7-latka w szpitalu po zjedzeniu cukierka w przedszkolu. Lekarze mówią o zatruciu narkotykami
Adobe Stock
Newsy

7-latka w szpitalu po zjedzeniu cukierka w przedszkolu. Lekarze mówią o zatruciu narkotykami

Dziecko z przedszkola w rosyjskim Petersburgu zjadło cukierka i wylądowało w szpitalu. Lekarze postawili szokująca diagnozę: dziewczynka zatruła się substancjami psychoaktywnymi nieznanego pochodzenia.

Tragedia wydarzyła się w przedszkolu w byłej stolicy Rosji. Hipoteza lekarzy z petersburskiej kliniki o zatruciu narkotycznymi substancjami nie jest jeszcze potwierdzona przez śledczych, którzy wciąż badają sprawę.

Wszystko wydarzyło się w normalny, zwykły dzień - 17 kwietnia 2021 roku. 7-letnia dziewczynka z petersburskiego przedszkola w rejonie frunzeńskim razem z innymi przedszkolakami zjadła cukierki, po czym jako jedyna trafiła do szpitala z objawami silnego zatrucia.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jak doszło do tragedii w Petersburgu?

Lekarze zaopiekowali się 7-latką i szybko odkryli, że w jej organizmie znajdują się narkotyki. Od razu pojawiło się sporo domysłów, skąd w ogóle mogły znaleźć się w ciele dziecka. Po dojściu do siebie dziewczynka zaręczała, że wcześniej jadła tylko wspomniane cukierki.

Stan małej pacjentki po tak silnym zatruciu lekarze określili jako poważny. W czasie, gdy 7-latka dochodziła do siebie w szpitalnym łóżku, policjanci rozpoczęli dochodzenie, jak doszło do tego tragicznego i zarazem nietypowego zajścia.

Według informacji jednego z petersburskich portali internetowych, policjanci odkryli, że dzieci kilka dni wcześniej rzeczywiście były częstowane cukierkami przez jednego z przedszkolaków obchodzącego swoje imieniny.

Zobacz także
mięso w sklepie

Salmonella w polskim mięsie. Już 5 osób zmarło z powodu zatrucia

monster wycofany

Popularne energetyki wycofane ze sprzedaży. Sprawdźcie, czy je macie. Odkryto w nich dramatyczne ilości glikolu

W jaki sposób dziewczynka zatruła się cukierkami?

Sęk w tym, że poza poszkodowaną dziewczynką, żaden z pozostałych przedszkolaków nie wykazywał objawów groźnego zatrucia. Wątpliwości organów ścigania co do przyczyn zatrucia dziewczynki kazały policjantom wykonać kolejne kroki i zlecenie kolejnych, szczegółowych badań.

W tym momencie nie wiadomo jeszcze nic więcej o dalszych ustaleniach petersburskich śledczych. Sprawy nie chciała także komentować dyrektor przedszkola położonego w rejonie frunzeńskim Petersburga.

Wcześniej pisaliśmy o jeszcze innych niecodziennych historiach z Rosji. W jednym z artykułów opowiedzieliśmy historię kobiety, która zjadła 1,5 kg owoców kaki i przeżyła ciężkie zatrucie pokarmowe.

Z kolei w jeszcze innym miejscu opisaliśmy historię pewnego rosyjskiego aresztanta, który postanowił zjeść obciążające go akta z dowodami w jego sprawie. Ten artykuł znajdziecie w tym miejscu: Komedia pomyłek rosyjskim areszcie. Nie zgadlibyście, co zjadł oskarżony w pokoju przesłuchań

Czytaj także:

Tragiczny finał gotowania. 48-latek pomylił składniki i śmiertelnie się otruł
Adobe Stock
Newsy
Tragiczny finał gotowania. 48-latek pomylił składniki i śmiertelnie się otruł
Lubicie spacery po lesie w poszukiwaniu grzybów, ziół i owoców leśnych? Historia pewnego 48-latka z Niemiec daje do myślenia – leśne dary natury powinny zbierać tylko i wyłącznie osoby posiadające odpowiednią wiedzę i doświadczenie w tym temacie.

