czerwonej? Czy policja będzie kontrolować, ile osób znajduje się w mieszkaniu? Polacy mają wiele wątpliwości i trudno im się dziwić, ponieważ sytuacja jest bardzo niepewna i dynamiczna. Odpowiedź rzecznika Ministerstwa Zdrowia Głos zabrał Wojciech Andrusiewicz, rzecznik MZ. Zapytany o to, jakich obostrzeń możemy się spodziewać w Nowy Rok odpowiedział, żebyśmy się nie spodziewali, iż tegorocznego Sylwestra spędzimy wystrzałowo. Radzi, aby świętowanie Nowego Roku spędzić w gronie najbliższych i zachowywać się odpowiedzialnie. Jednakże, wciąż bez odpowiedzi pozostają wątpliwości co do podziału na strefy, który ma wrócić po 27 grudnia. Na razie wiadomo, że strefy żółta i czerwona będą obowiązywać od określonego poziomu zachorowań: Strefa żółta: dziennie ponad 9,4 tys. zakażeń Strefa czerwona: dziennie ponad 19 tys....

Kapusta kiszona chroni przed koronawirusem? Wyniki badań zaskoczyły nawet samych naukowców
Adobe Stock
Newsy
Kapusta kiszona chroni przed koronawirusem? Wyniki badań zaskoczyły nawet samych naukowców
Badacze sprawdzili czy kapusta kiszona pomaga w ochronie przed koronawirsuem. W tym artykule dowiecie się, czy kiszonki rzeczywiście łagodzą przebieg COVID-19.

Wpływ kapusty kiszonej i innych kiszonek na przebieg zakażenia koronawirusem, badali francuscy badacze z Uniwersytetu Montpellier. Francuzi sprawdzali, które z warzyw ma najbardziej skuteczny wpływ na zwalczanie skutków zakażenia. Badanie wykazało, że tym warzywem jest właśnie kapusta. Co ciekawe, nie chodziło jedynie o jej kiszoną postać. Według badaczy z Montpellier, dotyczyło to także kapusty surowej. Czy kapusta chroni przed COVID-19? Według francuskich badaczy, zdrowotność kapusty w kontekście COVID-19, ma związek z budowaniem odporności danej osoby. System immunologiczny wspierają zawarte w kapuście antytoksyczne związki. Składniki te, według lekarzy, przyczyniają się do wzmacniania odporności ludzkiego organizmu, a w ten sposób wzmacniają go przed ewentualnymi skutkami zakażenia Sars-COV-19 i ciężkim przebyciem choroby COVID-19. Badania jasno wykazują także, że kapusta ma w sobie rozgrzewające człowieka związki siarki, jednak lekarze kwestionują tę akurat właściwość kapusty w odniesieniu do działania przeciwcovidowego. Rewelacje francuskich uczonych spotkały się niestety z dość sceptycznym przyjęciem ze strony polskich medyków. Co o wpływie kapusty na koronawirusa twierdzi polski lekarz? Swoje zdanie w tym temacie przedstawił m.in. dr Tomasz Dzieciątkowski, mikrobiolog i wirusolog z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Według słów doktora Dzieciątkowskiego, kapusta rzeczywiście zawiera sporo witaminy C, wspomnianych antytoksycznych związków, a także siarki, ale te właściwości same w sobie nie wpływają na przebieg zakażenia koronawirusem i chorobę nim wywołaną. Polski lekarz słusznie zauważył, że podobne działanie można śmiało przypisać innym produktom zawierającym te same witaminy i składniki, takim jak np.: Zsiadłe...