AgroUnia zarzuca Biedronce sprzedaż czereśni zza granicy. Sieć odpowiada
AdobeStock
Newsy

AgroUnia zarzuca Biedronce sprzedaż czereśni zza granicy. Sieć odpowiada

Lider AgroUnii pokazuje, jakie czereśnie sprzedawane są w sklepach Biedronki. Sieć w oficjalnym komunikacie odpowiada na zarzuty.

Wczoraj pisaliśmy o dramacie na rynku czereśni w Polsce. Ceny tych owoców są teraz bardzo niskie, ale chętnych do zakupu brak. Sprawa dotyczy czereśni w hurcie, którymi nie są zainteresowane nawet zakłady produkujące przetwory! Popyt na czereśnie jest dość niski ze względu na wciąż wysokie ceny tych owoców w detalu, podczas gdy czereśnie sprzedawane przez rolników na rynku gniją, ponieważ nikt ich nie kupuje.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zarzut AgroUnii wobec Biedronki

O sprawie zrobiło się głośno dzięki działaczom rolniczego ruchu AgroUnia. Twierdzą oni bowiem, że za dramat na rynku czereśni jest odpowiedzialna m.in. Biedronka, która sprowadza te owoce zza granicy, zamiast kupować polskie czereśnie. Na Twitterze pojawił się film, gdzie lider AgroUnii Michał Kołodziejczak mówi o dramatycznej sytuacji sadowników i pokazuje, skąd pochodzą owoce sprzedawane w Biedronce:

Jest potężny problem ze sprzedażą czereśni. Dochodzi do tego, że ludzie jadą na giełdę z zerwanymi owocami, wracają do domu i muszą je wyrzucić, bo się nie sprzedały (…). Ukazał się ostatnio w internecie film, jak ktoś wyrzucił do tzw. dziury za stodołą kilka ton czereśni. Wiecie jaka jest tego przyczyna?

Kołodziejczak następnie pokazał, co jest napisane na kartonach, w których sprzedawane są czereśnie w Biedronce. Na każdym z nich widnieje napis „Kraj pochodzenia: Turcja”. Wzburzony podkreślał, że owoce gniją i są niskiej jakości:

Tutaj nie chodzi kompletnie o jakość tych czereśni. Przecież widać, że one nie są świeże. Tu zgniła, kolejna zgniła. To się wszystko psuje, bo przecież przywóz trwa, to nie powinno być na półkach sklepowych.

Odpowiedź Biedronki na zarzuty

Na odpowiedź sieci nie trzeba było długo czekać. Po publikacji filmu na Twitterze, w sieci pojawiło się oficjalne oświadczenie sieci Biedronka:

Aktualnie w ofercie Biedronki znajdują się czereśnie z Polski tak jak i z innych krajów. Te ostatnie uzupełniają naszą ofertę ze względu na duże zainteresowanie klientów tymi owocami. Przypominam, że zgodnie z przyjętą przez nas strategią do końca 2021 roku polscy rolnicy i inni dostawcy, w tym małe gospodarstwa będą stanowić aż 90 proc. udziału wśród tych owoców i warzyw, które są uprawiane w Polsce w trakcie sezonu polskiego. Dlatego zapraszamy rolników do współpracy z nami - nasi kupcy lokalni odwiedzają gospodarstwa w Polsce, by umożliwić nawiązanie współpracy z Biedronką.

Można też zgłosić chęć współpracy za pomocą specjalnie przygotowanego przez nas formularza pod adresem: https://www.biedronka.pl/front/form/farmers na każde zgłoszenie odpowiadamy indywidualnie. Od stycznia do początku lipca b.r. otrzymaliśmy ponad 500 zgłoszeń i blisko 80 proc. gospodarstw udało się już nam odwiedzić. Pierwszym zauważalnym efektem było wprowadzenie w prawie 300 sklepach sieci Biedronka truskawki polskiej 2 kg dostarczanej bezpośrednio przez polskich rolników do sklepów z pominięciem centrów dystrybucyjnych – cytuje Marka Walencika, dyrektora kategorii owoców i warzyw w sieci Biedronka portal next.gazeta.pl.

Biedronka
Adobe Stock
Newsy
Rekordowo wysoka kara dla Biedronki – będzie musiała zapłacić grube miliony za stosowanie nieuczciwych praktyk
Jeronimo Martins dostał mocno po kieszeni. Spółka będąca właścicielem sieci sklepów Biedronka będzie musiała zapłacić aż 723 mln zł kary! Czym podpadła UOKiK-owi Biedronka?

