Biedronka
Adobe Stock
Newsy

Biedronka wycofuje na zawsze popularny produkt - też go kupowaliście?

Jedna z największych sieci spożywczych postanowiła wycofać ze sprzedaży jajka z chowu klatkowego. W ślad za nią pójdą kolejne sklepy. Już niedługo nigdzie ich nie kupicie.
Weronika Kępa
styczeń 01, 2021
Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Jajka "trójki"

Sprzedaż jaj klatkowych od dawna rodziła duże kontrowersje wśród obrońców zwierząt, którzy uważają, że produkt pozyskiwany jest niehumanitarnie. Bowiem kury zamknięte w klatkach są traktowane jak maszyny do robienia pieniędzy i faszerowane przeróżnymi antybiotykami, co w efekcie powoduje wiele chorób. 

Niestety większość Polaków nagminnie kupuje jaja z chowu klatkowego z jednej prostej przyczyny – są najtańsze. W końcu nikt nie lubi przepłacać. I w ten sposób przemysł związany z ich wytwarzaniem nabrał ogromnego rozpędu. Biedronka postanowiła jednak wycofać tak zwane „trójki” ze swoich sklepów.

Biedronka wycofuje jaja z chowu klatkowego

Od 1 stycznia 2021 roku w warszawskich Biedronkach nie kupicie jajek z chowu klatkowego. Sieć zaznacza, że do końca grudnia produkt zniknie ze sklepów w całej Polsce. Co prawda „trójki” miały zostać wycofane do 2025 roku, jednak decyzja Biedronki sprawiła, że inne popularne sklepy również chcą zrobić to o wiele szybciej niż planowały. 

- Całkowite zaprzestanie sprzedaży jaj klatkowych tak naprawdę możliwe jest w Warszawie lub kilku innych największych polskich miastach. Poza metropoliami polscy konsumenci, kupując jaja, wciąż kierują się ceną, a ta jest najniższa w przypadku jaj klatkowych - tłumaczy Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Które jajka są najzdrowsze?

Już niedługo w większości polskich sklepów nie kupicie jajek z chowu klatkowego. Będziecie więc zmuszeni sięgnąć po inne, z pewnością droższe rodzaje. Najzdrowsze okazują się te oznaczone numerem 1, czyli z wolnego wybiegu lub numerem 0, czyli z chowu ekologicznego.

Możecie też wybierać te oznaczone numerem 2, to znaczy pochodzące z chowu ściółkowego. Co prawda znoszące je kury żyją w zamknięciu i są karmione paszą, jednak są wypuszczane i mogą się samodzielnie poruszać. To opcja dla tych, którzy nie chcą wydawać zbyt dużo pieniędzy na jajka.

Niewielu jednak zdaje sobie sprawę z tego, że jajka nie są niezastąpionym produktem spożywczym i tak naprawdę nie trzeba ich w ogóle kupować. Więcej na ten temat znajdziecie na Instagramie i blogu gwiazdy MasterChefa, Ani Starmach.

Komentarze
supermarket
AdobeStock
Newsy Eksplozje w dwóch supermarketach „Biedronka”. Niepokojące informacje z zagranicy
Dziś nad ranem doszło do wybuchu w dwóch polskich sklepach - poszkodowane osoby odwieziono do szpitala.
Katarzyna Wyborska
grudzień 08, 2020

W nocy z 7 na 8 grudnia doszło do eksplozji w dwóch polskich sklepach. Zdarzenie miało miejsce w Holandii, w miastach Aalsmeer i Heeswijk-Dinther. Udało się ustalić, że oba supermarkety nie należą do sieci Biedronka, choć nosiły tę samą nazwę – większość polskich sklepów w Holandii ją wykorzystuje.   Jak podają serwisy informacyjne, pierwszy wybuch mieszkańcy usłyszeli około godziny trzeciej w nocy. Natychmiast wezwali straż pożarną, której przekazali, że poza tym jednym wybuchem było słychać jeszcze kilka mniejszych. Pożar gaszono do godziny 4:20. Supermarket znajdował się na parterze kamienicy – jej mieszkańców natychmiast ewakuowano, na szczęście nikomu nic się nie stało. Sklep został doszczętnie zniszczony przez ogień, który wybuchł w następstwie eksplozji. Lokalne porachunki? Służby wypytywały właściciela supermarketu, czy ma informacje o osobach, które mogłyby przeprowadzić zamach na jego sklep. Mohamad Mahmoed, który prowadził ten supermarket wyznał, że nie ma żadnych wrogów, którzy mieliby zniszczyć jego sklep. O sytuacji dowiedział się krótko po wybuchu, gdy obudzony sygnałem alarmowym sprawdził nagranie z monitoringu na którym nic nie było widać. Chwilę później zadzwonili do niego mieszkańcy kamienicy z informacją o eksplozji.   Kolejny wybuch miał miejsce 100 kilometrów dalej, w dużym supermarkecie w mieście Heeswijk-Dinther. Z miejsca wypadku ewakuowano 20 osób. Holenderska policja poinformowała, że na razie nic nie wiadomo o tym, by eksplozje były ze sobą powiązane. Grote #brand in winkel #Ophelialaan #Aalsmeer #grip1 pic.twitter.com/HuDn0WgUyy — Michel van Bergen (@mvbergen) December 8, 2020 Explosievenhond wordt ingezet bij onderzoek naar poolse supermarkt. #aalsmeer...

Przeczytaj