Makłowicz Robert
TikTok
Newsy

Aż trudno uwierzyć, co Makłowicz dał do zjedzenia swojemu psu. To wideo podbija sieć

Robert Makłowicz słynął do tej pory z ogromnej kulinarnej wiedzy. Kto by pomyślał, że słynny podróżnik to aż taki zgrywus!

Po zakończeniu przygody z TVP, Robert Makłowicz nie narzeka na nudę. Legenda polskiej telewizji najpierw znalazła się ze swoimi programami na antenie konkurencyjnej stacji, a ostatnio zdecydowała się na pójście inną drogą.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Makłowicz stawia na nowe media

Tym wyborem dla Makłowicza był internet. Pan Robert zgodnie z duchem czasu założył kanał w serwisie YouTube. Wyniki oglądalności nowych odcinków jego kulinarnych podróży mówią same za siebie. Makłowicz czuje się w wirtualnej rzeczywistości, jak ryba w wodzie!

Oczywiście nie znajomość nowinek informatycznych sprawia, że publika byłej gwiazdy TVP nie maleje. Również cele podróży nie są już wabikiem na internetową publiczność. Odpowiedzią na sukces Makłowicza w sieci jest oczywiście jego silna, charyzmatyczna osobowość.

Każdy jednak sukces wymaga także pracy. Podróżnik wie, że praca sama się za niego nie zrobi i sumiennie przemierza Polskę w poszukiwaniu nowych i starych smaków, które przedstawia cyklicznie w postaci nowych filmików na YouTube.

Internetowy humor pana Roberta

Oprócz „tradycyjnej” działalności, pan Robert udziela się także w innych sieciach społecznościowych. Dość aktywnie prowadzi profil na Instagramie, gdzie od czasu do czasu publikuje różnego rodzaju ciekawe zdjęcia.

Makłowicz pojawił się ostatnio także w ciekawym filmiku w portalu TikTok. Właśnie tam mogliśmy zobaczyć, jak pan Robert karmi swojego psa. Nie uwierzycie własnym oczom, gdy zobaczycie czym zajada się czworonogi podopieczny Makłowicza. Popatrzcie:

 

@nnuben1

##vrial ##fyp ##dlaciebie ##maklowicz

♬ dźwięk oryginalny - NnubeN1

 

Słyszeliście ten śmiech pana Roberta? A co jeżeli świeży koper rzeczywiście złagodzi psie niestrawności i wzdęcia? Nie od dzisiaj przecież wiadomo o jego prozdrowotnym działaniu…

Według Makłowicza Polacy źle przyrządzają leczo. Nie powinniście dodawać tych składników
ONS.pl/AdobeStock
Newsy
Według Makłowicza Polacy źle przyrządzają leczo. Nie powinniście dodawać tych składników
Robert Makłowicz to skarbnica wiedzy o kuchni całej Europy. Ostatnio radził internaucie, jak nie należy przygotowywać leczo.

Na początku warto poczynić jedno podstawowe zastrzeżenie. Czym innym jest oryginalne węgierskie leczo, a czymś zupełnie innym polska wariacja na temat leczo. Właśnie na ten fakt zwrócił uwagę ostatnio Robert Makłowicz. Popularność Roberta Makłowicza Słynny podróżnik przeniósł się ostatnio ze swoją działalnością do internetu. To właśnie tam zaczął publikować nowe odcinki swojego programu. Makłowicz zabiera internautów w wycieczkę dookoła Polski. Oprócz tego Robert Makłowicz jest aktywny także na innych internetowych polach. Umieszcza posty w sieciach społecznościowych, takich jak choćby Instagram. Była gwiazda TVP utrzymuje też kontakt z internautami w bardziej bezpośredni sposób. Regularnie prowadzi na żywo tak zwane Q&A z widzami swojego kanału na YouTube. To oczywiście nic innego jak rozmowa w formule „pytania i odpowiedzi”. Jakiś czas temu jeden z widzów programu zapytał pana Roberta o garść cennych wskazówek do gotowania leczo. Co robimy nie tak, gotując leczo? Być może niektórzy po obejrzeniu albo przeczytaniu słów Makłowicza złapią się za głowę. Słynny znawca kulinariów mówi w swoim Q&A wprost: - Leczo to zero pieczarek, zero cukinii, zero tego typu dodatków. Leczo to tylko cebula, papryka, i to nie ta papryka hiszpańska, którą najczęściej możemy kupić w naszych sklepach. Tylko ta podłużna, zielona albo żółta węgierska papryka! Używamy złej papryki do leczo. Oprócz tego jedynymi dodatkami do leczo są, według Makłowicza, tylko pomidory, czosnek, papryka w proszku, sól i tłuszcz. Nie oznacza to, jednak że nasze polskie „leczo” jest czymś gorszym. Jak podkreśla podróżnik, nasza potrawa z dodatkiem cukinii i innych produktów przypomina...