Czosnek niedźwiedzi to roślina niezwykle ceniona przez smakoszy i poszukiwaczy niebanalnych smaków. „Kuzyn” czosnku zwyczajnego rośnie dziko w runie lasów liściastych. Co ciekawe, jako gatunek objęty częściową ochroną, w naszym kraju można go zbierać jedynie w województwie śląskim, małopolskim i podkarpackim. Dużo czosnku niedźwiedziego rośnie za to w lasach niemieckich. Nasi zachodni sąsiedzi nie są co prawda tak zapalonymi grzybiarzami i zielarzami jak Polacy, ale również chętnie korzystają z darów leśnej natury. Jak doszło do tragicznego zatrucia w Niemczech? Nie inaczej było w przypadku pewnego 48-latka z Bawarii w południowych Niemczech. Mężczyzna pochodzący z miejscowości Freising położonej ok. 30 km od Monachium, wybrał się do lasu w celu nazbierania świeżego czosnku. Po powrocie do domu Niemiec zabrał się za pichcenie swojego wymarzonego obiadu. Do sosu dodał roślinę przyniesioną w koszu z lasu. Zdążył zjeść ledwie kilka łyżek ugotowanej potrawy, po czym nagle źle się poczuł. Nie było wyjścia – Bawarczyk musiał wezwać pogotowie. Mężczyzna zdążył poskarżyć się lekarzom, że smak jego potrawy był wyjątkowo gorzki. Szybko jego stan zdrowia uległ załamaniu. Lekarze byli bezradni. Niemiec zmarł na szpitalnym łóżku pomimo troskliwej opieki personelu medycznego. Dlaczego mężczyzna otruł się swoim sosem? Szybko postanowiono o przeprowadzeniu badań toksykologicznych, bo sprawdzić, co było przyczyną tak fatalnego w skutkach zatrucia. Okazało się, że w organizmie mężczyzny znaleziono ślady zimowitu jesiennego, czyli innej rośliny rosnącej w leśnym runie. Toksykolodzy doszli do wniosku, że Bawarczyk musiał pomylić w lesie tę właśnie roślinę z popularnym w Niemczech czosnkiem niedźwiedzim. Wystarczyło ledwie kilka kęsów sosu...

Komedia pomyłek w rosyjskim areszcie. Mężczyzna wyrwał akta śledczemu i je zjadł
Adobe Stock
Newsy
Komedia pomyłek rosyjskim areszcie. Nie zgadlibyście, co zjadł oskarżony w pokoju przesłuchań
Nie uwierzylibyście, że ta historia mogła zdarzyć się naprawdę. Wydawałoby się, że takie sceny są do zobaczenia tylko w filmach.

To niecodzienne zajście wydarzyło się w dalekim Zabajkalskim Kraju Federacji Rosyjskiej, oddalonym od Polski o niemal 7 tys. km i położonym niedaleko granicy z Mongolią. Bohaterem niezwykłego wydarzenia był jeden z osadzonych w areszcie tymczasowym rejonu chiłockiego Kraju Zabajkalskiego. Mężczyzna, którego historia obiegła niedawno całą Rosję, został skazany za przeszkadzanie w pracy policjantom prowadzącym dochodzenie. Jak doszło do tego przestępstwa? Oskarżony wcześniej o inne przestępstwo Rosjanin znalazł się w pokoju przesłuchań i na oczach stróżów prawa zjadł… protokół przesłuchania. Co wydarzyło się w pokoju przesłuchań? Takie informacje znalazły się na oficjalnej stronie sądu rejonowego miasta Chiłok. Lokalne media szybko podchwyciły temat. Dziennikarze natychmiast ustalili jak wyglądało całe zajście wraz ze szczegółami. Lepiej odstawcie na bok herbatę, bo to nie koniec zaskakujących informacji. Mężczyzna odbywający karę tymczasowego aresztu, czekał na zakończenie śledztwa w swojej sprawie, a także udzielał dalszych wyjaśnień i zeznań. Gdy trafił do pokoju przesłuchań, jego zachowanie wprawiło śledczych w konsternację. Aresztant wyrwał nagle kartkę spośród akt leżących na biurku. Na oczach policjantów mężczyzna podarł papier na kilka małych kawałeczków i po prostu je zjadł… Na reakcję stróżów prawa było zdecydowanie za późno. Szybko okazało się, że sprytny aresztant połknął nie te akta, które planował! Wyszło na jaw, że w jego ustach znalazł się protokół przesłuchania innego oskarżonego. Jak zakończyło się zjedzenie protokołu przesłuchania? Po całym zamieszaniu, mężczyzna musiał się gęsto tłumaczyć. Swoje postępowanie wyjaśniał tym, że wielokrotnie prosił prowadzącego...

ile można zjeść kaki dziennie
Adobe Stock
Newsy
45-latka zjadła 1,5 kg tych owoców i o mały włos nie umarła. Nie uwierzycie, co stało się z jej jelitami
Podobno wszystko w zbyt dużych dawkach może okazać się trucizną. Nawet tak zdrowy owoc jak kaki. Wie coś o tym pewna 45-latka z Moskwy.

