Carrefour nie będzie w tym roku sprzedawał żywych karpi. Słuszna decyzja?
Adobe Stock
Newsy

Carrefour nie będzie w tym roku sprzedawał żywych karpi. Słuszna decyzja?

Znana sieć sklepów oficjalnie rezygnuje ze sprzedaży żywych karpi. Co było powodem tej decyzji?

Święta za pasem. Jeśli planujecie kupić w tym roku świeżego, żywego karpia, na pewno nie dostaniecie go w Carrefourze. Sieć sklepów Carrefour Polska poinformowała, że w tym roku rezygnuje ze sprzedaży żywego karpia. Dlaczego?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Carrefour Polska oficjalnie rezygnuje ze sprzedaży żywego karpia

Trudno sobie nawet wyobrazić święta bez karpia. Ryba ta co roku gości na naszych stołach w postaci smażonych dzwonków lub zatopiona w galarecie. Niektórzy wolą kupić żywego karpia i samodzielnie pozbawić go życia w domu, inni są temu przeciwni i stawiają na karpie, które zostały już wcześniej zabite i wypatroszone.

W tym roku sieć handlowa Carrefour Polska całkowicie rezygnuje ze sprzedaży żywego karpia. Jeszcze przed rokiem udając się do tego sklepu, mogliśmy zobaczyć specjalne pojemniki z wodą, w których pływały żywe karpie. Klient mógł sobie wybrać takiego karpia i zabrać go do domu. W tym roku tak nie będzie.

Zobacz także
Tyle kosztowały święta 15 lat temu. Karp czy 10 jajek miały ceny jak z innego świata

Tyle kosztowały święta 15 lat temu. Karp czy 10 jajek miały ceny jak z innego świata

Karp ma podrożeć aż o 50%. Kupcie go wcześniej i zamroźcie

Karp ma podrożeć aż o 50%. Kupcie go wcześniej i zamroźcie na wigilię

Skąd taka zmiana decyzji Carrefoura?

Jak czytamy na oficjalnej stronie sklepu:

- Decyzja wpisuje się w strategię sieci, zakładającej m.in. demokratyzację żywności BIO, poprawę dobrostanu zwierząt oraz zachęcanie Polaków do dokonywania świadomych wyborów żywieniowych dla dobra naszej planety.

Nie oznacza to jednak, że w Carrefourze w ogóle nie kupimy karpia:

- Klienci będą mogli kupić świeżego karpia w postaci ryby całej, patroszonej, tuszy, dzwonka, płatów oraz filetów dostępnych na wagę – informuje biuro prasowe sieci.

Jak czytamy na stronie oficjalnej Carrefoura, karpie, które trafiają do sprzedaży w sklepach Carrefour, pochodzą w 100% wyłącznie z polskich hodowli, m.in. z ekologicznej hodowli Gospodarstwa Rybackiego Zawólcze, w której ryby hodowane są przez 3 lata w stawach zapewniających każdemu zwierzęciu po 10-15 m2 powierzchni dna i około 10-15 m3 wody.

Gdzie jeszcze nie kupimy żywego karpia?

Nie tylko Carrefour sprzeciwia się sprzedaży żywych karpi. Nie dostaniecie ich też w takich sieciach handlowych, jak Kaufland, Auchan, E.Leclerc. Lidl, Aldi, Netto, ani też w Biedronce.

Źródło: media.carrefour.pl

Karp u zakonnic droższy niż w supermarkecie, ale podobno warto. "Czuć, że te ryby są z niezamulonego stawu"
AdobeStock
Newsy
Karp u zakonnic droższy niż w markecie, ale ponoć warto. „Czuć, że te ryby są z niezamulonego stawu"
Karp wcale nie musi brzydko pachnieć mułem - dowodem na to są ryby sprzedawane przez zakonnice w Staniątkach w województwie małopolskim. Ich karpie cieszą się dużym wzięciem, ponieważ są smaczne, dorodne i zupełnie pozbawione zapachu mułu.