Makłowicz stworzył gotowe sosy i dania Makłowicz Menu. Kupicie je w Lidlu
ONS/Adobe Stock
Newsy
Makłowicz stworzył gotowe sosy i dania Makłowicz Menu. Kupicie je w Lidlu
Świetna wiadomość dla wszystkich fanów Roberta Makłowicza! 

Robert Makłowicz to niewątpliwie najpopularniejszy polski kucharz, który zaskarbił sobie miłość zarówno młodszych, jak i starszych. Swoją popularność zdobył prowadząc kultowy program w Telewizji Polskiej – „Makłowicz w podróży”, gdzie zaznajamiał Polaków nie tylko z zagranicznymi, czasem nawet egzotycznymi kuchniami, ale także ze zwyczajami, kulturą oraz historią miejsc, do których podróżował.  Obecnie Robert Makłowicz prowadzi własny portal kulinarny maklowicz.pl, a także kanał na YouTube, gdzie kontynuuje zwyczaj gotowania w podróży edukując przy tym swoich widzów. Gwiazdor jednak wziął ostatnio udział w zupełnie nowym projekcie, którym było stworzenie własnej linii dań i sosów! Makłowicz Menu – nowa marka w Lidlu Produkty stworzone przez mistrza gastronomii dostępne będą w sieci sklepów Lidl. Wszystkie inspirowane są kuchniami świata. Jakich specjałów będą mogli spróbować fani kucharza? Sosu do spaghetti (480 g) Ostrego sosu meksykańskiego (500 g) Azjatyckiego sosu słodko-kwaśnego (500 g) Wszystkie sosy do dań kosztują 6,99 zł za słoik i weszły do sieci supermarketów już 12 kwietnia.  Od 19 kwietnia do Lidla zostaną wprowadzone także gotowe dania sygnowane nazwiskiem Makłowicza, chociaż, jak poinformował sam kucharz, na razie produkty będą dostępne tylko na Mazowszu i w Wielkopolsce. Będą to: Tajskie czerwone curry z kurczakiem i ryżem (11,99 zł) Marokański kurczak z kaszą bulgur (11,99 zł) Dania te będą znajdować się w strefie chłodniczej. Fani Makłowicza zachwyceni Pod zdjęciem, na którym Makłowicz poinformował o nowej linii produktów swojego autorstwa, nie brakuje głosów zachwytu. Fani od razu zadeklarowali, że sięgną po nowości, które...

Robert Makłowicz wchodzi w politykę? Nie spodoba się to wszystkim
ONS.pl
Newsy
Robert Makłowicz wchodzi w politykę? Nie wszystkim się to spodoba
Tego nikt się nie spodziewał. Robert Makłowicz wystąpił z poparciem dla jednego z kandydatów na prezydenta Rzeszowa. Co sądzicie o jego postawie?

