ania mucha schudła
ONS
Newsy

Anna Mucha oburzona zamkniętymi sklepami spożywczymi w święta. Ma rację?

Tuż przed Wielkanocą Anna Mucha wybrała się na wyprawę w poszukiwaniu otwartych sklepów spożywczych. Sprawdźcie, czy się jej udało.

Dla większości Polaków święta wielkanocne to czas odpoczynku i świętowania z najbliższymi. Jednak nie wszyscy obchodzą Wielkanoc, na co zwróciła uwagę aktorka Anna Mucha. Gwiazdka była bardzo niezadowolona z tego, że przed świętami sklepy były zamknięte, o czym poinformowała na swoim profilu na Instagramie. Sprawdźcie szczegóły!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czy sklepy spożywcze są otwarte w Wielkanoc?

Bardzo aktywna w mediach społecznościowych aktorka Anna Mucha tuż przed świętami dała wyraz swojemu niezadowoleniu. Celebrytka jeździła po całej stolicy w poszukiwaniu podstawowych produktów spożywczych i była zdruzgotana, że wszystkie sklepy są zamknięte. Całą wyprawę relacjonowała oczywiście na swoim profilu na Instagramie.

Gdy znalazła w końcu otwartą piekarnię, natychmiast dała o tym znać swoim obserwującym:

Chleb jest i będzie w Warszawie, za to cholera jasna spożywczak zamknięty.

Wobec tego Mucha udała się na poszukiwania otwartego sklepu spożywczego. Przy okazji zapytała swoich obserwujących o to, gdzie w Warszawie może kupić potrzebne jej produkty:

Gdzie w Warszawie ateiści, agnostycy i innowiercy robią zakupy w święta? Wody szukam, gałki muszkatołowej szukam.

Zobacz także
„Kuchenne rewolucje” w jednej z restauracji skończyły się klapą? „W ostatnią niedzielę mieliśmy 32 zł utargu”

Wpadka Magdy Gessler podczas „Kuchennych rewolucji”. Nie uwierzycie, co powiedziała

Joanna Przetakiewicz przyozdobiła już stół na Wielkanoc. Nie każdemu to się spodoba

Joanna Przetakiewicz przyozdobiła już stół na Wielkanoc. Nie każdemu to się spodoba

Choć te słowa mogą być dla niektórych kontrowersyjne, to aktorka zwróciła uwagę na ważne zjawisko. W Polsce w katolickie święta obowiązują dni wolne od pracy, jednak nie wszyscy te święta obchodzą – wobec tego aktorka ironicznie zaczęła się zastanawiać, gdzie osoby innej wiary lub w ogóle niewierzące mają w tym czasie zrobić zakupy.

Na szczęście w końcu udało się jej znaleźć otwarty sklep:

No to update ze świątecznych warszawskich ulic (...) Azjaci nas uratują, jest całkiem nieźle zaopatrzony sklep i ten sklep rzeczywiście jest zawsze albo prawie zawsze jest czynny. I tak jak powiedziałam, jest całkiem nieźle zaopatrzony nie tylko w polskie specjały, ale także azjatyckie. Gdyby komuś już żur bokami wychodził.

Zgadzacie się z Anią, że nie wszystkie sklepy spożywcze powinny być pozamykane w święta, czy wręcz przeciwnie? Czy aktorka słusznie się zdenerwowała?

Czytaj także:

Anna Mucha nie ma lekko. Jej obiad za 700 zł wyśmiał także Rafał Mroczek
ONS.pl
Newsy
Anna Mucha nie ma lekko. Jej obiad za 700 zł wyśmiał także Rafał Mroczek. Chwali się tanim pstrągiem
Coraz więcej osób śmieje się z „dramatu”, jaki przeżyła Mucha w warszawskiej restauracji. Teraz do sprawy odniósł się Rafał Mroczek.