Nie da się ukryć, że Biedronka to w Polsce prawdziwy handlowy hegemon. Blisko 3000 tysiące sklepów, prawie 70 tys. pracowników. Rocznie w sklepach spod znaku sympatycznego owada sprzedaje się towary za około 50 mld zł! Te liczby muszą robić wrażenie na nas, na zwykłych zjadaczach chleba. Nie tylko producenci Swoją niezwykle mocną pozycję na rynku Biedronka wykorzystuje. Czasami dzieje się to kosztem klientów – latem sieci przyznano karę w wysokości 115 mln złotych za wprowadzanie klientów w błąd. Chodziło oczywiście o nieprzyjemną dla kupujących praktykę różnych cen na półkach i przy kasie. Któż z nas nie dał się na nią kiedyś nabrać… Tym razem Jeronimo Martins będzie musiało przełknąć jeszcze bardziej gorzką pigułkę. Wszystko to przez narzucanie swoim dostawcom zbyt twardych warunków kontraktowych. Biedronka narzucała swoim handlowym partnerom duże rabaty przed końcem okresu rozliczeniowego. Działo się tak głównie podczas ustalania warunków współpracy z dostawcami owoców i warzyw. Wina i kara Portugalscy właściciele Biedronki w ten właśnie sposób wykorzystywali swoją monopolistyczną pozycję na rynku i łatwo wymuszali lepsze warunki podczas negocjacji z producentami. Jakby tego było mało, Biedronka wbrew ustalonym warunkom żądała od swoich partnerów rabatów obejmujących część ich zysku. Producenci musieli godzić się na tak nieuczciwe podejście swojego kontrahenta ze względu na strach przed stratą dużych zamówień. Spotkało się to z negatywną oceną Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Prezes urzędu Tomasz Chróstny był bezlitosny – na sieć nałożono drakońską karę w wysokości 723 mln złotych! Sieć sklepów wydała komunikat, w którym wyraża swój sprzeciw wobec...

biedronka robaki
modovisible/pixabay.com
Newsy
Kupił w Biedrze popularne cukierki. Gdy otworzył opakowanie MAŁO NIE ZWYMIOTOWAŁ! Co w nim było?
Robicie zakupy w Biedronce? Uważajcie przed zakupem tych produktów (zwłaszcza, gdy jesteście wegetarianami...). Nie dla wrażliwych!

Gdy robimy zakupy w sklepie spożywczym, to nasze wymagania są dosyć jasne – chcemy, żeby w sklepie było czysto, obsługa miła i pomocna, a produkty świeże. Wystarczy, żeby tylko jeden z tych warunków nie został spełniony, by nasze zadowolenie z wizyty w sklepie drastycznie spadło. Przekonajcie się co sprawiło, że pewien klient mało nie zwymiotował na widok swoich zakupów w Biedronce!   Sieć Jeronimo Martins jest gigantem na polskim rynku sklepów spożywczych. Chyba każdy Polak słyszał o sklepie Biedronka i przynajmniej raz zrobił tam zakupy. Wydawałoby się więc, że sieć powinna ze szczególną starannością dbać o standardy jakości sprzedawanych produktów. Można się zdziwić! „Niespodzianka” w cukierkach Pewien klient sklepu Biedronka w Warszawie na długo zapamięta tę wizytę. Kupił on woreczek cukierków na wagę. Gdy w domu ściągnął papierek i chciał zjeść jedną z czekoladek, w ostatnim momencie na szczęście się jej przyjrzał. Na cukierku znajdował się… biały robak! Mężczyzna wyrzucił wszystkie czekoladki i napisał do Biedronki pełen słusznego oburzenia list, domagając się wyjaśnień. Sieć oczywiście przeprosiła za zaistniałą sytuację i zapewniła, że cukierki z robakami nie spełniają standardów sieci, a załoga warszawskiego sklepu postara się jak najszybciej wyjaśnić tę sprawę.   Źródło: smakosze.pl

Promocje w Biedronce
Adobe Stock
Newsy
Takiej promocji jeszcze w Biedronce nie było. Produkty za pół ceny! Spiesz się - trwa tylko do soboty!
Biedronka po raz kolejny kusi swoimi nieziemsko niskimi cenami! Tym razem w promocji znalazło się wiele ciekawych produktów. Kup je zanim zrobią to inni!

