Bartłomiej Misiewicz schudł aż 43 kg. Czy to zasługa diety?
ONS.pl
Newsy

Bartłomiej Misiewicz schudł aż 43kg. Czy to zasługa diety?

Bartłomiej Misiewicz przemknął przez polską politykę jak meteor. Pojawił się na krótko jako młody, przebojowy współpracownik Antoniego Macierewicza, by po kilku latach po paru aferach wylecieć z politycznego firmamentu.
Hubert Rój
kwiecień 15, 2021

31-letni dziś Misiewicz wziął się jednak w garść i nie zasypał gruszek w popiele po odejściu z życia politycznego.

Były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej szybko przebranżowił się na przedsiębiorcę. Zaczął między innymi produkować… wódkę. Napitek nosi wdzięczną nazwę „Misiewiczówki”.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jak schudł Bartłomiej Misiewicz?

To nie jedyne duże zmiany jakie zaszły w życiu Misiewicza. Dawniej był znany jako nieco pucułowaty młodzieniec. Po tym wizerunku pozostały już tylko wspomnienia.

31-latek zmienił styl życia, zaczął uprawiać sporty i rzeźbić swoje ciało na siłowni. Efekty przyszły natychmiast. Spójrzice sami.

Były polityk w pewnym momencie ważył aż 130 kg. W szybkim zrzuceniu wagi „pomógł” mu kilkumiesięczny pobyt za kratkami.

Misiewicz wylądował w areszcie na skutek zarzutów w sprawie przekroczenia uprawnień i działania na szkodę spółki Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Po tym gdy kolorowa prasa dostrzegła przemianę Misiewicza, nie brakowało żartów o rewelacyjnych efektach diety „pudłowej”.

Misiewicz poszedł za ciosem i po diecie „pudłowej” przeszedł na modną i skuteczną wśród celebrytów dietę pudełkową.

Zobacz także

Z jakich produktów zrezygnował Bartłomiej Misiewicz?

Były współpracownik Antoniego Macierewicza jadł dziennie ledwie 1800 kalorii, które czasami jak sam wspomniał, wzbogacał małymi zdrowymi batonikami czy sokami.

Oprócz tego w zrzuceniu kilogramów pomogła zmiana stylu życia. Mimo wejścia w branżę alkoholową, Misiewicz w dużej mierze odstawił trunki i słodycze.

Oprócz tego na pierwszy rzut oka widać zmianę w jego stylu. 31-latek porzucił przyduże garnitury na rzecz eleganckich, dopasowanych marynarek. Efekty widać jak na dłoni.

Czytaj także:

Komentarze