Cejrowski nie zje karpia i barszczu w wigilię: "To nie spotkanie rodzinne z prezentami"
ONS.pl
Newsy

Wojciech Cejrowski nie zje karpia i barszczu w Wigilię? „To nie spotkanie rodzinne z prezentami"

Przedświąteczna gorączka powoduje, że w biegu nie zauważamy, że nie wszyscy szykują się do świąt. Zakupy, sprzątanie czy pieczenie nie zajmują na przykład Wojciecha Cejrowskiego. Oto, co podróżnik myśli o świętach.

Wojciech Cejrowski, dziennikarz i podróżnik, autor książek i publikacji prasowych, znany jest z kontrowersyjnych poglądów i ostrego języka. Zaczynał karierę telewizyjną występując razem z Wojciechem Mannem w programie „Non stop kolor”.

Prowadził wiele programów telewizyjnych, zasłynął cyklem „Boso przez świat”. Brał udział w dziesiątkach wypraw, podróżując po całym świecie, jest autorem 11 książek podróżniczych. Za swoje niekontrolowane i nieraz obraźliwe wypowiedzi został nawet skazany na karę grzywny. Czym dla podróżnika jest Wigilia Bożego Narodzenia?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dlaczego Wojciech Cejrowski nie obchodzi świąt?

Dziennikarz o swoim stosunku do świąt Bożego Narodzenia opowiadał podczas programu realizowanego dla telewizji TVP. Program opowiadał historię Bożego Narodzenia. Cejrowski powiedział wtedy, że święta to urodziny Jezusa Chrystusa, a nie spotkanie rodzinne z choinką i prezentami. Z tego powodu nie przyłącza się do celebrowania tego dnia, a nawet działa aktywnie przeciw celebrowaniu ich przez innych

Kiedyś na swoim profilu facebookowym ogłosił akcję „Świąteczne, to mnie wkurza”. Był to rodzaj konkursu, na który uczestnicy mieli zgłaszać zrobione przez siebie zdjęcia najbardziej absurdalnych interpretacji świąt Bożego Narodzenia:

- Rozgrzewamy Święta! Czy Wy też natrafiacie czasami na zupełnie absurdalną interpretację Świąt Bożego Narodzenia? Wiele osób zapomina o genezie zbliżających się dni. Święta zaczynają być pełne paradoksów i absurdów. Też macie takie wrażenie? Zatem jeśli zauważyliście coś świątecznego, przy czym mogliście powiedzieć TO MNIE WKURZA! – zróbcie zdjęcie i umieśćcie je w komentarzu pod tym postem. Stwórzmy razem Galerię Świątecznych Dyrdymałów! - pisał Cejrowski.

Którzy celebryci także nie obchodzą świąt?

Wojciech Cejrowski to nie jedyna znana postać, która otwarcie mówi, że nie będzie celebrować Wigilii. I choć pozostali może nie mają aż tak radykalnych poglądów, każdy ma swój powód, dla którego odmawia włączenia się do przedświątecznych przygotowań.

Aktorka Ewa Błaszczyk, matka bliźniaczki, która w wyniku nieszczęśliwego wypadku, od lat jest w śpiączce, w wywiadzie dla magazynu „Pani” w 2016 r. mówiła:

- Ja nie lubię świąt. To taki czas, kiedy zamiera życie, a każdy skupia się na rodzinie, na bliskich. A ja mam w tej kwestii dziury, luki. I pojawia się refleksja, która mi nie służy…"

Dziennikarz Kuba Wojewódzki nie obchodzi świąt od śmierci swoich rodziców. Żeby przeczekać ten czas, wyjeżdża w okresie świątecznym do ciepłych krajów.

Fotograf Marcin Tyszka na swoim profilu w mediach społecznościowym dokładnie opisał, co go denerwuje w świętach:

- Nie znoszę choinek i podobnych dewocjonaliów... A na kolację wigilijną wybierzemy się gdzieś wraz z rodzicami (...). Precz ze świąteczną hipokryzją — sprzątaniem i udawaniem, że jesteśmy lepsi niż normalnie.

Zobacz także
Arystokraci Jan i Helena Lubomirscy zdradzili, co zjedzą na święta. Menu różni się od jadłospisu Polaków

Arystokraci Jan i Helena Lubomirscy zdradzili, co zjedzą na święta. Menu różni się od jadłospisu Polaków

Najpierw: „zostaw to na święta”, potem: „zjedz, bo się zmarnuje”. Przyszedł czas na chwilę spokoju

Najpierw: „zostaw to na święta”, potem: „zjedz, bo się zmarnuje”. Przyszedł czas na chwilę spokoju

Źródło: Plejada.pl, TVrepublika.pl

święta Maryli Rodowicz
ons/Adobe Stock
Newsy
Jak wygląda świąteczna uczta u Maryli Rodowicz? Zdziwicie się, co gwiazda serwuje swoim gościom
Gwiazda polskiej sceny muzycznej, Maryla Rodowicz, zdradziła jak w tym roku będą wyglądać jej święta Bożego Narodzenia. Na stole nie zabraknie oczywiście tradycyjnych potraw, jednak sposób ich przyrządzenia i podania będzie w niektórych przypadkach… nieoczywisty.