Kaki, hurma, persymona, szarona – jak zwał, tak zwał. Do niedawna jeszcze zupełnie nieznany pomarańczowy owoc szturmem podbija serca Polaków. Teraz kaki jest dostępne w niemal każdym markecie czy na wielu bazarowych straganach. Znajdziecie je prawie zawsze przy pomarańczach i mandarynkach. Jak smakuje kaki? Dzięki coraz większej podaży kaki w sklepach, jego cena jest coraz niższa. Za kilogram tych owoców zapłacicie ok. 6 zł w okresie zimowym. Jak smakuje kaki? Niektórzy mówią, że w smaku jest jak nieco słodsza marchewka. Konsystencją być może przypomina odrobinę mango. Jeszcze bardziej niż w Polsce kaki popularne jest w krajach byłego Związku Sowieckiego. Ma to swoją przyczynę w lepszym dostępie Rosji do kaukaskich i środkowoazjatyckich sadów kaki. Czy kaki jest zdrowe? I Polacy, i Rosjanie, i Ukraińcy doceniają nie tylko smakowe, ale i zdrowotne walory tego egzotycznego owocu. Czym charakteryzuje się kaki? To rewelacyjne źródło witaminy A. Zawiera witaminę C. Zawiera liczne związki fitochemiczne, które z kolei są przeciwutleniaczami. Ma w sobie więcej błonnika, niż jabłko. Regularne spożywanie pomaga w zapobieżeniu chorobom serca. Obniża ryzyko wystąpienia miażdżycy. Wydawałoby się więc, że nie pozostaje nic innego jak po prostu jeść kaki dużo i często. Tymczasem ostatnio gruchnęła miażdżąca krew w żyłach wieść o tym, czym grozi przedawkowanie tego owocu. Dlaczego kobieta omal nie umarła po zjedzeniu 1,5 kg owoców? 45-letnia mieszkanka Moskwy została przewieziona do szpitala z silnym bólem brzucha. Po tym jak kobieta trafiła na oddział, lekarze nie kryli zdumienia. Okazało się, że moskwianka w jeden dzień zjadła 1,5 kilograma kaki. Lekarze szybko postawili diagnozę – ostre zapalenie jelit. Nie było innego wyboru. Kobieta...

21-latka zmarła po zażyciu tabletek odchudzających: „Ugotowała się od środka”. Handlarz skazany
Adobe Stock
Newsy
21-latka zmarła po zażyciu tabletek odchudzających: „Ugotowała się od środka”. Handlarz skazany
Finał sprawy, która wstrząsnęła Wielką Brytanią. Internetowy sprzedawca „suplementów na odchudzanie”, które doprowadziły do zgonu 21-letnią Eloise Parry, został skazany na 7 lat więzienia.

Cała tragedia wydarzyła się w angielskim Shrewsbury jeszcze w 2015 roku. Parry cierpiała na bulimię i zaburzenia odżywiania. Dążenie do jak najniższej wagi skłoniło ją do nabycia przez internet tabletek na odchudzanie nieznanego pochodzenia. Czym jest dinitrofenol – DNP? Okazało się, że dziewczyna kupiła, a potem przyjęła jednorazowo 5 tabletek zawierających toksyczny „ spalacz tłuszczu ”, czyli DNP. Substancja zwana także dinitrofenolem służy ludziom jako silny pestycyd. Wcześniej DNP było wykorzystywane także jako składnik do produkcji bomb. W ten sposób wykorzystywano tę substancję już w czasie I wojny światowej. Trefną substancję 21-latka kupiła u nieznanego internetowego handlarza, Bernarda Rebelo. 33-latek zamawiał z kolei groźną substancję prosto z fabryki w Chinach, po czym rozprowadzał ją na angielskim rynku jako środek na odchudzanie. Przekroczenie już nawet niewielkiej dawki 3,5 mg/kg dinitrofenolu może spowodować silne zatrucie, obrzęk płuc i wysoką gorączkę. W przypadku chorobliwe uzależnionej od środków odchudzających Eloise Parry doszło do zdecydowanego przedawkowania. Koniecznie trzeba podkreślić, że ten nielegalny, silnie trujący środek wciąż znajduje się w sprzedaży, także niestety i w Polsce. Rozprowadzany jest pokątnie za pośrednictwem internetowych sklepów i innych kanałów dystrybucji, które pozostają nieuchwytne dla służb. Jak działają trujące tabletki odchudzające DNP na organizm? Jak tak naprawdę działa dinitrofenol? Najprościej jego działanie można opisać jako zmuszenie organizmu do znacznie szybszej pracy komórek organizmu. Większe zapotrzebowanie na energię powoduje z kolei przyspieszenie metabolizmu, a w konsekwencji do chudnięcia nawet bez aktywności fizycznej . Skutki uboczne przyjmowania DNP przekraczają jednak znacznie zaletę w...