Kobieta w ciąży
Adobe Stock
Newsy

Chcąc ratować życie CIĘŻARNA weszła do sklepu w godzinach dla seniorów. To, co się tam wydarzyło zakrawa o pomstę!

Ciężarna kobieta potrzebowała tylko jednego produktu, który miał uchronić ją przed omdleniem. Ekspedientka odmówiła pomocy i wyprosiła ją ze sklepu z powodu "godzin dla seniorów".
Weronika Kępa
listopad 10, 2020

W związku z pandemią koronawirusa od połowy października w sklepach ponownie zaczęły obowiązywać "godziny dla seniorów". W praktyce oznacza to, że pomiędzy 10 a 12 zakupy, między innymi spożywcze, zrobią tylko osoby w wieku 60+.

Choć przepis został ustanowiony odgórnie przez rząd, a za jego nieprzestrzeganie grozi kara, w uzasadnionych przypadkach można przecież od niego odstąpić. Wszystko zależy od dobrej woli i empatii osoby odpowiedzialnej za wpuszczanie ludzi do sklepu.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Źle się czuła

Pani Natalia nie miała w tej kwestii szczęścia. Będąc w drugim trymestrze ciąży stale zmaga się z nagłymi spadkami cukru i energii, które prowadzą do omdlenia. W tym stanie pomaga jej tylko zjedzenie czegoś słodkiego.

Poszła do sklepu w godzinach dla seniorów

Mimo że było chwilę przed 12, kobieta postanowiła wejść do pobliskiego sklepu, aby szybko poradzić sobie z dolegliwościami. Czuła, że nie zdąży już dojechać do domu.

- Myślałam, że zemdleję. Kręciło mi się w głowie, oblał mnie zimny pot. Weszłam do sklepu, żeby kupić batona i… zostałam z niego wyproszona. Pusty sklep, chwilę przed 12. Nie było kogo chronić, poza mną. To ja wtedy potrzebowałam pomocy. Ale ze sprzedawczynią nie było dyskusji.

Na szczęście widząc zły stan pani Natalii pomocy postanowiła udzielić jej pracownica innego pobliskiego lokalu.

Źródło: WP Kobieta

Komentarze
COVID-19, koronawirus, maseczki
Vergani Fotografia/Adobe Stock
Zdrowie Ta cecha aż 4-KROTNIE zwiększa ryzyko zarażenia koronawirusem! Chodzi o...
Która grupa ludzi jest najbardziej zagrożona ciężkim przebiegiem i zgonem w wyniku zakażenia koronawirusem? Nieco na ten temat dowiadujemy się z Wielkiej Brytanii.
Hubert Rój
listopad 08, 2020

Dyskusja nad tym, kto i gdzie mocniej odczuje skutki pandemii, ruszyła niemal natychmiast po wybuchu zarazy. Od feralnego marca przez całą Europę przetaczają się domysły i przewidywania o grupach ryzyka i innych tego typu zagadnieniach. Wciąż najbardziej zagrożoną częścią społeczeństwa są seniorzy. I to właśnie osobom starszym powinniśmy poświęcić w tej chwili najwięcej uwagi. Chroniąc siebie, jednocześnie chronimy także właśnie naszych rodziców i dziadków. Interesujące dane spłynęły ostatnio z Wielkiej Brytanii. Wyspiarscy statystycy i demografowie z Narodowego Urzędu Statystycznego dostrzegli, że ciemnoskórzy obywatele Zjednoczonego Królestwa umierają z powodu zakażenia COVID-19 o 4,2 razy częściej od białych Brytyjczyków. O co tutaj chodzi? Przyczyn nie należy raczej szukać w różnicach organizmów rdzennych Brytyjczyków i czarnoskórych mieszkańców Wysp. Brytyjscy statystycy zauważyli, że odpowiednio dużo więcej ofiar koronawirusa jest po prostu w biedniejszych częściach imperium brytyjskiego. Są to miejsca, w których mieszkają właśnie nie-biali przedstawiciele mniejszości etnicznych. Do tej pory w Wielkiej Brytanii wirusem COVID-19 zaraziło się już ok. 1,17 mln ludzi. W wyniku zakażenia zmarło  48 888 osób.

Przeczytaj