Rodowicz przygotowuje święta wraz z córką Dla Maryli Rodowicz święta Bożego Narodzenia to jeden z najważniejszych okresów w ciągu roku. Mimo wieku, piosenkarka nie idzie na łatwiznę. Przystawki i dania gorące lubi przyrządzać samodzielnie, a w deserach i ciastach zazwyczaj pomaga jej doświadczona w wypiekach córka. Nie inaczej będzie i tym razem. Choinka to dla piosenkarki ważny element wystroju Gwiazda przyznaje, że Wigilia to dla niej przede wszystkim czas spędzony z rodziną i najbliższymi. Jednak równie ważny jest klimat. W domu piosenkarki nigdy nie brakuje więc jemioły oraz choinki przyozdobionej różnokolorowymi lampkami i pięknymi bombkami. Rodowicz pozbywa się jej dopiero w lutym! Stół zapełniają tradycyjne i oryginalne dania Święta nie mogłyby istnieć również bez dwunastu samodzielnie przygotowanych potraw. Pod tym względem Wigilia Maryli Rodowicz nie odbiega od tradycji. Tego dnia jej stół jest pełen smakowitości. Jak czytamy na jednym z polskich portali, na przystawkę piosenkarka zazwyczaj serwuje swoim gościom pasztet z kaczki lub królika. Na pierwsze danie są dwa rodzaje barszczu – z buraków oraz grzybów. Z kolei na drugie danie zazwyczaj pojawia się karp z rodzynkami i świeżo tartym chrzanem oraz… pierogi w cieście drożdżowym! Tradycyjnym wigilijnym daniem są pierożki z farszem grzybowym w cieście drożdżowym smażone w głębokim oleju. Najlepsze są gorące, chrupiące. No i ten zapach grzybów – zdradziła w trakcie rozmowy z telewizją Polsat. Chińskie pierożki „won ton”, bo właśnie tak profesjonalnie nazywa się danie, które podczas Wigilii serwuje swoim gościom piosenkarka, to przysmak znany na całym świecie . Jednak trzeba przyznać, że bardzo rzadko serwuje się go podczas polskich świąt...

dzielenie się opłatkiem w pandemii
Adobe Stock
Newsy
Jak w pandemii dzielić się opłatkiem? Lekarz radzi
Dzielenie opłatkiem to jedna z najważniejszych tradycji wigilijnych. Życzenia zakończone uściskiem i nierzadko buziakiem to przecież normalne zachowanie, od lat praktykowane w polskich domach. Jak się jednak okazuje, w tym roku, z racji pandemii, niektóre nawyki lepiej pominąć.

Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas, który w całości poświęcamy rodzinie i najbliższym. Polacy uwielbiają go celebrować. Biesiadowanie do późnej nocy przy dźwiękach ulubionych kolęd i z lampką wina w dłoni wzbudza emocje, z których nikt nie chce rezygnować. Niestety, w tym roku w wielu przypadkach będzie to konieczne. Święta inne niż wszystkie Panująca pandemia koronawirusa od marca niszczy nie tylko ludzkie zdrowie. COVID wkrada się w każdy, nawet najmniejszy element życia Polaków. Większości z nich choroba odebrała już bardzo wiele i jak się okazuje, odbierze jeszcze więcej. Bowiem jeden z najpiękniejszych dni w roku tym razem będzie wyglądał zupełnie inaczej. Magia świąt będzie niemal niewyczuwalna. Niektórzy spędzą je w szpitalach, inni samotnie w domach. Ci którzy mają szczęście, odwiedzą rodzinę. Taka wizyta będzie się jednak wiązać z licznymi ograniczeniami. Najważniejsze jest przecież zdrowie, zarówno nasze, jak i naszych najbliższych, w szczególności osób starszych - dziadków i rodziców. Ekspert radzi, jak dzielić się opłatkiem Żadna Wigilia nie mogłaby się rozpocząć bez podzielenia opłatkiem. W religii chrześcijańskiej to nie tylko symbol pojednania i przebaczenia , ale również znak przyjaźni i miłości. Przełamanie się nim z każdym domownikiem przed kolacją wyraża chęć bycia razem. Oczywiście czynności tej zazwyczaj towarzyszą krótkie życzenia, nieraz łzy wzruszenia, uściski i pocałunki. Jak twierdzą eksperci, w tym roku powinniście się z nimi wstrzymać. Pocałunków radziłbym unikać. Szczególnie, kiedy na twarzy nie ma maseczki. I tak jak dotykanie przedmiotów czy uściśnięcie ręki narażają nas na zachorowanie w mniejszym stopniu, tak skracanie dystansu jest dla zdrowia...

