byczy burger toruń
AdobeStock
Newsy

Burgerownia w Toruniu zszokowała przechodniów wywieszką. Ludzie są zniesmaczeni. Słusznie?

Właściciel tej restauracji powiedział „dość” i wywiesił na drzwiach lokalu kontrowersyjny plakat. Ma rację?
Katarzyna Wyborska
marzec 24, 2021

Wielu ludziom przez pandemię koronawirusa, puszczają już nerwy. Najbardziej zdenerwowani są właściciele restauracji i trudno im się dziwić – rząd wciąż nie dał jasnej informacji co do tego, kiedy lokale będą mogły wznowić działalność. Teraz restauracje mogą realizować tylko zamówienia na wynos, co niestety nie sprawdza się w przypadku tych, które nigdy nie sprzedawały jedzenia z dostawą. Mowa głównie o eleganckich lokalach zlokalizowanych na starówkach większych miast.

Z tego powodu, część przedsiębiorców ignoruje obostrzenia i otwiera swoje restauracje. Natychmiast są wówczas odwiedzani przez Sanepid i policję, którzy nakazują zamknąć lokal i nakładają mandaty (które później anulowane są w sądzie, ponieważ nie można w Polsce zakazać prowadzenia działalności gospodarczej, jeśli nie ma stanu wyjątkowego). Właściciele lokalu "Byczy Burger" w Toruniu, powiedzieli „dość!” i wywiesili dość kontrowersyjny plakat na drzwiach.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Tych panów nie obsługujemy

Jakiś czas temu na profilu restauracji "Byczy Burger" na Facebooku, pojawiło się zdjęcie plakatu, który wisi na drzwiach restauracji. Napis na nim brzmi:

W tym lokalu nie obsługujemy funkcjonariuszy policji i ich rodzin!

A poniżej dopisano:

W podziękowaniu za:

  • Bicie i gazowanie ludzi
  • Nękanie przedsiębiorców
  • Kultywowanie tradycji ZOMO

Plakat wywołał skrajne reakcje. Część ludzi popiera taką formę protestu, a inni są nią zniesmaczeni i krytykują restaurację.

Stanowisko właścicieli restauracji

Załoga "Byczego Burgera" oświadczyła, że nie ma zamiaru ściągać plakatu, ponieważ w ten sposób wyrażają swój sprzeciw wobec działań policji. Pod zdjęciem plakatu na swoim profilu na Facebooku napisali:

Dla jasności: plakat nie wisi od tak sobie. Jest to reakcja na zachowanie policji w stosunku do nas - bezpodstawne zatrzymanie, wielogodzinne przetrzymywanie w radiowozie w kajdankach, poniżanie, agresję, wywiezienie do innego miasta i wypuszczenie w nocy bez możliwości odwiezienia na miejsce zatrzymania. A to wszystko w sumie za brak maseczki. Sąd oddalił wszystkie zarzuty w stosunku do nas i uznał zatrzymanie za bezzasadne, policja nie ma sobie nic do zarzucenia. Na strajkach przedsiębiorców byliśmy świadkami gazowania i bicia niewinnych, spokojnych i pokojowo nastawionych osób, plakat jest też formą sprzeciwu wobec takich sytuacji.

Popieracie ich protest?

 

Jak niektórzy już zauważyli na naszej witrynie od kilku dni wisi pewien plakat. Jest na nim jasna informacja - nie...

Opublikowany przez Byczy Burger Poniedziałek, 1 marca 2021
Komentarze
Hamburger, fast food, Burger King, McDonalds
Amirali Haszemian/unsplash.com
Newsy Burger King opublikował na Facebooku niezwykły apel. Prosi klientów o korzystanie z usług McDonald's? Wiemy o co chodzi
Tego jeszcze nie grali... Zamiast odwiecznej wojny o klienta, światowi giganci fast-foodu stanęli w jednym szeregu. Terenem sojuszu fastfoodowych sieci stała się Polska. O co tutaj chodzi? Już spieszymy z odpowiedzią.
Hubert Rój
listopad 03, 2020

