63-latek pomylił kanie z muchomorem. Zmarł na ostrą niewydolność wątroby
Pixabay/AdobeStock
Newsy

63-latek pomylił kanie z muchomorem. Zmarł na ostrą niewydolność wątroby

Dramatyczne doniesienia ze Słupska. 63-letni mężczyzna zmarł po pomyleniu kani z muchomorem.

Sezon na grzybobranie w pełni. W polskich lasach aż zaroiło się od grzybiarzy, którzy wybrali się do lasu na grzyby. Dla pewnego mężczyzny ze Słupska, wyprawa ta okazała się jednak koszmarna w skutkach. 63-latek zmarł po tym, jak najprawdopodobniej pomylił kanie z muchomorem.

Magda Gessler odpowiada na pytania

63-latek pomylił kanie z muchomorem

63-letni mieszkaniec Słupska, jak wiele osób w naszym kraju, postanowił wybrać się ostatnio na grzyby. Mężczyzna trafił do Szpitala Wojewódzkiego w Słupsku w wyniku zatrucia grzybami, a wkrótce zmarł. Wszystko wskazuje na to, że pomylił kanie z muchomorem, co doprowadziło u niego do ostrej niewydolności wątroby, choć lekarze wskazują, że nie ma co do tego pewności:

Wyniki badań laboratoryjnych mężczyzny, który zmarł w szpitalu z powodu ostrej niewydolności wątroby, nie potwierdziły zatrucia muchomorem sromotnikowym. Wynik ten nie rozstrzyga wprost, czy mężczyzna rzeczywiście zatruł się grzybami i zatrucie to było powodem jego śmierci - poinformował Radio Gdańsk rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Słupsku Marcin Prusak.

Zobacz także
Te leśne grzyby są pyszne i na zimno i na ciepło. Oto jak je robią na Kaszubach

Te leśne grzyby są pyszne i na zimno i na ciepło. Oto jak je robią na Kaszubach

Nie wylewaj marynaty po grzybach. Ma wiele zastosowań

Nie wylewajcie marynaty po grzybach. Ma wiele zastosowań

Dlaczego wynik był niejednoznaczny?

Zdaniem lekarzy, wynik może nie być miarodajny z uwagi na czas wykonania badania. Eksperci twierdzą, że im późniejsze wykonanie badania od momentu zjedzenia grzyba, tym mniejsze prawdopodobieństwo uzyskania jednoznacznego wyniku.

Podobieństwo kani do muchomora sromotnikowego

Jeśli wybieracie się do lasu na grzyby i jesteście dopiero początkującymi grzybiarzami, zawsze zabierajcie ze sobą osobę, która doskonale zna się na grzybach. Nawet najmniejszy błąd może mieć bowiem tragiczne skutki dla waszego zdrowia. Wiele grzybów wygląda podobnie, więc łatwo pomylić grzyba jadalnego z tym trującym. Jest tak chociażby w przypadku kani i muchomora sromotnikowego.

Muchomor sromotnikowy, powszechnie występujący w naszym kraju, odpowiada za nawet 95 procent wszystkich śmiertelnych przypadków zatrucia grzybami w Polsce.

Jak odróżnić kanię od muchomora?

Czubajka kania bardzo przypomina muchomora sromotnikowego, więc bądźcie bardzo ostrożni przy jej zbieraniu. Jak odróżnić te dwa grzyby? Zacznijmy od tego, że kania jest o wiele większa od muchomora. Ma na kapeluszu łuszczące się brązowawe plamki, które można zetrzeć (postrzępiony jest zarówno kapelusz, jak i trzon tego grzyba). Kapelusz muchomora sromotnikowego wygląda nieco inaczej, ponieważ u góry jest zwykle gładki (czasami bywa lekko włóknisty), a jego kolor jest zielonawy, żółtawy lub szarawy.

Kania: 

63-latek pomylił kanie z muchomorem. Zmarł na ostrą niewydolność wątroby
AdobeStock

Spód kani:

63-latek pomylił kanie z muchomorem. Zmarł na ostrą niewydolność wątroby
AdobeStock

Muchomor sromotnikowy: 

63-latek pomylił kanie z muchomorem. Zmarł na ostrą niewydolność wątroby
AdobeStock

63-latek pomylił kanie z muchomorem. Zmarł na ostrą niewydolność wątroby
Pixabay

Gdy przyjrzymy się spodom tych grzybów zobaczymy, że pod spodem kapelusza czubajki kani są białe, szerokie blaszki a smukły trzon tego grzyba ma pierścień, który jest ruchomy. Takiego ruchomego pierścienia nie posiada muchomor zielonawy.

Na dole trzonu u kani jest zgrubienie - bulwa, ale bez pochwy. Natomiast muchomor sromotnikowy, czyli zielonawy, posiada na dole tak zwaną pochwę, czyli jest w otoczce - informuje expressilustrowany.pl. 

