Ceny w sklepach osiągają wyżyny absurdu? "Zwykła bułka 1,20 zł"
AdobeStock
Newsy

Ceny w sklepach osiągają już wyżyny absurdu? „Zwykła bułka 1,20 zł" - skarży się internauta

Czy w sklepach może być jeszcze drożej? Będziecie w szoku, gdy zobaczycie ten rachunek ze sklepu.

Inflacja naprawdę daje się we znaki każdemu. Nie wystarcza już odmawiać sobie przyjemności w postaci zrezygnowania z wakacji, jedzenia na mieście czy kupowania rarytasów w sklepach z delikatesami.

Nieustannie drożeją nawet zwykłe produkty spożywcze, które każdy, chcąc nie chcąc, musi kupować. Jednak trudno uwierzyć w tak wysokie ceny pieczywa – a właśnie tyle w niektórych miejscach trzeba za nie zapłacić. 

Kajzerka za 1,20 zł i chleb za prawie 7 zł?

Poruszenie na Twitterze wywołało zdjęcie udostępnione przez użytkownika TW Wolfgang. Mężczyzna zrobił w sklepie podstawowe zakupy: włożył do koszyka 5 bułek, chleb i ogórka. Za całość zapłacił aż 17,55 zł!

By zrozumieć, skąd tak wysoka należność, trzeba się dokładniej przyjrzeć cenom poszczególnych produktów na paragonie. Okazuje się, że zwyczajna kajzerka kosztowała aż 1,20 zł ...za sztukę! Powala też cena chleba, która wyniosła blisko 7 złotych.

– Wróciłem ze sklepu. Zwykła bułka 1,20 zł. Chleb 6,80 zł (300 gram), a przed obniżką vat ten chleb był po 4,80. Wzrost ceny tego chleba o blisko 42%!!! – napisał użytkownik Twittera.

Osoby komentujące zdjęcie były nie mniej oburzone, niż jego autor:

– Drogo. Prawie 20 zł za trochę pieczywa. A gdzie reszta? Szkoda gadać.

Niektórzy jednak starali się podejść do sytuacji z humorem:

– Po pierwsze:  po co yobie tyle bułek? Po drugie: czy chleb był (jest) niezbędny? Po trzecie: ogórek? Taka rozpusta? Po czwarte: idę zbierać chrust, może przy okazji pojem ślimaków.

Zobacz także
Za ciastka w cukierni trzeba już zapłacić nawet 28 zł. Cukiernik wyjaśnia, dlaczego jest tak drogo

Za porcję ciastka w cukierni trzeba już zapłacić nawet 28 zł. Cukiernik wyjaśnia, dlaczego jest aż tak drogo

Stanisław Karczewski nie dostrzegł inflacji? „Masło wcale nie jest tak drogie, widziałem po 6  zł”

Stanisław Karczewski nie odczuł inflacji? „Masło wcale nie jest tak drogie, widziałem po 6 zł”

Polacy oszczędzają na zakupach

Tak wysokie ceny na rachunkach mogą wydawać się śmieszne, ale mało komu jest do śmiechu. Portal Fakt.pl opisał sytuację na targowiskach w kilku polskich miastach. Jeden ze sprzedawców przytoczył historię klientki która widząc, że sałata lodowa kosztuje aż 12 złotych po prostu ją odłożyła i zrezygnowała z zakupów.

Inny zauważa, że ludzie dalej robią zakupy tak, jak wcześniej, ale kupują tylko to, co jest im najbardziej potrzebne. Podał przykład emerytów, którzy jego zdaniem w tym roku nie kupią już pudełeczka malin, ponieważ jest bardzo drogie - kosztuje nawet 20 złotych! 

Z kolei jeden z mężczyzn robiących zakupy na targowisku przyznał, że zaczął bardzo oszczędzać na zakupach i lepsze wędliny kupuje tylko dla dzieci. 

Źródło: TW Wolfgang/Twitter, Fakt.pl

Magda Gessler odpowiada na pytania

Handel
Pixabay/Martin Winkler
Newsy
Zła wiadomość. Nie tylko napoje gazowane, ale i te produkty podrożały. Mają ceny z kosmosu
Podatek cukrowy to nowa, handlowa rzeczywistość. Przez niego ceny wielu produktów słodzonych cukrem poszybowały w górę. To nie jedyne zmiany, które czekają polskich konsumentów w najbliższym czasie.