Dzisiaj na facebookowym profilu Burger Kinga mogliśmy zobaczyć dość niecodzienną wiadomość. Fani sieci z pewnością przecierali oczy ze zdumienia, kiedy zobaczyli, że ich ulubiony bar szybkiej obsługi zachęca do zamawiania u konkurencji!  W oświadczeniu na Facebooku Burger King Polska czytamy: Nie przypuszczaliśmy, że kiedykolwiek was o to poprosimy, tak samo nie przypuszczaliśmy, że będziemy was zachęcać do zamawiania z KFC, PizzaHut, Starbucks, DaGrasso, Dominos, Dominium, Max Burgers, Pasibusa oraz wielu innych restauracji. Tytuł oświadczenia nie pozostawia wiele do dodania: "Zamówcie z McDonalds". Burger King Polska nawet nie próbuje owijać w bawełnę i wprost opisuje zagrożenia, jakie czekają tę firmę i całą branżę w związku z obecną sytuacją na rynku gastronomicznym: Nie myśleliśmy, że będziemy was o to prosić, ale te restauracje zatrudniają tysiące pracowników, którzy w tym momencie potrzebują waszego wsparcia (...). Wiemy, że Whooper to najlepsza opcja, ale zamówienie BigMaca wydaje się teraz też spoko opcją. Burger King zaprasza do McDonald's nie bez przyczyny. Los pracowników, jak i stan finansowy całych fast-foodowych firm zależy w tym momencie od konsumentów. Jeżeli dotychczasowi klienci restauracji nie przerzucą się szybko na jedzenie na wynos, przyszłość całej branży będzie malowała się w czarnych barwach. Wszystko oczywiście spowodowane jest przez rządowe obostrzenia, w wyniku których zamknięto bary i restauracje na 2 tygodnie. Obecny rozwój pandemii w naszym kraju zwiastuje możliwość przedłużenia zamknięcia knajp. 

Przeczytaj
Restauracja Magdy Gessler koronawirus
Adobe Stock
Newsy Restauracja z programu „Kuchenne rewolucje” funkcjonowała mimo pandemii. Nie uwierzycie, jak obeszła zakazy
Nie od dziś wiadomo, że Polacy to pomysłowy naród. Ostatnio znów przekonali nas o tym restauratorzy, którzy stają na głowie, by ominąć pandemiczne zakazy.
Hubert Rój
grudzień 30, 2020

Właściciele restauracji, barów i innych gospód należą do grona najbardziej poszkodowanych przez obostrzenia i restrykcje wprowadzone ze względu na zagrożenie koronawirusem. Od samego początku pandemii restauracje zanotowały kolosalne zmniejszenie liczby klientów. Na wiosnę pozamykane, latem działające ledwie na pół gwizdka. Teraz, w zimie, knajpy znów obsługują klientów tylko na wynos. Pomysłowi restauratorzy kombinują Można było się domyślać reakcji restauratorów. Na początku panowała wściekłość i niedowierzanie. Potem te przykre odczucia zostały nieco złagodzone ze względu na środki otrzymywane z tarczy antykryzysowych. Budżet państwa nie jest jednak z gumy i pieniądze od rządu szybko przestały płynąć do właścicieli restauracji szerokim strumieniem. Przekonał się o tym właściciel łódzkiej restauracji „Gorąca Kiełbasiarnia”. Mateusz Al Najar, bo to o nim mowa, musiał obejść się smakiem, kiedy do restauratorów wpływały kolejne transze z 6. już tarczy antykryzysowej. Dlaczego? Tym razem pieniądze otrzymają tylko ci właściciele, którzy zanotowali 40%-owe straty. Pan Mateusz znajduje się ze swoją „Gorącą Kiełbasiarnią” nieco pod tym progiem. Jak wspomnieliśmy, nie od dziś wiadomo, że Polacy mają łeb na karku. Skoro rząd zakazał przyjmowania gości przy restauracyjnych stolikach, pan Mateusz postanowił przeprowadzać szkolenia. Kiełbaski tylko na wynos Czego kelnerzy uczyli więc swoich gości w „Kiełbasiarni”? Za jedyne kilkanaście złotych uczestnicy nietypowych kursów mieli poznać tajniki posługiwania się sztućcami i degustacji napojów. Pod taką właśnie przykrywką, właściciel łódzkiej knajpy zamierzał prowadzić zwykłą działalność. Wszystko oczywiście miało odbywać się zgodnie z...

Przeczytaj
koronawirus jedzenie na wynos
AdobeStock
Newsy Zamawiasz do domu jedzenie w czasie pandemii? Dowiedz się, czy to bezpieczne!
W większości restauracji możemy wygodnie zamówić jedzenie na wynos. Jednak czy jest to bezpieczne teraz, w trakcie pandemii koronawirusa? Przekonajcie się!
Katarzyna Wyborska
listopad 18, 2020