Święta tuż, tuż, dlatego kto ma ochotę na świeżego karpia, ten już rusza po tę rybę do sklepu. Nie wszyscy ufają supermarketom w kwestii tych ryb, dlatego wybierają prywatnych hodowców. W sprawdzonych miejscach można mieć pewność, że karp będzie zdrowy i pozbawiony charakterystycznego zapachu kojarzącego się z mułem. Takie właśnie ryby sprzedaje się w Staniątkach, gdzie hodowlę karpi prowadzą siostry benedyktynki.  Karpie z naturalnej hodowli ze Staniątek Karp to ryba, która nie cieszy się nadmiernym uwielbieniem. Często jada się ją na święta z przyzwyczajenia - w końcu tak nakazuje tradycja. Ma niezbyt przyjemny zapach, który bywa określany jako mulisty, dlatego Polacy wymieniają się domowymi sposobami na pozbycie się charakterystycznego smrodku karpia. Ale skąd on się w ogóle bierze? Niska cena (przynajmniej do niedawna...) takiego karpia wynika z warunków, w jakich był hodowany. Kiedy ryby są stłoczone w małym zbiorniku, gdzie dostęp do tlenu jest niewielki, wówczas ich mięso zaczyna się „zakwaszać”, co powoduje brzydki zapach i posmak mułu. Zupełnie inaczej jest w przypadku karpi z dobrych hodowli - takich, jak ta u sióstr benedyktynek w Staniątkach. Ryby od mniszek są karmione pszenicą, pozbawioną ewentualnych dodatków, które mogłyby powodować zły smak mięsa:  – Czuć, że te ryby są z niezamulonego stawu. Nawet w przypadku karpi ważących powyżej 2 kg nie ma się co obawiać, że będą one czymś przesiąknięte – mówił w Radiu Eska jeden z klientów. Ile kosztuje kilogram karpia od zakonnic? Co roku w Staniątkach ustawiają się kolejki do karpia u sióstr Benedyktynek. Nikogo nie odstrasza cena, która jest dość wysoka i wynosi 40 złotych za kilogram żywej ryby. Jak podkreślają mniszki, należy wówczas wziąć ze sobą wiaderko lub inny pojemnik. Można też poprosić o ubicie i...

cena karpia
Adobe Stock
Newsy
Ile zapłacimy w tym roku za karpia? Będziecie zaskoczeni
Choć do Bożego Narodzenia jeszcze ponad 2 tygodnie, mnóstwo sklepów już rozpoczęło sprzedaż świątecznych produktów z karpiem na czele. W tym roku w większości z nich nie kupimy jednak żywych ryb, co sprawia, że o niższą cenę będzie o wiele trudniej.

Karp to typowo świąteczna ryba, której nie powinno zabraknąć na żadnym wigilijnym stole. Mimo że do produktu mamy dostęp przez cały rok, to jednak najchętniej kupujemy go właśnie pod koniec grudnia. Wtedy też przedsiębiorcy podnoszą jego cenę. Czy tak będzie również i tym razem? Jak zmieniały się ceny karpia? W 2019 roku za kilogram żywego karpia w sklepie rybnym trzeba było zapłacić 18–24 złote, z kolei w markecie lub dyskoncie nieco mniej, 15–16 złotych. W tym roku przed świętami żywe karpie sprzedawano zazwyczaj po 18 złotych za kilogram. Można więc powiedzieć, że cena trzymała się raczej dolnej granicy, czego powodem z pewnością była pandemia. Gospodarstwa rybackie podały już świąteczne ceny Na święta ceny karpia zawsze nieznacznie rosły o około 1 złotówkę. W tym roku okazuje się jednak, że sytuacja jest zupełnie odwrotna. Choć póki co trudno oszacować średnią cenę świątecznej ryby w marketach, gospodarstwa rybackie podały już swoje kwoty. Te wahają się od 12 do 16 złotych za kilogram żywego karpia.  W większości marketów nie będzie żywego karpia Choć w marketach zawsze jest taniej, w tym roku wiele z nich wycofało się ze sprzedaży żywego karpia. Do tej grupy zalicza się między innymi Auchan, Lildl, Aldi, Biedronka oraz Selgros. W ich ofercie znajdziemy tylko świeżego karpia, po obróbce. Jednak takie mięso potrafi kosztować niemało. Ile za kilogram świeżego karpia? W Auchan, za kilogram tuszy karpia zapłacimy bowiem 24 złote , z kolei za filety ze skórą już 35 złotych . Najtańszą opcją okazuje się karp patroszony. Jego cena wynosi 19 złotych za kilogram. W Kauflandzie kwoty również są wywindowane. Bowiem za 100 gramów świeżego karpia w tuszach zapłacimy tam aż 2,69 zł  co w przeliczeniu daje 26,90 zł/kg....

Karp ma podrożeć aż o 50%. Kupcie go wcześniej i zamroźcie
AdobeStock
Newsy
Karp ma podrożeć aż o 50%. Kupcie go wcześniej i zamroźcie na wigilię
Już za nieco ponad miesiąc święta, tymczasem producenci mówią o możliwym gigantycznym wzroście cen karpia. Może warto kupić go już teraz?

