Karp w biedronce
Adobe Stock
Newsy

Biedronka rozdaje karpie za darmo. Ale śpieszcie się, bo promocja szybko się kończy

Ostatni dzwonek na zakup świątecznej ryby w okazyjnej cenie. Biedronka przeszła samą siebie. Tam do czwartku dostaniecie karpia za darmo!
Hubert Rój
grudzień 21, 2020

Tak, to nie żart. Biedronka postanowiła zachęcić swoich klientów do odwiedzenia swoich sklepów w niecodzienny sposób.

Na czym polegała będzie ta nietypowa promocja? Od 21.12 do 24.12 w sklepach należących do Jeronimo Martins będzie można odebrać darmową wigilijną rybę.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Voucher na zakupy

Akcja dotyczy tylko jednego produktu. Będzie to świeży karp, płat ze skórą marki Marinero. Uważajmy, by nie popełnić błędu.

By skorzystać z tej niesamowitej okazji, trzeba będzie na początku zapłacić za kawałek ryby wraz ze swoimi zakupami.

Wraz z paragonem otrzymamy jednak voucher w wysokości 100% wartości zakupione ryby. Załóżmy więc, że wybraliśmy kawałek ryby o wartości 8 zł.
Te pieniądze odzyskamy w postaci bonu na dowolne towary ze sklepów Biedronka.

Oszczędzajmy i gotujmy

Otrzymany voucher będzie miał jednak dość krótką ważność. Będziemy mogli z niego skorzystać tylko w dniach 28.12-31.12.

Ponadto promocja obowiązuje tylko posiadaczy karty Moja Biedronka. Limit dzienny przypadający na jedną kartę to 3 kg karpia.

Pozostaje więc skorzystać z tej akcji i zaoszczędzić sporo gotówki! Jak przyrządzicie swojego wigilijnego karpia?

My polecamy karpia po żydowsku z przepisu Ewy Wachowicz. Znajdziecie go, klikając w ten link: KLIK!

Jeżeli nie przepadacie za połączeniem słonej ryby i słodkawej galarety z bakaliami, wybierzcie inny przepis. Na przykład ten karp w galarecie z warzywami: PRZEPIS NA KARPIA W GALARECIE.

Komentarze
karp soute przepis
Adobe Stock
Newsy Jak kupić najsmaczniejszego karpia? Zwróćcie uwagę na jedną rzecz
Przygotowujecie karpia na święta? Dowiedzcie się, jak sprawdzić który karp jest najsmaczniejszy!
Katarzyna Wyborska
grudzień 21, 2020

Wigilia już za kilka dni! Jeżeli planujecie przygotować karpia na święta, to lepiej szybko biegnijcie do sklepu. Możecie się zastanawiać po co, skoro ryb pewnie będzie aż nadto? Dlatego, że w tym roku sytuacja jest skomplikowana – przez pandemię koronawirusa ucierpiały różne branże, a że gospodarka jest systemem naczyń połączonych, to kryzys nie oszczędził także handlarzy rybami. Już wiedzą, że przez obostrzenia i mniejsze grono na Wigilii sprzedadzą o wiele mniej ryb niż rok temu, więc zamawiają ich mniej od hodowców. A to oznacza, że niektórzy będą musieli obejść się bez karpia w tegoroczne święta, ponieważ zwyczajnie tych ryb zabraknie. Dlatego musicie się bardzo śpieszyć, jeśli chcecie kupić smacznego karpia – tych zacznie brakować najszybciej! Najczęściej sprzedawana w Polsce odmiana karpia to karp królewski. Ma niezbyt gęsto rozłożone łuski, dzięki czemu dość łatwo się go smaży. Karpie z profesjonalnych hodowli potrzebują około trzech lat, by trafić na stół. Niektórzy hodowcy dla osiągnięcia szybszych zysków karmią ryby specjalnymi mieszankami granulatów, które mają stymulować wzrost. Karpie karmione w ten sposób osiągają docelową wagę już w wieku dwóch lat, ale nie są zbyt smaczne. Jaki jest karp idealny? By mieć absolutną pewność, że karp jest świeży, najlepiej kupić żywą rybę. Jednak takie rozwiązanie jest coraz mniej popularne. Ekolodzy i obrońcy praw zwierząt od kilku lat skutecznie zwiększają świadomość społeczeństwa w tej kwestii. Karpie, które są sprzedawane żywe, przeżywają ogromne katusze – trzyma się je w zbyt ciasnych akwariach, gdzie ryby nie mogą się swobodnie poruszać ani oddychać! Również uśmiercanie ryby w warunkach domowych wzbudza wiele wątpliwości. Dlatego najlepiej jest kupować ryby już wypatroszone. Jak...