Królowa Elżbieta święta
Adobe Stock, ons.pl
Newsy
Nawet w rodzinie królewskiej święta będą inne niż zazwyczaj. Taka sytuacja nie miała miejsca od 71 lat
U nas limit 5 gości przy świątecznym stole. Na królewskim dworze w Wielkiej Brytanii też kłopoty. Te święta będą inne dla nas wszystkich.

Burzę wywołały postanowienia płynące z ostatnich rozporządzeń premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Rząd chce byśmy ograniczyli podróżowanie po kraju i odwiedzanie się w trakcie nadchodzących świąt. Królowa się izoluje To zrozumiałe, że nikt z nas nie skakał z radości po decyzjach Morawieckiego i spółki. Być może w przełknięciu tej gorzkiej pigułki pomoże nam fakt, że i możni tego świata są zmuszeni do zachowania się według narzuconych koronawirusowych norm. Mówimy tu o królowej Elżbiecie II. Brytyjska monarchini po raz pierwszy od wielu lat nie spędzi świąt z bliskimi. Co prawda rząd Wielkiej Brytanii pod kierunkiem Borisa Johnsona powoli łagodzi restrykcje, nie ominie to królowej. Panująca od 1952 roku przedstawicielka dynastii Windsorów nie ma łatwego życia w ostatnich miesiącach. Co tu dużo mówić, czas pandemii dał 94-letniej królowej w kość. Królewska para poza krótkimi przerwami przebywa w nieustannej izolacji od samej wiosny. Nici z tradycji Jak więc wyglądają plany królowej Elżbiety II na najbliższe Boże Narodzenie? Oficjalny komunikat z Buckingham Palace głosi, że monarchini spędzi je w całości w posiadłości w Windsorze. O tradycyjnym wyjeździe na rodzinny zjazd do posiadłości Sandringham nie ma mowy. Ostatni raz monarchini spędzała święta Bożego Narodzenia tylko ze swoim obecnie już 99-letnim mężem w 1949. Jak wiekowa Elżbieta przeżyje takie odstępstwo od normy? Tego jeszcze nie wiemy. Wiadomo za to, że zamek w Windsorze odwiedzić ma na krótko jej syn Karol wraz z małżonką Kamilą. Jakby tego mało, w pewien sposób ucierpią także poddani królowej. Świąteczną tradycją był udział Elżbiety w tradycyjnej bożonarodzeniowej mszy świętej w Sandringham. Królowa była co roku...

Święta koronawirus
Adobe Stock
Newsy
5 gości na Wigilię? To jakaś kpina. Co 3 Polak nie ma zamiaru stosować się do zaleceń rządu
Zapowiedzi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i premiera Mateusza Morawieckiego spadły na Polaków jak grom z jasnego nieba.

Po „odwołaniu” świąt wielkanocnych w czasie trwania pierwszej fali koronawirusa, w listopadzie spotkała nas kolejna niemiła niespodzianka – rząd zdecydował o zamknięciu cmentarzy. Polacy z trudem przełknęli tę gorzką pigułkę. Po miesiącu spotkał nas kolejny cios. Rząd ogłosił, że święta Bożego Narodzenia będziemy musieli spędzić z maksymalnie 5 gośćmi spoza domu. Morawiecki i Niedzielski chcieli w ten sposób ograniczyć przemieszczanie się Polaków po kraju i zmniejszyć ilość zakażeń COVID-19. Jak obejść zakaz? Z góry było wiadomo, jakich reakcji można było się spodziewać. Wiedzieli to także rządzący, dlatego ustami rzecznika rządu Piotra Mullera ogłosili, że to obostrzenie nie będzie piętnowane karami pieniężnymi.   W swoim założeniu miało być jedynie odwołaniem się do poczucia zbiorowej odpowiedzialności Polaków. Tak czy siak, Polacy od razu zaczęli zastanawiać się jak obejść ten nieprzyjemny zapis w strategii walki rządu ze skutkami epidemii COVID-19. Jedni myślą o odbyciu 10-dniowej samoizolacji przed udaniem się na święta do swoich bliskich, inni starają się o zrobienie zawczasu testów. Obywatelskie (nie)posłuszeństwo Jeden z portali postanowił sprawdzić nastroje panujące w narodzie. Okazało się, że 64% Polaków postara się spędzić święta Bożego Narodzenia w wąskim gronie (2-5 osób przy stole). Z kolei aż 31% z nas uznało, że ograniczenia ograniczeniami, ale ukochane święta trzeba spędzić w tradycyjny sposób, z najbliższymi. Huczne Boże Narodzenie wraz z dalszymi krewnymi (więcej niż 20 osób) zapowiedział w sondażu jedynie 1% z nas. 26% ankietowanych zapowiada spędzenie świąt z 6-10 osobami, a 3% zgromadzi się przy stole w gronie 11-15 osób. Jak wynika z tego badania, nasze społeczeństwo zaczyna mieć...