biedronka promocje
AdobeStock
Newsy

Biedronka rozda aż pół miliona bonów na zakupy. Żeby je otrzymać trzeba spełnić 1 warunek

W wyniku interwencji UOKiK, sieć Biedronka przeprowadzi wielką akcję promocyjną. Śpieszcie się, bo bony na pewno szybko znikną!

Kłopoty dla Biedronki, zysk dla jej klientów! Popularna sieć supermarketów od jakiegoś czasu jest oskarżana przez konsumentów o nieuczciwe promocje. Klienci regularnie zwracają uwagę na to, że regulaminy akcji promocyjnych organizowanych przez Biedronkę są niejasne, w wyniku czego chętni nie mogą skorzystać z promocji reklamowanych w gazetkach. Problem okazał się być na tyle duży, że zainterweniował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dowiedzcie się, co to oznacza dla sieci Biedronka i jej klientów!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Interwencja UOKiK w sprawie Biedronki

Do UOKiK od dłuższego czasu napływały skargi na temat nieuczciwych praktyk sieci Biedronka. Klienci skarżyli się na fakt, że sieć za późno publikowała regulaminy akcji promocyjnych. Na czym polegał problem?

Biedronka regularnie rozdaje klientom vouchery zniżkowe na różne produkty. Problem polegał na tym, ze nigdzie nie można było znaleźć informacji na temat tego, które produkty są objęte promocją. Takie informacje znajdują się w regulaminie, więc klienci, którzy o niego pytali byli odsyłani na stronę internetową Biedronki, jednak tam także często regulaminu nie było i publikowano go dopiero w ostatni dzień obowiązywania promocji.

Przez takie praktyki zasady akcji promocyjnych były niejasne i część konsumentów, nie mogła z nich skorzystać, ponieważ to właśnie w regulaminie znajdują się szczegółowe informacje na temat produktów objętych promocją.

Dodatkowo, do UOKiK dochodziły sygnały o negatywnym rozpatrywaniu reklamacji. Klienci zwracali produkty, które okazywały się nie być objęte promocją, jednak Biedronka nie przyjmowała tych zwrotów.

Biedronka rozdaje bony na zakupy

W związku z tymi zarzutami, sieć została zobowiązana przez UOKiK do przeprowadzenia akcji promocyjno-edukacyjnej. Jakie są zasady? Szczegóły podał prezes UOKiK w komunikacie wydanym przez urząd:

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny w wydanej decyzji zobowiązał Jeronimo Martins Polska do zorganizowania akcji edukacyjnej i quizu dla klientów. O terminie jej rozpoczęcia poinformuje przedsiębiorca. Po zapoznaniu się z prawami klientów obowiązującymi podczas dokonywania zakupów, konsumenci będą mogli rozwiązać test i wygrać bon na zakupy w sieci Biedronka o wartości 15 zł. Spółka przygotuje 500 tys. voucherów o łącznej wartości 7,5 mln zł. Kod rabatowy będzie wysyłany na numer telefonu komórkowego konsumenta - dla jednego numeru będzie przyznany tylko raz.

Prawdopodobnie już niedługo sieć ogłosi szczegóły akcji. Jeszcze nie wiadomo, kto będzie mógł wziąć w niej udział – wszyscy klienci, czy tylko posiadacze karty „Moja Biedronka”?

Tarcza Biedronki Antyinflacyjna pod lupą UOKiK: "może być  nieopłacalna i uciążliwa"
Adobe Stock
Newsy
„Tarcza Antyinflacyjna Biedronki" pod lupą UOKiK: „Może być nieopłacalna i uciążliwa"
Promocja nawiązująca nazwą do programu rządowego przeciwdziałającego inflacji będzie zbadana przez państwowych kontrolerów.

