gessler sklep
ONS, Ilonar2301/gotujmy.pl
Newsy

Ceny pączków u Magdy Gessler zwalają z nóg. Zapłacilibyście tyle za to małe co nieco?

Wszyscy kochają Tłusty Czwartek. Magda Gessler wprowadziła do swojej oferty w jednym ze swoich lokali karnawałowe smakołyki. Za te słodkości niestety trzeba będzie jednak słono zapłacić.

W Tłusty Czwartek każdy musi zjeść pączka.  Z tego też powodu Polacy z zapałem szukają miejsc, gdzie będą mogli kupić najsmaczniejsze pączki czy faworki. Wielu skusi się na słodkości, które oferuje jeden z lokali Magdy Gessler. Klienci na pewno zdziwią się ceną łakoci. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Tłusty Czwartek tuż tuż

Jeden pączek to koszt 11 złotych. Oprócz bułek smażonych w głębokim tłuszczu, w sprzedaży można również dostać faworki, nazywane także chrustem. Tutaj cena za opakowanie 200 gramowe, wynosi 30 złotych.
 

Zobacz także
czy moczyć mięso do rosołu

Czy mięso na rosół powinno się wcześniej moczyć w zimnej wodzie? Większość kucharzy mówi, że…

schabowe jak zrobić

Zamoczcie w tym schabowe przed smażeniem. Mięso będzie kruche i soczyste

Karnawał u Gessler

U Fukiera, czyli jeden z lokali restauratorki i jedno z popularniejszych miejsc w Warszawie, wprowadził już w swojej ofercie słodycze karnawałowe. W sprzedaży pojawiły się faworki oraz pączki z różnymi nadzieniami m.in. z malinami, wiśniami, różą czy czekoladą.

Jakość za odpowiednią cenę

Za pyszne słodkości niestety będzie trzeba u Gessler słono zapłacić. Cena jak przyznała gwiazda, nie wzięła się znikąd. Restauratorka mówiła niejednokrotnie, że ceny sprzedawanych przez nią produktów, są jednoznaczne z ich jakością. W tej kwestii gwiazda przykłada ogromną uwagę. Ze względu na ten aspekt, można mieć pewność, że łakocie będą smakowite i warte swojej ceny.

Rozmaitości w ofercie

Oprócz tradycyjnych pączków, w ofercie można także znaleźć faworki, przez niektórych nazywane chrustem. Ten przysmak ma również swoją cenę, ale jak to mówią: za jakość się płaci. Z tego też względu gwiazda Kuchennych rewolucji była niejednokrotnie krytykowana, iż produkty przez nią oferowane są droższe niż w innych cukierniach bądź restauracjach. Gessler niezmiennie na pytania o cenę odpowiada, że chodzi o wysoką jakość produktów, która przekłada się na wyjątkowy smak słodyczy. Oprócz karnawałowych łakoci, U Fukiera można również dostać inne smakołyki.

Skusicie się?


  

kiszone ogórki Magdy Gessler
ons/Adobe Stock
Newsy
Magda Gessler znów zaskakuje cenami. Aż trudno uwierzyć́, ile sobie życzy za słoik kiszonych ogórków
Produkty prosto od znanej restauratorki, Magdy Gessler, nigdy nie grzeszyły niskimi cenami. Za wyroby przyrządzane według sekretnych receptur, w tym domowe kiszone ogórki, trzeba bowiem niemało zapłacić.

