hot-dog
pixabay
Newsy

4-letni chłopiec zmarł przez hot doga. Matka dziecka oskarża sklep

Straszna tragedia. Przez nieszczęśliwy wypadek dziecko zmarło.
Katarzyna Wyborska
styczeń 04, 2021

Nawet pozornie niewinne i bezpieczne czynności mogą doprowadzić do śmierci. W Argentynie zmarł 4-letni chłopczyk po zjedzeniu hot doga. Jego zrozpaczona matka pozwała sklep, w którym kupiła feralny produkt, by uchronić innych ludzi przed niebezpieczeństwem.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Nieszczęśliwy wypadek

W grudniu 2020 roku do szpitala w mieście Salta w Argentynie trafił chłopczyk z objawami silnego zatrucia pokarmowego. Pomimo wysiłków lekarzy dziecko zmarło. Jak do tego doszło? Jego matka opisała całą sytuację na swoim profilu w mediach społecznościowych. Twierdzi, że jej syn Elias zaczął nagle wymiotować i skarżyć się na silne bóle brzucha krótko po zjedzeniu hot-doga, którego kupiła mu w sklepie znajdującym się w okolicy. Zabrała go do szpitala, gdzie podano dziecku leki i odesłano do domu, zalecając odpoczynek. Niestety, stan chłopczyka się pogarszał – ból brzucha nie ustępował, a do tego dziecko cały czas wymiotowało i miało silną biegunkę. Kobieta pojechała więc ponownie do szpitala, gdzie jej syn został natychmiast przyjęty na oddział. Pomimo podjęcia intensywnej terapii, chłopiec zmarł po czterech dniach. Oficjalna przyczyna śmierci to ciężka niewydolność nerek.

Jednak matka Eliasa nie daje za wygraną. Oskarżyła właściciela sklepu, w którym kupiła hot-doga o sprzedawanie nieświeżej i zatrutej żywności. Twierdzi, że chłopiec zatruł się hot dogiem i zaraził adenowirusem i rotawirusem, w wyniku czego umarł.

Niebezpieczne wirusy

Rotawirusy, które według kobiety znajdowały się w hot dogu i były przyczyną śmierci jej dziecka, to jedne z najczęściej spotykanych wirusów odpowiedzialnych za ciężkie zatrucia pokarmowe u niemowląt i dzieci. Są bardzo niebezpieczne, ponieważ młode i delikatne organizmy dzieci nie mają na tyle siły, by samodzielnie zwalczyć wirusa. Z tego powodu konieczna jest jak najszybsza interwencja lekarska. Gdy tylko zauważycie niepokojące objawy u swojego dziecka, natychmiast udajcie się z nim do szpitala.

Opublikowany przez Sandrę Bautistą Środa, 23 grudnia 2020
Dziecko w szafie
Adobe Stock
Newsy Trudno powstrzymać łzy. Wyrodna matka głodziła swoją córeczkę. Przeżyła dzięki braciszkowi
Zdjęcie zagłodzonej półrocznej dziewczynki z Rosji w mgnieniu oka obiegło cały świat. Niewiarygodnie tragiczna historia wstrząsnęła ludźmi.
Weronika Kępa
listopad 25, 2020

37-letnia Julia pochodząca z Karpińska w Rosji jest matką trójki dzieci. Jak donoszą polskie media, ostatnią córeczkę urodziła w kwietniu tego roku. Niestety, o tym fakcie nie wiedział nikt poza nią i mężem, który gdy dowiedział się o ciąży odszedł od kobiety twierdząc, że dziecko nie jest jego.  Julia została więc sama z brzuchem i dwójką małych dzieci: 3-letnią córką i 12-letnim synem. Ten stan rzeczy sprawił, że podjęła decyzję, która mogła okazać się naprawdę tragiczna w skutkach. Kobieta udawała, że to nie jej dziecko 37-latka przez całą ciążę nie konsultowała się z żadnym lekarzem . Na czas porodu, który przeprowadziła samodzielnie w domu, wysłała dwójkę swoich dzieci do babci. Kiedy wróciły, po porodzie nie było już ani śladu. Jednak w mieszkaniu pojawiło się dziecko.  Kobieta wytłumaczyła, że to niemowlak koleżanki , którym musi się zająć zaledwie przez kilka dni. Po upływie tego czasu dziecko zostało schowane do szafy. Przyjaciółki ruszyły na pomoc Niemowlę uratowały przyjaciółki 37-latki, które spontanicznie postanowiły odwiedzić kobietę. Mimo początkowych oporów, zostały wpuszczone do jej domu. Wizyta nieco się przeciągnęła. Popijając drinki kobiety usłyszały niepokojące dźwięki. Julia zbagatelizowała ten fakt mówiąc, że to lalka 3-letniej córki. Intuicja nie pozwoliła jednak na spokojne kontynuowanie spotkania. Jedna z kobiet postanowiła wyciągnąć 37-latkę na papierosa. W międzyczasie druga przeszukała mieszkanie. Kiedy otworzyła szafę zamarła…  Matka głodziła swoją córeczkę W niewielkiej torbie sportowej leżało… dziecko. Przyjaciółki natychmiast zawiadomiły o tym fakcie policję. Okazało się, że dziewczynka mieszkała w szafie przez...