Źródło: expressilustrowany.pl, wp.pl

Jak odróżnić kanię od muchomora sromotnikowego? Pomyłka może kosztować życie
AdobeStock
Newsy
Jak odróżnić kanię od muchomora sromotnikowego? Pomyłka może kosztować życie
Zanim udacie się do lasu w poszukiwaniu grzybów, koniecznie nauczcie się wcześniej rozpoznawać różnice między smakowitą kanią, a najbardziej trującym grzybem w Polsce - muchomorem sromotnikowym.

Choć do jesieni zostało jeszcze trochę czasu, w lasach już można natknąć się na różne grzyby - na przykład kurki czy aromatyczne kanie. W przypadku tych drugich trzeba być ostrożnym, ponieważ z wyglądu kania jest podobna do muchomora sromotnikowego, jednego z najbardziej trujących grzybów, jakie rosną w polskich lasach. Zjedzenie takiego grzyba w wielu przypadkach kończy się śmiercią, dlatego tak ważne jest, by umieć go odróżnić od gatunków jadalnych. Sprawdźcie, jakie są różnice pomiędzy jadalną kanią a trującym muchomorem sromotnikowym.  Różnice między kanią a muchomorem sromotnikowym Dla niewprawnego grzybiarza rozróżnienie tych dwóch grzybów może być dość trudne. Kania i muchomor sromotnikowy mają podobny kształt i kolor, dlatego jeśli chcecie zbierać kanie, musicie koniecznie nauczyć się je rozpoznawać.  kapelusz: u kani kapelusz ma nieregularną powierzchnię, pokrytą charakterystycznymi łuseczkami, przypominającymi nieco korę drzewa. Z kolei kapelusz muchomora sromotnikowego jest prawie całkowicie gładki.  pierścień: u obu gatunków omawianych grzybów występuje pierścień na wąskim trzonie. W przypadku kani pierścień ten można przesuwać po trzonie, natomiast w przypadku muchomora jest to niemożliwe. Ponadto, pierścień kani ma wełniastą strukturę, a muchomora - postrzępioną. pochewka - część gatunków grzybów posiada u podstawy trzonu pochewkę. Ta występuje u muchomora sromotnikowego, natomiast kania jej nie posiada. U podstawy kani znajduje się bulwa, ale bez pochewki.  Radzimy też, by niewprawieni grzybiarze nigdy nie zbierali młodych kani. Bardzo trudno jest je wówczas odróżnić od muchomora, dlatego jeżeli nie jesteście pewni, zbierajcie tylko duże, dojrzałe okazy kani. Warto także poprosić o ocenę przydatności do spożycia grzybów w stacji sanepidu....

5 najbardziej trujących grzybów. Przyjrzyjcie im się dokładnie, ale trzymajcie się od nich z daleka
Adobe Stock
Newsy
5 najbardziej trujących grzybów. Przyjrzyjcie im się dokładnie, ale trzymajcie się od nich z daleka
Za najbardziej trującego grzyba uznawany jest dobrze znany z polskich lasów muchomor sromotnikowy. Sprawdzamy czym on i inne zabójcze grzyby różnią się od jadalnych i uczymy jak nie mylić jednych i drugich.

Toksyny występujące w grzybach mogą być bardzo niebezpieczne dla naszego zdrowia. Co ciekawe nie wszystkie działają od razu po zjedzeniu trujących grzybów. Są takie, które ujawniają zatrucie organizmu człowieka dopiero po kilku dniach. Najłagodniejsze zatrucia grzybami dają objawy żołądkowo – jelitowe jak bóle brzucha, wymioty i biegunki o różnym nasileniu. Najcięższe prowadzą do śpiączki, uszkodzeń wątroby, a nawet śmierci. Dlatego kluczowa wiedza na temat grzybów jaką posiada miłośnik grzybobrania, powinna obejmować też znajomość tych najbardziej trujących okazów. Tych grzybów nie zbierajcie pod żadnym pozorem Muchomor sromotnikowy Jego toksyny są odporne na wysokie temperatury, nie są więc niszczone ani osłabiane podczas gotowania. Muchomor rośnie od lipca do października, można go spotkać pod dębami, bukami i sosnami. Jest zbliżony wyglądem do gąski zielonej, z tym, że nóżka gąski jest bardziej masywna niż smukła nóżka muchomora, a jej kapelusz jest wyraźnie żółtozielony. Do tego gąskę można spotkać na piaskach. Muchomor jadowity Ma nieprzyjemny zapach, podobny do chloru. Jest tak jadowity, że nie wolno go nawet polizać, żeby sprawdzić smak. Rośnie od czerwca do września, a najbardziej lubi lasy iglaste. Można go pomylić z pieczarką polną. Muchomor ma charakterystyczna bulwę i ruchomą część u nasady trzonu, których nie mają pieczarki. Muchomor plamisty Ma kapelusz z prążkowanym brzegiem, od w kolorach od brązowożółtego do brązowoszarego, pokryty białymi łatkami. Rośnie w lasach liściastych i można na niego trafić od czerwca do października. Jest podobny do kani czubajki. Cechą charakterystyczna tego grzyba jest to, że ma garbek na środku kapelusza, a na górze trzonu znajduje się ruchomy pierścień....