Wydawałoby się, że Robertowi Makłowiczowi daleko do politycznych sporów i waśni znanych z budynku polskiego Sejmu przy ul. Wiejskiej. Tymczasem prawda o charakternym prowadzącym kulinarnych programów wygląda nieco inaczej. Co Robert Makłowicz w przeszłości mówił o polityce? Znana jest nieskrywana nigdy miłość Roberta Makłowicza do austro-węgierskiej cesarsko-królewskiej monarchii Habsburgów. Co prawda po dawnym C.K. imperium ze stolicą w Wiedniu już nic nie zostało, ale pan Robert jako rodowity krakus wraca do habsburskiej przeszłości z nutką nostalgii i estymy. Swego czasu pan Robert nie ukrywał także swojego rozczarowania rządami Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. W jednym z programów publicystycznych gwiazdor otwarcie psioczył przed laty na wszechobecną biurokrację i marazm w kraju. Dystans, jaki Makłowicz okazał w stosunku do ekipy Donalda Tuska, nie może jednak przyćmić tego, co 57-latek sądzi rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Partii Jarosława Kaczyńskiego nie raz obrywało się od Makłowicza, który okazywał swój sprzeciw w otwarty sposób, np. biorąc udział w strajku kobiet w zeszłym roku. Teraz pan Robert postanowił pójść o krok dalej. Wraz ze zbliżającymi się wyborami na prezydenta Rzeszowa, Makłowicz postanowił wejść do gry ze wsparciem dla kandydata na ten urząd, czyli Konrada Fijołka, polityka startującego do elekcji z poparciem PO, SLD, PSL i Polski 2050. W jaki sposób Robert Makłowicz namawia do głosowania na Konrada Fijołka? Jak można było się spodziewać, Makłowicz nie zaczął nagle roznosić rzeszowianom ulotek z podobizną Fijołka, czy wygłaszać płomiennych mów  na wiecach wyborczych. Podróżnik wybrał inny sposób zachęty mieszkańców miasta do glosowania na swojego faworyta: – Jeżeli...

Robert Makłowicz krytycznie o popularnym rodzaju pizzy: "To nie jest pizza"
ONS.pl, AdobeStock
Newsy
Robert Makłowicz krytycznie o popularnym rodzaju pizzy: „To nie jest pizza"
Dziennikarz ma już dość pytań o tę pizzę i trudno mu się dziwić. Czy to danie w ogóle powinno nazywać się „pizza”?

Znany z „Podróży kulinarnych Roberta Makłowicza” a dziś z własnego kanału na YouTube kulinarny podróżnik pozostaje od lat jednym z polskich guru świata kulinariów. Wciąż jeździ po świecie i po Polsce, by odkrywać nowe smaki i dzielić się nimi ze swoimi widzami. Pan Robert już od lat rozpływa się nad daniami, których kosztuje, choć czasami bywa krytyczny. Tak było w przypadku pytania o rodzaj pizzy, który bywa tematem żywych sporów.  Robert Makłowicz odpowiada na pytania fanów Robert Makłowicz jest bardzo aktywny w swoich kanałach social media. Regularnie odpowiada na pytania od swoich widzów i obserwujących jego profile w mediach społecznościowych - zarówno na wcześniej nagranych filmach, jak i na sesjach live. Niedawno dziennikarz znów odpowiadał na pytania fanów, a w jednym z nich zażartowano na temat, który stale przewija się w sesjach pytań i odpowiedzi Makłowicza: – Jak wyglądała pana praca, życie w momencie narodzin synów Mikołaja i Ferdynanda? Pytań o pizzę z ananasem mam dość – napisał jeden z widzów. Makłowicz odpowiedział, że jego życie zmieniło się dość znacząco po narodzinach Mikołaja, czyli pierwszego syna. Dziennikarz wyznał, że nawet pracował w tamtym czasie przez jakiś czas na etacie w poszukiwaniu stabilizacji, która jest jego zdaniem bardzo ważna w życiu. Na wzmiankę o pizzy z ananasem uśmiechnął się i odparł, że on też ma już dość tych pytań. Dlaczego?         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Robert Makłowicz (@robertmaklowicz_official) Robert Makłowicz o pizzy z ananasem Z...