Magda Gessler od lat prowadzi wiele kulinarnych biznesów. Mimo to z sytuacją wywołaną przez pandemię koronawirusa mierzy się po raz pierwszy. Bowiem, od 5 tygodni działalność restauracji w całej Polsce, również tych należących do Gessler, została znacznie ograniczona.  Od października, miejsca żyjące z karmienia ludzi mogą sprzedawać jedzenie tylko i wyłącznie na wynos.  Jednak zamawianie dań typowo restauracyjnych do domu należy do rzadkości. W końcu cała przyjemność z ich spożywania polega właśnie na wyjściu „na miasto”. Każdy przedsiębiorca stara się więc jak może, aby przetrwać ten trudny okres. Strach o życie na granicy bankructwa zaczął powoli dotykać również jedną z najpopularniejszych restauratorek w Polsce, Magdę Gessler.  Gessler otworzyła Delikatesy u Fukiera on-line Aby ratować swój ukochany biznes, którym jest warszawska restauracja „U Fukiera”, gwiazda postanowiła uruchomić internetowe delikatesy . Można w nich znaleźć między innymi naturalne sery, przetwory owocowe, przetwory warzywne, soki tłoczone, a także zupy oraz dania w słoikach.  Na stronie pojawiła się również zakładka „marynary i kiszonki” z siedmioma produktami przygotowanymi według przepisów Magdy Gessler. Wśród nich znalazły się między innymi ulubione ogórki kiszone gwiazdy. Za 900 ml tego smakołyku trzeba zapłacić… 19 złotych! Na tym jednak nie koniec. Te ceny zwalają z nóg Za 900 ml flaczków po warszawsku z pulpetami cielęcymi restauratorka życzy sobie aż 50 złotych! Tyle samo trzeba również zapłacić za ulubioną soliankę Magdy Gessler. Tylko 1 złotych mniej kosztuje czysty rosół przyrządzony na wielu rodzajach mięsa. Drugie danie w Delikatesach u Fukiera to również nie lada wydatek. W...

Delikatesy Gessler
ons.pl, Adobe Stock
Newsy
Gessler otworzyła sklep z przetworami - ceny zwalają z nóg. Za bigos i gołąbki każe sobie zapłacić...
Gwiazda „Kuchennych rewolucji” lubi szokować. Jeśli nie zachowaniem na antenie, czy niewybrednymi komentarzami, to teraz także cenami „z kosmosu” w swoim nowym sklepie.

Zanim gwiazda Magdy Gessler rozbłysła na dobre w telewizji TVN, posiadaczka bujnych loków ograniczała się głównie do działania na polu gastronomicznym. Szefowała wielu knajpom, tworzyła nowe restauracje – słowem – Gessler to zapalona restauratorka. Lekarstwo na kryzys W dobie pandemicznego kryzysu Magda szuka nowych źródeł zarobku. Odkąd w Polsce i na świecie szaleje COVID-19, właściciele knajp mogą jedynie załamywać ręce. Ciągłe obostrzenia, czasowo także po prostu zamykanie restauracji – Gessler postanowiła coś z tym zrobić. Doświadczenie gwiazdy „Kuchennych rewolucji” procentuje. Magda wie co Polacy lubią i wie jak ich frykasy odpowiednie przygotować. Swoją wiedzę restauratorka urodzona na Kubie postanowiła przekuć w kolejny dochodowy biznes. I tutaj przechodzimy do sedna sprawy. Magda Gessler otworzyła sklep. I to nie byle jaki sklep. W swoich „Delikatesach u Fukiera” 67-latka zaczęła sprzedawać smakowite przetwory. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie jeden szczegół –i to wcale niemały – chodzi tu o ogromne ceny słoiczków ze znakiem jakości Gessler… Smaki „Fukiera” w domu Magda zapewnia na stronie delikatesów, że w jej kuchni pachnie rodzinnym domem i prawdziwą polską spiżarnią sprzed lat. Nie wątpimy, ale jedno jest pewne – żadna polska pani domu nie sprzedawała swoich przetworów w takich cenach! Pora na kilka przykładów: Bigos na winie „na bogato” dostaniemy u Magdy za 60 zł. I nie mówimy tu o garze dla całego plutonu wojska, a słoiczku o pojemności 900 ml! Pół kilograma pasztetu z dziczyzny i grzybów Gessler wyceniła z kolei na 75 zł. W gronie najchętniej kupowanych produktów znajduje się ponoć także barszcz czerwony „jak rubin”, na...

cena karpia
Adobe Stock
Newsy
Ile zapłacimy w tym roku za karpia? Będziecie zaskoczeni
Choć do Bożego Narodzenia jeszcze ponad 2 tygodnie, mnóstwo sklepów już rozpoczęło sprzedaż świątecznych produktów z karpiem na czele. W tym roku w większości z nich nie kupimy jednak żywych ryb, co sprawia, że o niższą cenę będzie o wiele trudniej.