Pandemia wywróciła do góry nogami wiele branż. Do dziś zostaje wstrzymany sektor kultury i działająca tylko w wybranych strefach turystyka. Z wyjazdów służbowych mogą korzystać wyłącznie przedstawiciele personelu medycznego i osoby pełniące służbę wojskową.  Podatek cukrowy  Od początku roku w Polsce obowiązuje nowy podatek cukrowy. Podatkiem cukrowym rząd objął te napoje, które zawierają cukry i spotykaną w m.in. napojach energetycznych kofeinę i taurynę. Jeśli w słodzonym napoju jest 5 gramów cukru w 100 mililitrach, to cena litra tego napoju wzrosła o 50 groszy. Jeśli zawartość cukru w 100 ml przekracza 5 gramów, to każdy taki dodatkowy gram zwiększa podatek cukrowy od litra napoju o 5 groszy. Podatek cukrowy podniósł ceny wielu popularnych napojów. Może to zmniejszyć ich sprzedać oraz przyczynić się do mniejszego spożywania cukru.  Nie tylko za napoje słodzone zapłacicie więcej Produkty, które podrożeją w najbliższym czasie to chleb, bułki i wszelkie produkty zbożowe. Rok 2021 wcale nie oszczędzi waszych portfeli. Po podatku cukrowym czas na inne zwyżki. Kolejną kwestią, którą odczuł polski konsument, jest podatek handlowy. Jak donoszą portale internetowe, to dopiero początek. Już niedługo ceny produktów zbożowych znacznie poszybują w górę. Jeśli lubicie spożywać na śniadanie i kolację pieczywo, możecie poczuć się rozżalenie. Ceny pieczywa już teraz są wysokie. Dobrej jakości chleb może być wydatkiem nawet rzędu kilku złotych. Jak będzie w najbliższej przyszłości? Napoje alkoholowe do objętości 30 ml Od pierwszego dnia stycznia obowiązuje również dodatkowa opłata od napojów alkoholowych do objętości 30 ml. Mamy na myśli tzw. małpki, które cieszą się w Polsce szczególną popularnością....

andrzej duda zakupy
Adobe Stock/ONS.pl
Newsy
Wiadomo ile w 2021 r. wynosi wartość „koszyka Dudy”. Co podrożało po 6 latach? Będziecie w szoku
Sześć lat temu prezydent Andrzej Duda zapłacił 37 złotych za te dziewięć podstawowych produktów spożywczych. Dzisiaj ich ceny znacząco wzrosły.

6 lat temu, ówczesny kandydat na prezydenta, Andrzej Duda, postanowił ukazać swoim wyborcom negatywne aspekty wejścia w strefę euro. Porównał więc paragony z zakupów spożywczych zrobionych na Słowacji i w kraju. Różnica była znacząca. Wynosiła blisko 20 złotych. Jak ta sytuacja zmieniła się na przestrzeni lat? Co znalazło się w „koszyku Dudy”? Andrzej Duda zawsze mówił, że jest przeciwko wprowadzeniu euro do Polski. Chcąc przekonać wyborców, że taki zabieg bardzo obciążyłby ich portfele kandydat na prezydenta postanowił odwiedzić naszych sąsiadów na Słowacji i zrobić tam zakupy.  Kupił wówczas litr oleju, dwa litry soku, 500 gramów chleba krojonego, 30 jaj, 1 kilogram cukru, 1 litr mleka, jajko niespodziankę, margarynę oraz 400 gramów sera gouda. Za wszystko zapłacił 13,29 euro czyli ok. 54 złote (biorąc pod uwagę ówczesną wartość euro).  Te same zakupy zrobił w jednym z popularnych marketów na terenie Polski. Zapłacił za nie jedyne 37 złotych. Nietrudno zauważyć, że kwoty te różnią się o blisko 20 złotych. To wcale niemało, choć nie uwzględniono przy tym faktu, że zarobki w euro i złotówkach również znacząco od siebie odbiegają. Jak zmieniły się ceny w ciągu 6 lat? Po 6 latach dziennikarze z popularnych polskich portali postanowili sprawdzić, jak zmieniły się ceny produktów z „koszyka Dudy”. Okazało się, że mimo iż Polska nie weszła do strefy euro, jedzenie znacznie podrożało. Wydatki związane z tym obszarem życia i tak uplasowały się na poziomie, którym przed laty straszył prezydent. 30 jajek z chowu klatkowego kosztowało 7,89 zł. Dzisiaj trzeba za nie zapłacić 17,97zł. 1 litr oleju kosztował 4,68zł. Obecnie trzeba za niego zapłacić 7,49zł. 2 litry soku kosztowały 4,99zł....

Suski nie wie, ile kosztuje kostka masła. Wygląda na to, że polityków PIS nie interesują rosnące ceny.
Instagram/TVN24/Pixabay
Newsy
Marek Suski nie wie, ile kosztuje kostka masła. „Nie znam cen, bo są paski”
To kolejny polityk partii rządzącej, który nie interesuje się tak zwykłymi sprawami, jak rosnące ceny żywności w sklepach. Jego tłumaczenie jest niedorzeczne.