Biedronka wprowadziła długoterminową promocję, która jeszcze zanim przyciągnęła klientów, zwróciła uwagę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nietypowa promocja jest badana przez urząd po serii skarg. Czy promocja to tylko sprytny trik marketingowy? Dlaczego UOKiK sprawdza „Tarczę Antyinflacyjną Biedronki"? Nietypowa akcja promocyjna wprowadzona przez sieć Biedronka, wzięła swoją nazwę od Tarczy Antyinflacyjnej wprowadzonej przez polski rząd, żeby przeciwdziałać rosnącym cenom. Tarcza Biedronki zaczęła działać 12 kwietnia i będzie obowiązywać do 30 czerwca. Sklepy w tym czasie mają oferować najniższe na rynku ceny wybranych 150 produktów. Na pierwszy rzut oka wygląda to bardzo korzystnie dla klientów, jednak regulamin akcji jest skomplikowany, a może się też okazać, że wcale nie jest opłacalny. Sklep w promocji gwarantuje, że jeśli klient znajdzie na rynku taniej ten sam produkt, który w Biedronce jest objęty promocją, otrzyma zwrot różnicy w cenie. Jednak aby udowodnić, że inny sklep sprzedaje produkty taniej, klient musi przesłać dowody zakupy obu produktów do siedziby sieci pocztą, narażając się na dodatkowe koszty. Do tego zwrot różnicy nie będzie miał miejsca w gotówce tylko za pomocą kodów rabatowych. Będzie więc zmuszał klientów do dodatkowych wydatków, żeby odebrać kwotę zagwarantowaną przez Biedronkę. Komentując te zasady, prezes UOKiK, Tomasz Chróstny powiedział wprost: - To może być dla konsumentów nieopłacalne i uciążliwe. Co w regulaminie promocji sprawdzi UOKiK? Według wstępnych ustaleń wszystko wskazuje na to, że dla kupujących promocja jest zawiła i niezrozumiała. Klienci zaczęli więc przesyłać skargi do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd chroniący praw...

biedronka
Adobe Stock
Newsy
UOKiK nakazał Biedronce, by dała klientom rabaty. To kara za nieprawidłowości przy promocjach
7,5 mln złotych nałożonej na sieć kary, nie zostanie zapłacona jako mandat, tylko rozdana klientom w postaci bonów. Biedronka rozpoczyna wykonanie nietypowego wyroku Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

O karze dla Biedronki , nałożonej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów pisaliśmy już w marcu, gdy został ogłoszony wyrok. Przypomnimy więc, na czym polegało wykroczenie Biedronki. Klienci skarżyli się, że sieć rozdaje bony rabatowe, ale nie informuje jak można je zrealizować. Regulaminy udostępnia dopiero w ostatnim dniu promocji, a to w regulaminach znajdują się szczegóły dotyczące na przykład listy produktów objętych promocją. Gdy okazywało się, że zakupione przez klientów produkty nie są nią objęte, dyskont odmawiał uznania reklamacji i przyjęcia zwrotu towarów. Biedronka przeprowadzi szkolenie, quiz i rozda klientom bony Zamiast tradycyjnie rozdawać bony rabatowe za zakupy, tym razem Biedronka zdecydowała się na przeszkolenie klientów. Szkolenie prowadzone online ma edukować klientów w zakresie przysługujących im praw. Będzie poruszało tematy prawne, począwszy od prawa do informacji, o cenach i zasadach promocji, poprzez prawo do zwrotu i reklamacji. Będzie dotykało też takich szczegółów prawa konsumenckiego, jak to czym się różni gwarancja od rękojmi. Szkolenia będą odbywać się w 4 turach: 20 września, 28 września, 5 października i 12 października. W każdej turze klienci będą walczyć o 125 000 bonów o wartości 15 zł każdy. Bony otrzymają ci, którzy zgłoszą się po nie pierwsi. Warunki otrzymania bonu: zapoznanie się ze szkoleniem na stronie Biedronki, rozwiązanie quizu z 10 pytaniami, podanie numeru telefonu. Bony zostaną przesłane smsem w postaci kodu rabatowego, na podany przez klienta numer telefonu, w ciągu 7 dni od zakończenia publikowania szkolenia. Uczestnicy promocji będą mieli 3 miesiące na realizację bonu w sklepach Biedronka. Czy tym razem na czas Biedronka poda regulamin promocji? Dyskont zaczął...

Nie tylko Biedronka! W tych sklepach też źle oznaczają towar. Uważajcie!
AdobeStock
Newsy
Nie tylko Biedronka! W tym sklepie też źle oznaczają towar. Uważajcie!
Błędna cena lub brak informacji o kraju pochodzenia produktów – kolejne sklepy znajdują się na celowniku UOKiK z powodu tych nieprawidłowości.