Aktorka Anna Mucha raczej nie spodziewała się, że jej wyznania w sieci na temat wielkiego rozczarowania ostrygami za 700 złotych wywołają tyle kontrowersji. Teraz do grona komentujących dołączył jej kolega z planu „M jak Miłość”, Rafał Mroczek. Rozczarowanie Anny Muchy Przypomnijmy – kilka dni temu na swoim profilu na Instagramie Anna Mucha zrelacjonowała wizytę w restauracji w Warszawie . Nie przyznała się do tego, ile zapłaciła za obiad, ale pochwaliła się swoim budżetem na takie wyjście, który wynosi 700 zł. Można się więc domyślać, że kwota za zamówienie nie była wiele niższa. Niestety, aktorka była bardzo rozczarowana posiłkiem, o czym dała znać na Instagramie: Jeżeli ja mam do wydania 700 złotych na obiad, to ja za te 700 złotych mogę zjeść jak król w wielu miejscach w Warszawie, więc po cholerę ja mam iść do "X" na Krakowskim Przedmieściu, zwłaszcza że siedziałam tyłem, więc nic nie miałam z tego Krakowskiego Przedmieścia! Odpowiedź restauracji Na reakcję nie trzeba było długo czekać . Aktorce szybko odpowiedziała właścicielka restauracji. W dodatku okazało się, że Mucha w trakcie obiadu nikomu z obsługi nie zgłosiła tego, że jedzenie jej nie smakuje, a na koniec jeszcze… wzięła fakturę na swoje zamówienie. Tak, jesteśmy najdroższą restauracją w Polsce…(…) Co do jakości ostryg ciekawi nas jakie ostrygi i gdzie jada Pani Anna, u nas zamówiła Gillardeau, Tsarskaya, Pearl Noir oraz specjalnie hodowane ostrygi letnie, wszystkie ostrygi przyjechały tej nocy, więc z całym szacunkiem, nie zjadłaby świeższych ani w Paryżu, Berlinie czy Mediolanie…(…) Co do zarzutów odnośnie przesuszenia ryby to ciężko nam się w tej chwili do tego odnieść, gdyby celebrytka zgłosiła uwagę na miejscu moglibyśmy zareagować. Niestety,...

Anna Mucha w ogniu krytyki po aferze z owocami morza. "Nie będę tego komentować"
ONS.pl
Newsy
Anna Mucha w ogniu krytyki po aferze z owocami morza. „Nie będę tego komentować”
Internauci nie odpuszczają! Po skrytykowaniu restauracji Anna Mucha mierzy się teraz z ostrą krytyką skierowaną w jej stronę.

Jakiś czas temu Anna Mucha dała znowu o sobie znać. I nie chodziło wcale o wybitny występ artystyczny, lecz krytykę restauracji, którą Mucha odwiedziła. Okazuje się jednak, że nikt nie podziela niepochlebnych opinii aktorki. „Bardzo średnie” ostrygi za 700 zł Przypomnijmy – tydzień temu Anna Mucha postanowiła zostać samozwańczym krytykiem kulinarnym i na swoim profilu na Instagramie wyraziła się bardzo negatywnie na temat jednej z warszawskich restauracji . Aktorka wybrała się z partnerem na ostrygi, które w jej opinii nie były szczególnie smaczne: Na kubku smakowym wylądowały dobre sanżaki, czyli małże Świętego Jakuba i reszta niestety bardzo przeciętna, bardzo słaba. Ostrygi były po prostu bardzo przeciętne... Ryba, czy okoń morski, którego jadłam, był przegotowany, przesuszony. Dwa razy po prostu pozbawiony wody - za pierwszym razem, kiedy go wyciągali z tej wody, za drugim razem, kiedy go po prostu wysuszyli. I to jest rozczarowujące Celebrytka nie zdradziła ile kosztował ją ten obiad, jednak w trakcie narzekania wspomniała, że wolałaby inaczej spożytkować 700 zł: Jeżeli ja mam do wydania 700 złotych na obiad, to ja za te 700 złotych mogę zjeść jak król w wielu miejscach w Warszawie, więc po cholerę ja mam iść do "X" na Krakowskim Przedmieściu, zwłaszcza że siedziałam tyłem, więc nic nie miałam z tego Krakowskiego Przedmieścia! Odpowiedź restauracji Na krytykę bardzo szybko zareagowała restauracja, którą odwiedziła Anna Mucha. Okazało się, że aktorka zamówiła zupełnie inne dania niż deklarowała, a do tego w ogóle nie zgłosiła swoich obiekcji obsłudze restauracji: Co do zarzutów odnośnie przesuszenia ryby to ciężko nam się w tej chwili do tego odnieść, gdyby celebrytka zgłosiła uwagę na miejscu moglibyśmy zareagować....

Anna Mucha krytykuje małą sałatkę za 52 zł: „Cenicie się w tym Krakowie, mój biust jest większy"
ONS.pl
Newsy
„Wylewa ci się tu i tam". Anna Mucha, gość specjalny „MasterChefa", reaguje na złośliwości internautów
Anna Mucha po raz kolejny pokazuje, jak radzi sobie z hejtem kierowanym w jej stronę. Jeden z internautów złośliwie skomentował figurę aktorki, a ta nie pozostała mu dłużna.