Nie uważamy, że politycy muszą znać cenę każdego produktu, pewnie zakupy żywnościowe i tak robią ich żony. Jednak jeśli nie wiedzą ile trzeba zapłacić za chleb czy masło , jak bardzo rosną ceny i z jakimi problemami borykają się zwykli ludzie, to czy potrafią skutecznie rządzić i wyprowadzić kraj z rosnącej inflacji? Znajomość każdej ceny nie jest konieczna, ale brak orientacji o pogarszającej się sytuacji, w jakiej znalazły się polskie gospodarstwa domowe, to już poważny problem . Suski jak Morawiecki, kompletnie nie zna cen  Inflacja galopuje . Według Głównego Urzędu Statystycznego ceny w sierpniu wzrosły o 5,4% i inflacja jest w tej chwili najwyższa od 20 lat. Ceny żywności szybują także i na przykład zwykły, powszedni chleb w lipcu był najdroższy tego lata i kosztował aż 4,99zł, to najwyższa cena chleba od 10 lat. Do tego, choć przedstawiciele rządu uspokajają, że wzrost cen zahamuje na przełomie roku, to ekonomiści nie są już takimi optymistami i zapowiadają że spodziewane podwyżki kosztów paliw i energii, dalej pociągną ceny w górę. Premier Mateusz Morawiecki zapytany o ceny chleba, kluczył z odpowiedzią i widać było, że kompletnie nie wie ile trzeba zapłacić za bochenek. Wywołał przy tym wściekłość opinii publicznej, bagatelizując rosnące ceny i mówiąc, że nie ma się czym martwić, bo pensje rosną szybciej i Polacy mają na chleb. Tym razem poseł PiS Marek Suski został zapytany, w programie Gość Radia Zet, o cenę masła. Poseł nie tylko nie znał odpowiedzi, ale też w absurdalny sposób wyjaśniał, dlaczego. Suski: „Nie znam cen, bo są paski” Poseł PiS tłumaczył swoją nieznajomość cen tym, że nie kupuje pojedynczych produktów, tylko realizuje zakupy z całej listy przygotowanej przez żonę. Dodał też dość zaskakujący argument, że...

Widzieliście jak galopują ceny oleju? Na szczęście w Lidlu dostaniecie go do soboty 56% taniej
AdobeStock/AdobeStock
Newsy
Zauważyliście jak galopują ceny oleju? Na szczęście w Lidlu dostaniecie go do soboty o 56% taniej
Szokują was ceny oleju w sklepach? Uspokajamy – nadal możecie go kupić w atrakcyjnej, promocyjnej cenie. Wystarczy, że wybierzecie się do Lidla.

W obliczu szalejących cen oleju jest pewna dobra wiadomość. Nadal możecie kupić olej w dobrej cenie – wystarczy tylko dobrze poszukać. A dokładniej – pójść do Lidla. Olej słonecznikowy w Lidlu za jedyne 5 zł Ceny oleju w polskich sklepach wołają o pomstę do nieba. Tylko w ciągu ostatniego miesiąca produkty tłuszczowe podrożały aż o 60%, a najbardziej właśnie olej. Jego ceny wzrosły o 84% i to niestety smutny rekord. Na szczęście są jeszcze miejsca, w których możemy kupić olej taniej. Wybierzcie się do Lidla, bo możecie w nim kupić olej za jedyne 5 złotych. Kupcie od razu dwie butelki, bo przy zakupie dwóch produktów, za drugie opakowanie zapłacicie aż 56% taniej – tylko 4,99 zł za butelkę. Cena regularna produktu Vita D'or Olej słonecznikowy to 6,99/1 but. Promocja ważna jest tylko do soboty, więc warto się pospieszyć. Co jeszcze możemy kupić taniej? Od czwartku 18 listopada, do soboty 20 listopada, dostaniecie również w dobrej cenie: Tuszkę kaczki Pekin w supercenie – 7,99 zł/kg Polskie jabłka czerwone gloster za jedyne 1,39 zł/kg Pomarańcze deserowe za 3,49 zł/kg Mandarynki z skrzynce za 14,99 zł za 2,3 kg Bio cytryny za 4,89 zł/500-gram Bio pomarańcze za 5,99 zł/kg Awokado hass za 8,99 zł/opakowanie, w którym są dwie sztuki (drugi produkt dostaniecie o 50% taniej) Sałatę lodową za 3,99 zł/sztukę Pomidory truskawkowe w kubku za 3,99 zł/opakowanie Mix papryk za 4,89 zł/opakowanie 500-gramowe Promocja na pieczywo w Lidlu W Lidlu jest też świetna promocja na różne rodzaje pieczywa i wypieków. Bułka ziemniaczana z ziarnami kosztuje tylko 0,69/sztukę Kajzerka wieloziarnista – 0,30 groszy Bułka śniadaniowa fitness za 0,79 groszy Bagietka z orzechami – 3,49 zł/sztukę Czeski kołacz...