Przeczytaj
Karp smażony mulisty muł
gosia p./gotujmy.pl
Newsy Nie jecie karpia, bo ma posmak mułu? Wymoczcie go w tym, a będzie smakował lepiej niż kiedykolwiek
Hubert Rój
grudzień 21, 2020

Spacer do sklepu rybnego, powrót z żywym stworzeniem. Następnie krótka kąpiel w wannie i nieuchronny wyrok. Potem rozbiór i filetowanie. O samym gotowaniu już nawet nie wspominamy. Praca nad świątecznym karpiem często pochłania nam wiele czasu. Wkładamy w nią całe nasze serce, z mozołem przygotowujemy rybie mięso, by w końcu usłyszeć od domowników kilka gorzkich słów. „Czuć mułem” – pada zwykle z ust jednego z degustatorów i zaraz następuje „złożenie broni”. Biesiadnicy odkładają na stół widelce i noże, bo karp jest po prostu niesmaczny. Wszystko to jest spowodowane złą jakością ryby. Tańsze karpie są uprawiane w zanieczyszczonych akwenach hodowlanych. To właśnie tam leży tajemnica nieprzyjemnego ich smaku. Ratowanie karpia Rozwiązaniem jest wybór ryby z lepszego źródła i po prostu zainwestowanie w nią większych środków. Czasem nie możemy jednak sobie na to pozwolić. Co wtedy? Walka z posmakiem mułu to nie przelewki. Coroczna historia i obawa przed wpadką na wigilijnej kolacji prowadzi nas do wypróbowywania różnych metod. Popularnym sposobem na „odmulenie” karpia jest ostatnio kąpiel w mleku. Taka marynata pozwoli naszej rybie na nabranie większej delikatności. Sekrety tej „terapii” zdradziliśmy w jednym z naszych poprzednich artykułów. Znajdziecie go po kliknięciu w ten link: KLIK. To jednak nie wszystko. Jak pozbyć się smaku mułu z karpia? Aby karp raz na zawsze pożegnał się ze swoim nieprzyjemnym mulistym aromatem, warto dodać do naszej mlecznej marynaty kilka przypraw. Co wrzucić do środka? Aromatyczne ziele angielskie, liść laurowy czy rozmaryn – to właśnie takie przyprawy mogą ułatwić nam walkę z mułem. Wymoczenie karpia w mleku z dodatkiem tych przypraw powinno sprawić, że...

Przeczytaj
karp ości
Gotujmy.pl/iskierka.ag
Newsy Przygotujcie tak karpia, a pozbędziecie się ości w mgnieniu oka
Nie przepadacie za jedzeniem karpia w Wigilię, ponieważ obawiacie się połknąć ość? Jest na to metoda! Wystarczy zmienić sposób przygotowywania.
Katarzyna Wyborska
grudzień 19, 2020

Czy ktokolwiek z was wyobraża sobie święta Bożego Narodzenia bez karpia na stole? Na pewno nie! Tradycja przyrządzania tej ryby w Wigilię nie jest długa, ale Polacy szybko i łatwo ją przyjęli. Dziś to obowiązkowa pozycja na świątecznym stole, a osoby handlujące karpiami ogłaszają, w jakich miejscach będą sprzedawać ryby już na długo przed świętami. Do stoisk rybnych ustawiają się długie kolejki, a każdy robiący zakupy przyszedł tam tylko po jedną rzecz – karpia na święta! Smak karpia jest kwestią dość dyskusyjną. Część osób nie przepada za tą rybą ze względu na jej dość charakterystyczny smak. Można temu na szczęście zapobiec stosując kilka sposobów – pisaliśmy o nich w tym artykule . Kolejnym problemem, który sprawia trudności nie tylko w przyrządzaniu, ale też jedzeniu karpia są ości. Wiedzieliście, że większość zgłoszeń na szpitalne oddziały ratunkowe w Wigilię jest spowodowana udławieniem się ością? Z karpiem nie ma żartów! Niestety, ta ryba  zawiera w sobie duże i twarde ości, które mogą być niebezpieczne. A do tego skutecznie zmniejszają radość z jedzenia! W końcu co to za przyjemność, gdy przez większość wigilijnej kolacji dłubiemy widelcem w rybnym filecie w poszukiwaniu ości. Na szczęście są metody, dzięki którym ości nie będą już taki problemem! Jak usunąć ości z karpia? Kto choć raz przygotowywał karpia ten wie, że ta ryba ma wyjątkowo duże i twarde ości. Zwykle usunięcie tych największych wraz z kręgosłupem nie stanowi dużego problemu, jednak w mięsie pozostają mniejsze ości, które już mogą być powodem niebezpiecznych sytuacji, jak choćby wspomniane wyżej zadławienie się. Jest na to bardzo prosty sposób – najlepiej zamiast tradycyjnych, panierowanych filetów zrobić tzw. faworki z karpia. Gdy odpowiednio ponacinamy mięso,...

Przeczytaj