Przynajmniej raz w życiu każdemu zdarzyła się sytuacja, w której przy kasie towar okazywał się być droższy, niż wskazywała cena podana na półce. Taka sytuacja zwykle wynika ze złej organizacji w sklepie – jeden z pracowników nie zdążył zmienić etykiet z cenami i klienci zostali wprowadzeni w błąd. Pamiętajcie, że wówczas macie prawo do kupienia towaru za cenę, która znajdowała się na półce! Jednak niektóre sklepy wydają się celowo stosować takie zabiegi, żeby klienci płacili więcej za zakupy. Sprawdźcie. Kara dla Biedronki od UOKiK Niedawno pisaliśmy o tym, że sieć sklepów Biedronka dostała karę od UOKiK za utrudnianie klientom składania reklamacji oraz nieprawidłowe oznaczanie towarów. W oficjalnym oświadczeniu sieć tłumaczy się tak: Biorąc pod uwagę skalę działalności naszej sieci – ponad 3 tys. sklepów, blisko 70 tys. pracowników, ponad 4 mld odwiedzin klientów w okresie od 2017 r. do lipca 2020 r. – nie możemy wykluczyć indywidualnych przypadków, w których niezamierzony błąd ludzki doprowadził do braku ceny lub braku jej natychmiastowej aktualizacji. W trosce o naszych klientów podjęliśmy zdecydowane, znacznie wykraczające poza rynkowe standardy, działania mające na celu ograniczenie liczby tego typu przypadkowych błędów. Już teraz widzimy pozytywne efekty wdrażanych rozwiązań Tłumaczeniem był zbulwersowany Tomasz Chróstny, który jest prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów: Sieć Biedronka co najmniej od 2016 r. na dużą skalę naruszała podstawowe prawa konsumentów. Chodzi o ich zbiorowe interesy, dlatego UOKiK musiał wkroczyć bezpośrednio. W porównaniu do uchybień innych sieci, mamy do czynienia z przepaścią. Tłumaczenie się skalą działalności jest absolutnie...

Już nawet UOKiK apeluje o bojkotowanie produktów z Rosji i Białorusi. Prezes nie przebierał w słowach
AdobeStock
Newsy
Już nawet UOKiK apeluje o bojkotowanie produktów z Rosji i Białorusi. Prezes nie przebierał w słowach
Bojkot rosyjskich i białoruskich produktów trwa. Nawołuje do niego sam prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W związku z atakiem Rosji i Białorusi na Ukrainę, wiele polskich sklepów i przedsiębiorców, zdecydowało się wycofać produkty pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego. Na ten krok zdecydowały się już m.in. takie sieci, jak: Biedronka Hebe Maxima (Stokrotka) i Barbora Hipper Castorama Netto Rossmann Super-Pharm Topaz Frisco Carrefour Polomarket Kontigo Żabka Lidl Aldi sklepy z alkoholami Al. Capone Do bojkotu rosyjskich produktów wzywa teraz nawet już prezes UOKiK - Tomasz Chróstny. Przeczytajcie jego ostatnią wypowiedź. Prezes UOKiK apeluje o bojkotowanie produktów z Rosji i Białorusi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zaapelował o zaprzestanie kupowania produktów pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego. To jego odpowiedź na działania wojenne prowadzone przez te kraje na Ukrainie: - Zachęcamy do akcji niekupowania produktów i usług od firm z Rosji i Białorusi. Doceniamy sieci handlowe wycofujące takie produkty ze swojej oferty. Bądźmy solidarni z Ukrainą, sprzeciwiamy się rosyjskiej agresji wojskowej – mówi Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie chcecie kupować rosyjskich produktów? Podajemy ich kody Mimo iż lista sklepów, które bojkotują produkty pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego, stale się wydłuża, wciąż znajdziemy je w wielu polskich sklepach. Jeśli chcecie pozostać solidarni z walczącą z Rosją Ukrainą i nie chcecie kupować produktów pochodzących z państwa-agresora i jego sojusznika - zerknijcie na kody kreskowe na opakowaniach. Oto mała wskazówka: Produkty wyprodukowane w Rosji: 460, 461, 462, 463, 464, 465, 466, 467, 468, 469 Produkty wyprodukowane na Białorusi: 481 Jak dotąd do Polski przybyło już grubo ponad...