Szalejące ceny wprawiają w osłupienie Polaków. Niedługo święta. Czy to oznacza, że dla wielu z nas będą one skromniejsze niż zazwyczaj? Jak pokazują ostatnie prognozy, podrożeć ma dosłownie wszystko - nawet karp. Może warto kupić go o wiele wcześniej i zamrozić w oczekiwaniu na Wigilię? Inflacja odbije się na cenach karpia Karp jest jednym z nieodłącznych elementów każdej Wigilii. Zwykle przygotowujemy go w formie smażonej, ale ryba ta świetnie też smakuje w galarecie oraz w postaci zupy z karpia. Rozpędzona do szaleństwa inflacja nie oszczędziła nawet słynnej świątecznej ryby. Już teraz mówi się, że w okolicach świąt ceny karpia mogą wzrosnąć nawet o 50%. Ile będzie kosztować w tym roku karp? Jeden ze sklepów rybnych w Opolu negocjuje już cenę żywego karpia. Niestety, dziś wiadomo, że być może zapłacimy za niego nawet 50% więcej niż przed rokiem. Ile może kosztować w tegoroczne święta kilogram żywego karpia? - Dokładnej ceny jeszcze nie znamy, ale to może być powyżej 22 złotych za kilogram żywego karpia – spekuluje Grzegorz Zapotoczny, współwłaściciel Rybexu w Opolu. W sklepie możemy kupić zarówno świeżego, jak i wypatroszonego już karpia. Cena wypatroszonego karpia kosztuje obecnie aż 29 złotych za kilogram i niestety, może jeszcze wzrosnąć. Jak wyglądały ceny przed rokiem? W 2020 roku na Opolszczyźnie ceny za kilogram żywego karpia wynosiły o wiele mniej - od 12 do 15 zł. - Ceny są o wiele wyższe niż w poprzednich latach – mówi Zbigniew Mirowski, kierownik komórki organizacyjnej w Gospodarstwie Rybackim Niemodlin. - Ale koszty hodowli wzrosły, no i paliwo jest drogie, to wpływa na cenę. Nasz karp karmiony jest tylko zbożem od rolników, od ikry po ubój u nas wszystko odbywa się ekologicznie – dodaje....

Karp
Adobe Stock
Newsy
Uważajcie. Pod żadnym pozorem, nie kupujcie karpi z takim kolorem skrzeli
Nie ukrywajmy. Karp nie smakuje wszystkim. Z drugiej strony to przecież nasza wigilijna tradycja. Jak więc wybrać odpowiedniego karpia?

Jakich karpi powinniśmy się wystrzegać? Złośliwcy i obrońcy praw zwierząt powiedzieliby pewnie, że każdych. Żarty na bok. Karp to w końcu całkiem już długa, polska tradycja. Jego smak także bywa czasami dyskusyjny. Zwykle jest spowodowany tak zwanym mułem. Są sposoby, by z tym nieprzyjemnym posmakiem walczyć. Moczenie ryby w wodzie, marynata z mleka i tak dalej. Nic jednak nie wpłynie tak na smak naszej ryby, jak po prostu zakup odpowiedniej sztuki z dobrej hodowli. Nie oszczędzajmy na świętach Niskie ceny potrafią skusić zwłaszcza osoby z tak zwanym wężem w kieszeni. Ale święta to święta. Nie wypada oszczędzać kilku złotych na wigilijnej rybie. Czasem różnica kilku złotych w cenie karpia zaważy na jego smaku. Te tańsze pochodzą spoza granic Polski. Hodowane w małych akwenach, tuczone złej jakości pokarmem. Jeżeli wybierzemy karpia z dobrej hodowli, wtedy istnieje niemalże pewność, że smak mułu będzie jedynie przykrym wspomnieniem z poprzednich wigilii. Takich ryb nie kupujmy Oprócz tego przy zakupie karpia powinniśmy zwrócić uwagę na kilka innych szczegółów: Kupujmy karpia świeżego lub zabijanego na miejscu w sklepie – upewnijmy się, że karp nie jest zdechły. Żywe karpie ze sklepu powinny mieć nieco miejsca do swobodnego pływania. Jeżeli są stłoczone i nie pływają grzbietem do góry, lepiej zrezygnujmy z ich zakupu. Wybierajmy karpie średniej wielkości. Małe trudno filetować, a duże są po prostu zbyt tłuste. Najważniejsza jest świeżość ryby – tę poznamy po czerwonych skrzelach. Nie kupujmy ryb, u których skrzela są żółtej barwy!