Ta oferta z pewnością zaciekawi każdą panią domu. Kierując się zasadą, że to co na przecenie ląduje na talerzu można przecież sporo zaoszczędzić. Szczególnie, kiedy musisz wykarmić dużą rodzinę. Z Biedronką w promocyjnej cenie skompletujesz cały obiad, a nawet deser! Zacznijmy jednak od głównego bohatera każdego dania, czyli od mięsa. Niech ma swoje 5 minut! Mięso Miłośnicy wieprzowiny mogą powoli zacierać ręce. Na pierwszy ogień idzie przeceniona aż o 50 proc. karkówka ! Teraz z kartą Biedronki kupisz ją tylko za 8,99 za kilogram . To niesamowicie smaczne mięso nadaje się zarówno do duszenia, mielenia, jak i smażenia. Można z niego również przygotowywać dania gotowane. Karkówka niesamowicie łączy się z rozmaitymi dodatkami: musztardą, sosem sojowym, a nawet pieczarkami. W przecenie znalazła się również łopatka wieprzowa . Teraz z kartą Biedronki kupisz ją tylko za 7,49 za kilogram! Ziemniaki Było mięso, przyszedł czas na dodatki. Żaden polski obiad nie mógłby się oczywiście odbyć bez ziemniaków . Gotowane, pieczone lub ugniatane z masłem i śmietaną – bez względu na to jak lubisz je jeść najbardziej na pewno przydadzą ci się w kuchni. W Biedronce za kilogram tego przysmaku zapłacisz tylko 1,49! Oferta jest skierowana do wszystkich, nawet tych którzy nie posiadają karty stałego klienta! Owoce W promocyjnej ofercie nie mogło również zabraknąć owoców! Tym razem są to soczyste pomarańcze , które kupisz aż 42 proc. taniej! Trzeba przyznać, że 3,99 za kilogram tego smakołyku to dobra cena. W sezonie jesienno-zimowym pomarańcze idealnie sprawdzą się jako dodatek do herbat i grzańców. Jeśli w tym roku jeszcze nie zdarzyło ci się spróbować to lepszej okazji nie będzie! Zaproś znajomych i razem cieszcie się tym...

owoce niezdrowe
AdobeStock
Newsy
Unikajcie tego jedzenia zimą. Bardzo szkodzi zdrowiu
Nawet z pozoru zdrowa żywność może być szkodliwa dla naszych organizmów zimą - sprawdźcie dlaczego!

Wszyscy wiele razy słyszeliśmy porady dotyczące tego jakie owoce i warzywa jeść, by zachować zdrowie i wysoką odporność zimą. Ale czy wiecie, że nie wszystkie te produkty są dla nas dobre i zdrowe? Sprawdźcie, co można jeść, a czego się powinno unikać zimą. Świat pędzi do przodu. Niestety, ewolucja nie nadąża za tym szaleńczym pędem. To, co dawniej było dla nas zupełnie niedostępne, dziś możemy bez problemu przez cały rok kupić w sklepie. Czy kilka tysięcy lat temu mieszkaniec Europy jadł zimą pomidory? Oczywiście, że nie. Co więcej – nie jadł ich także latem, ponieważ te warzywa przypłynęły do nas zaledwie kilka wieków temu na statkach pierwszych zdobywców Ameryki! A czy jeszcze dwieście lat temu Polacy zajadali się zimą cytrusami? Odpowiedź wydaje się być oczywista – wtedy pomarańcze jedli jedynie mieszkańcy krajów basenu Morza Śródziemnego, a w Polsce jedzono to, co zawsze rosło w naszej części Europy. Bardzo często alergie pokarmowe spowodowane są właśnie tym, że różne owoce i warzywa są dla naszych organizmów czymś zupełnie nowym, ponieważ nasi przodkowie ich nie znali. Dlatego wbrew pozorom niektóre produkty mogą być dla nas szkodliwe – zwłaszcza zimą. Czego nie powinno się jeść zimą? Jeśli nie jesteśmy pewni, czy możemy zjeść dane warzywo lub owoc, spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie: „Czy mój przodek 200 lat temu miał dostęp do tych produktów?”. Można sobie łatwo wyobrazić, że w grudniu nikt nie jadł świeżych pomidorów albo truskawek. Królowała za to kapusta, kasza i suszone owoce. Zasadniczo zimą powinno się unikać przede wszystkim egzotycznych owoców, które naturalnie nigdy w Polsce nie występowały oraz warzyw, na które nie ma aktualnie sezonu. Dlatego nie powinniście jeść: Kiwi – te...