Karp to typowo świąteczna ryba, której nie powinno zabraknąć na żadnym wigilijnym stole. Mimo że do produktu mamy dostęp przez cały rok, to jednak najchętniej kupujemy go właśnie pod koniec grudnia. Wtedy też przedsiębiorcy podnoszą jego cenę. Czy tak będzie również i tym razem? Jak zmieniały się ceny karpia? W 2019 roku za kilogram żywego karpia w sklepie rybnym trzeba było zapłacić 18–24 złote, z kolei w markecie lub dyskoncie nieco mniej, 15–16 złotych. W tym roku przed świętami żywe karpie sprzedawano zazwyczaj po 18 złotych za kilogram. Można więc powiedzieć, że cena trzymała się raczej dolnej granicy, czego powodem z pewnością była pandemia. Gospodarstwa rybackie podały już świąteczne ceny Na święta ceny karpia zawsze nieznacznie rosły o około 1 złotówkę. W tym roku okazuje się jednak, że sytuacja jest zupełnie odwrotna. Choć póki co trudno oszacować średnią cenę świątecznej ryby w marketach, gospodarstwa rybackie podały już swoje kwoty. Te wahają się od 12 do 16 złotych za kilogram żywego karpia.  W większości marketów nie będzie żywego karpia Choć w marketach zawsze jest taniej, w tym roku wiele z nich wycofało się ze sprzedaży żywego karpia. Do tej grupy zalicza się między innymi Auchan, Lildl, Aldi, Biedronka oraz Selgros. W ich ofercie znajdziemy tylko świeżego karpia, po obróbce. Jednak takie mięso potrafi kosztować niemało. Ile za kilogram świeżego karpia? W Auchan, za kilogram tuszy karpia zapłacimy bowiem 24 złote , z kolei za filety ze skórą już 35 złotych . Najtańszą opcją okazuje się karp patroszony. Jego cena wynosi 19 złotych za kilogram. W Kauflandzie kwoty również są wywindowane. Bowiem za 100 gramów świeżego karpia w tuszach zapłacimy tam aż 2,69 zł  co w przeliczeniu daje 26,90 zł/kg....

Ewa Chodakowska
ons/Adobe Stock
Gwiazdy
Tyle trzeba zapłacić za słodycze w sklepie Chodakowskiej! Ceny jak z kosmosu!
Zdrowe i smaczne słodycze od Ewy Chodakowskiej to produkty, po które z chęcią sięgnęłaby niejedna Polka. Ich ceny mogą jednak przyprawić o zawrót głowy…

Znana trenerka fitness, Ewa Chodakowska, na co dzień wspiera Polaków w drodze po zdrowie i lepszy wygląd. Oprócz wymagających planów treningowych kobieta rozpisuje również diety, a także prowadzi sklep internetowy „BeBio”. Zakupy u Chodakowskiej Oferta sklepu jest bardzo rozbudowana. Możesz w nim kupić między innymi kosmetyki ze starannie wyselekcjonowanych i naturalnych składników, sprzęt do ćwiczeń, a nawet ubrania sportowe . W ofercie sklepu nie mogło również zabraknąć zdrowych przysmaków. Oprócz tak zwanych superfoods, na które składają się między innymi suplementy diety, musli, zioła oraz napoje wspierające odporność i oczyszczanie, Chodakowska wypuściła linię słodyczy pod nazwą BeRaw . „Be raw” to w dosłownym tłumaczeniu „być surowym”. Nazwa odnosi się przede wszystkim do faktu, że produkty tej linii są tworzone z naturalnych składników i w żaden sposób nieprzetwarzane. W ofercie można znaleźć między innymi masła orzechowe i soki. Jednak największą uwagę przyciągają batoniki proteinowe oraz zdrowe ciasteczka. Batoniki i ciasteczka W sklepie internetowym BeBio znajdziemy masę batoników proteinowych o przeróżnych smakach – kokosowe, malinowe, orzechowe, czekoladowe, a nawet piernikowe. Masa każdego z nich wynosi 40 gramów . Ciasteczka od Chodakowskiej również kuszą swoimi smakami. Wśród nich znajdziemy między innymi borówkę, kawę, brownie, malinę, kokos i piernik. Masa jednego wynosi 20 gramów. Wielu zastanawia się pewnie, jak to możliwe, że te słodkości mogą pomóc nam w schudnięciu. Wytłumaczenie jest proste. Słodycze od Chodakowskiej nie zawierają cukru dodanego, a jedynie naturalną słodycz zaczerpniętą na przykład z daktyli. Już jeden taki batonik lub ciasteczko potrafi...