Pandemia COVID-19 wymusza na właścicielach lokali gastronomicznych wdrażanie rozwiązań, które umożliwią im w miarę normalne funkcjonowanie i pozwolą cały czas pracować i zarabiać. W związku z tym większość restauracji pozostaje otwarta i oferuje swoim klientom posiłki z dostawą na wynos. Niektóre lokale, aby zachęcić do składania zamówień, przywożą jedzenie za darmo! Nie ma co się dziwić – lepiej zarobić mniej, niż nie zarobić wcale. Jednak czy zamawianie jedzenia w trakcie pandemii koronawirusa jest bezpieczne? Sprawdźmy to! Koronawirus i jedzenie na wynos Aby uchronić się przed widmem bankructwa, w obliczu nakładanych na branżę gastronomiczną obostrzeń restauratorzy robią, co mogą by utrzymać się na powierzchni i móc sprzedawać posiłki klientom. Obecnie oferują sprzedaż z odbiorem na zewnątrz lokalu lub dowóz do domu. Wydawałoby się, że taki sposób wydawania posiłków jest dość bezpieczny. A na pewno bezpieczniejszy niż tradycyjne przesiadywanie w lokalu! Ale jaką mamy pewność, że osoba przygotowująca jedzenie oraz dostawca przestrzegają wszystkich zasad higieny? Co, jeżeli sami są chorzy? Czy można się zarazić koronawirusem za pomocą jedzenia na wynos? Część osób na pewno ma wątpliwości, czy zamawianie jedzenia w trakcie pandemii jest bezpieczne. W końcu wystarczy, że zarażony kucharz kichnie do posiłku i zarażenie jest praktycznie pewne! Jednak uspokajamy - po pierwsze, kucharze noszą maseczki i rękawiczki. W dodatku żywność w trakcie przygotowywania poddawana jest wysokim temperaturom, które zabijają zarazki. Wiemy już, że od kucharza raczej się nie zarazimy. Ale co z dostawcą? Bezpieczna dostawa Tak jak wszyscy inni, również dostawcy bardzo dbają o zasady bezpieczeństwa. Przecież im też zależy na własnym zdrowiu! Dlatego gdy...

Przeczytaj
Spot Mateusza Morawieckiego
Facebook/Mateusz Morawiecki
Newsy NIEZWYKŁY gest Morawieckiego! Wziął torbę z zakupami i zapukał do jej drzwi! To wideo to prawdziwy HIT sieci!
Ponad 13 tysięcy reakcji, blisko 9,5 tysiąca komentarzy i ponad trzy tysiące udostępnień – post wrzucony na facebookowy profil premiera zyskał ogromną popularność w sieci!
Weronika Kępa
listopad 04, 2020

Ocieplanie wizerunku Po fali nienawiści wylanej w ostatnich tygodniach na polski rząd przyszedł czas na ocieplenie wizerunku, a przecież nikt nie potrafi robić tego tak dobrze, jak nasi politycy. Tym razem tę trudną sztukę postanowił zgłębić premier Mateusz Morawiecki. Na jego Facebooku pojawiło się wideo, na którym widać jak puka do drzwi starszej kobiety i obdarowuje ją zakupami spożywczymi. Nie zabrakło oczywiście wzruszającego opisu: "(…) Pani Alicja, którą dziś odwiedziłem, ma 86 lat i jest jedną z setek tysięcy samotnych seniorów, którzy potrzebują teraz tej uwagi mocniej, niż kiedykolwiek. Wszystkim nam jest trudno, ale samotność w starości jest jedną z najgorszych rzeczy, jaka może przytrafić się człowiekowi. Epidemia koronawirusa nie zwolniła nas z obowiązku bycia przyzwoitym. Wręcz przeciwnie - trudne czasy wymagają od nas więcej i stanowią test solidarności (…)". Niezawodni obserwatorzy Komentujący nie pozostawili na premierze suchej nitki. Ich uwadze nie umknął między innymi fakt, że Mateusz Morawiecki nie wniósł zakupów samodzielnie. " Cudotwórca ! Torby zmaterializował dopiero pod drzwiami. Na ulicy i po schodach żwawo myka bez niczego, a pod drzwiami pstryk i są torby! Wy nawet ustawkę spieprzycie !" Morawiecki został również posądzony o granie na uczuciach i hipokryzję. „Jak można mówić o przyzwoitości, kiedy ignoruje się głos ludzi na ulicach? Jak można? Ilu seniorów Pan odwiedził? W moim otoczeniu kilkoro umiera bez opieki medycznej. Jaką trzeba mieć czelność? ”, "Epidemia koronawirusa nie zwolniła nas z obowiązku bycia PRZYZWOITYM". Absolutnie tak! Zatem proszę łaskawie sprawdzić sobie znaczenie tego słowa, wziąć to do serca i chociaż raz zachować się przyzwoicie i zejść z politycznej sceny (żeby...

Przeczytaj