Ani Musze nie można odmówić pewności siebie. Aktorka od lat jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych, gdzie, jak każda znana osoba, jest nieustannie krytykowana przez różne osoby. Mało kto zniósłby coś takiego na co dzień, jednak Ania Mucha zdaje się w ogóle nie przejmować takimi uwagami. Co więcej - regularnie odpowiada złośliwym komentującym. Ostatnio aktorka musiała kolejny raz zmierzyć się z przykrymi słowami na swój temat. Krytyka dotyczyła sylwetki Anny Muchy - zobaczcie, jak odpowiedziała autorowi tego komentarza.  Tak Anna Mucha radzi sobie z hejtem w sieci  Kilka dni temu Anna Mucha udostępniła na swoim profilu na Instagramie zdjęcie, na którym pozuje ubrana w obcisłą, czerwoną sukienkę. Do tego perfekcyjny makijaż i fryzura, która była jeszcze dopracowywana przez fryzjera (co widać na zdjęciu). Aktorka wygląda fantastycznie, choć nie mogło się obyć bez złośliwości osób komentujących zdjęcie: – Coś brzuszek urósł. – Proszę pokazać się bez makijażu. Z takim make up nawet ja będę wyglądał bosko. Takie uwagi aktorka pozostawiła bez komentarza, choć w jednym przypadku nie mogła się powstrzymać - i trudno jej się dziwić. Pewna osoba postanowiła tak skomentować zdjęcie Anny: – Przytyło ci się, tu i tam się wylewa. Mucha nie pozostała dłużna i odpisała hejterowi „Lepszy tłuszczyk niż jad”, co spotkało się z dużą aprobatą reszty komentujących.          Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Anna Mucha (@taannamucha) Anna Mucha jako ekspertka kulinarna Aktorka jest...

Anna Mucha narzeka na smak owoców z morza za 700 zł: „To jest rozczarowujące”
ONS.pl/Adobe Stock
Newsy
Anna Mucha narzeka na smak owoców z morza za 700 zł: „To jest rozczarowujące”
Znana aktorka poszła do jednego z najdroższych lokali w stolicy naszego kraju. Nie był to jednak najlepszy obiad w jej życiu.

Rodowita warszawianka Anna Mucha wybrała się ze swoim partnerem na wycieczkę... po Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Cel wyprawy nie został  jednak zdeterminowany przez pandemię koronawirusa. Mucha po prostu skorzystała z okazji jej partnerów biznesowych. Aktorka jest ambasadorką jednego ze sklepów  z akcesoriami dla dzieci. Akcja promocyjna została połączona z wizytą w słynnym warszawskim Hotelu Bristol. Przy okazji gwiazda „M jak miłość” postanowiła skosztować nieco jedzenia z najwyższej półki. Anna Mucha niezadowolona z luksusowego obiadu 41-latka udała się więc wraz ze swoim mężczyzną do jednego z najdroższych warszawskich lokali. Wybór mógł być tylko jeden – owoce morza. Mucha nie zaliczy jednak tego ekskluzywnego obiadu do najbardziej udanych: – Poszliśmy na ostrygi, żeby było tak wiecie, światowo, na bogato... Zapłaciliśmy absurdalnie dużo, absurdalnie drogo w stosunku do jakości (…). Dostaliśmy przystawki i dania główne, z których to przystawek jednej kompletnie nie zjedliśmy, ponieważ była pozbawiona smaku– recenzowała ucztę Mucha niczym rasowa krytyk kulinarna. To jednak nie wszystko. Podczas nagrywania specjalnej relacji z wypadu na Krakowskie Przedmieście na Instagramie, aktorka nie omieszkała wspomnieć o tym, ile zapłaciła za luksusowy obiad: – Do tego dostaliśmy ostrygi, które były średnie, bardzo średnie! (...) Jeżeli ja mam do wydania 700 złotych na obiad, to ja za te 700 złotych mogę zjeść jak król w wielu miejscach w Warszawie, więc po cholerę ja mam iść (…) na Krakowskie Przedmieście, zwłaszcza, że siedziałam tyłem, więc nic nie miałam z tego Krakowskiego Przedmieścia! – zauważyła przytomnie celebrytka. Dlaczego Anna Mucha nie była zadowolona z uczty? Anna Mucha,...