To nie kotlety schabowe, tylko smażona kania. Tę 1 rzecz koniecznie musicie zrobić przed jej smażeniem
Flickr
Newsy
To nie kotlety schabowe, tylko smażona kania. Tę 1 rzecz koniecznie musicie zrobić z nią wcześniej
Kanie to jeden z najsmaczniejszych gatunków grzybów. Tak twierdzą wytrawni grzybiarze i smakosze darów lasu. Odpowiednio przyrządzone z powodzeniem zastąpią tradycyjne schabowe. 

Jeżeli uda wam się zebrać kanie koniecznie musicie usmażyć je w ten sposób. Jajko i bułka tarta to najlepsze towarzystwo dla tych grzybów. Żeby jednak wydobyć z nich pełnię smaku, powinniście przed smażeniem zrobić jedną ważną rzecz.  Jak odróżnić kanię od muchomora? Kania często mylona jest z muchomorem sromotnikowym. Niedoświadczeni grzybiarze mogą, zamiast smacznej czubajki kani przynieść do domu kosz śmiertelnie trujących grzybów. Szczególnie że nie odstręczają one zapachem, ani smakiem. Jak zatem rozpoznać kanię?  Kania ma szereg cech charakterystycznych, które odróżniają ją od trujących kuzynów:  brązowe łuski na kapeluszu,  czubek na szczycie kapelusza,   zapach grzybowy,  smukła nóżka z wyraźnym wzorem,   ruchomy pierścień na trzonku grzyba,  beżowe blaszki nie są połączone z nóżką.  Co zrobić, żeby kanie były łagodne w smaku? Zanim zaczniecie smażyć kanię, warto namoczyć ją w mleku. Dzięki temu stanie się bardziej delikatna, jej smak będzie łagodniejszy i jednocześnie... bardziej grzybowy.   Do mleka powinniście dołożyć pokrojoną w pióra cebulę, która dodatkowo podbije jej smak. Mleczna kąpiel powinna trwać minimum 2 godziny. Po tym czasie możecie zabrać się za panierowanie.  Przepis na smażone kanie a la schabowy  Składniki:  kilka rozwiniętych kapeluszy kani  500 ml mleka   1 cebula   3 jajka  bułka tarta   sól, pieprz  olej roślinny do smażenia  Sposób przygotowania:  Kapelusze oczyśćcie i jeżeli są wyjątkowo duże przekrójcie je na pół, lub na cztery części.  Do miski...

To bardzo stara i szkodliwa tradycja wśród niektórych grzybiarzy. Może was wiele kosztować
AdobeStock
Newsy
To bardzo stara i szkodliwa tradycja wśród niektórych grzybiarzy. Może was wiele kosztować
Chodzenie na grzyby i cała otoczka z tym związana jest swego rodzaju rytuałem, który każdego roku znajduje wielu miłośników. Część z nich niestety praktykuje pewien zwyczaj, który ma niewiele wspólnego z bezpiecznym grzybobraniem.

Zdawałoby się, że grzybiarze dobrze wiedzą, które grzyby można zbierać, a których nie. I najczęściej tak jest, choć niektórzy amatorzy zbierania tych darów lasu wciąż trzymają się pewnej tradycji, która nie ma wiele wspólnego z odpowiedzialnym grzybobraniem. Sprawdźcie, jakie to może mieć konsekwencje.  Szkodliwy zwyczaj na grzybobraniu  Być może część z was jeszcze pamięta dawną tradycję, która wciąż, choć rzadko, jest przez niektórych praktykowana. Polega ona na tym, by na koniec grzybobrania zerwać kilka czerwonych muchomorów i „udekorować” nimi kosz pełen zebranych grzybów. Być może zbiory wyglądają dzięki temu ładniej, ale nie dajcie się zwieść - muchomory mogą wam zaszkodzić nawet, jeśli nie będziecie ich jeść. Znajdujące się na nich toksyny przejdą na resztę grzybów w koszyku, a to oznacza, że nawet te jadalne po spożyciu mogą spowodować bóle brzucha, wymioty i inne objawy zatrucia pokarmowego. Dlatego pamiętajcie - muchomory należy zawsze zostawić w lesie. Moda na jedzenie muchomorów Niestety, w tym roku nie brakuje nawet i takich „odważnych”, którzy postanawiają jeść muchomory. Uważają, że odpowiednia obróbka oraz dawkowanie sprawia, że muchomory wcale nie są trujące, a wręcz mogą mieć właściwości lecznicze. Nie jest to prawda - trujących grzybów absolutnie nie wolno spożywać pod żadnym pozorem. Mogą być one zagrożeniem dla waszego zdrowia, a nawet życia. Zawsze też upewnijcie się, czy aby na pewno zebrane przez was okazy są jadalne. Jakiś czas temu pewna influencerka zasłynęła w internecie filmem, na którym je jajecznicę z „kurkami”. Widzowie szybko wyprowadzili kobietę z błędu tłumacząc jej, że grzyby w jajecznicy to nie kurki, a lisówki, które są trujące. Na szczęście bohaterce filmu nic poważnego się nie stało.  @hanusiawielka...