Przeczytaj
Kotlety
merrimonc/Adobe Stock
Newsy 2-letni chłopiec zjadł mięso z popularnego sklepu. Tragiczny finał historii
Smutne wieści z Francji. Tragicznie skończyło się zjedzenie zepsutego mięsa ze znanego niemieckiego marketu przez 2-letnie dziecko.
Hubert Rój
listopad 11, 2020

Korzenie tej długiej, dramatycznej historii sięgają 2011 roku. 2-letni wówczas Nolan Moittie zjadł wtedy na obiad zwykły, mrożony kotlet zakupiony w sieci Lidl. Po czasie okazało się, że felerne mięso zawierało w sobie bakterie E. coli.  Chłopiec zatruł się i na efekty nie trzeba było długo czekać. Postępująca choroba Szybko okazało się, że bardzo mocno ucierpiały wrażliwe nerki francuskiego dziecka. Chłopiec zapadł na chorobę zwaną zespołem hemolityczno-moczniowym. Ta przypadłość charakteryzuje się ostrym uszkodzeniem nerek i zaburzeń składu krwi, który nieuchronnie prowadzi do anemii. Na tę chorobę zapadają zwykle niemowlęta i małe dzieci. W przypadku dorosłych choroba ma jeszcze ostrzejszy przebieg. Mały Nolan dorastał wraz z postępującą chorobą. Z czasem zaczęły mu towarzyszyć poważne neurologiczne powikłania wynikające ze wspomnianego zespołu hemolityczno-moczniowego. Chłopiec z roku na rok stawał się coraz mniej sprawny, a wreszcie, pod koniec swojego krótkiego życia był  zupełnie sparaliżowany. Nolan wówczas nie mógł już także mówić. Sprawiedliwości szukali w sądzie Po ośmiu lat cierpienia, chłopiec zmarł. Jak powiedziała mediom adwokat rodziny Moittie, pani Florence Roult, rodzice chłopca przeżyli razem wiele ciężkich prób: – Chłopiec po prostu umierał na ich oczach raz po raz. Sprawa, jak można się domyślać, miała swój finał w sądzie. Na ławie oskarżonych zasiadł Guy Lamorlette, szef firmy Seb-Corf, dystrybutor mrożonych kotletów, które nieszczęśliwie spożył 2-letni Nolan. Mężczyzna usłyszał wyrok 3 lat więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka. Przedsiębiorca dostał także zakaz prowadzenia działalności gospodarczej i nakaz wypłaty odszkodowania rodzinie Moittie. Biznesmen zapowiedział wniesienie apelacji....

Przeczytaj
Katarzyna Łaniewska nie żyje
ons
Newsy Nikt tak jak ona nie znał się na polskiej kuchni. Nie żyje Katarzyna Łaniewska
Katarzyna Łaniewska zmarła w wieku 87 lat. Wybitna polska aktorka znana była przede wszystkim z mistrzowskiej roli babci Józi z serialu „Plebania”.
Weronika Kępa
grudzień 07, 2020

Nie żyje Katarzyna Łaniewska Smutną wiadomość o śmierci kobiety przekazała rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości, Anita Czerwińska. Niestety, potwierdził ją również Związek Artystów Scen Polskich. Informacja o odejściu tak wybitnej postaci bardzo szybko obiegła całą Polskę. Rodzina, przyjaciele, ale również wierni fani aktorki pogrążyli się w głębokim żalu i smutku. Sytuację szeroko komentowali w mediach. „Z serca dziękuję za Pani życie, role, mądrość, wiedzę, dobro jakim obdarzała Pani nasz ziemski świat”, „Odchodzą ostatni sprawiedliwi”, „Wspaniała osoba. Uwielbiałam Ją w serialu "Plebania". Pozostanie w mojej PAMIĘCI”, „Bardzo smutna wiadomość. Fantastyczna aktorka, cudowny człowiek. Ogromna strata, żal”. Młodość i życie zawodowe Katarzyny Łaniewskiej Katarzyna Łaniewska urodziła się w 1933 roku w Łodzi. Kobietę wychowała głównie matka, ponieważ ojciec zmarł, kiedy była jeszcze małą dziewczynką. Jej życie od zawsze było związane z aktorstwem. Łaniewska ukończyła bowiem studia na Akademii Teatralnej w Warszawie i od razu debiutowała. Przez ponad 60 lat swojej działalności zagrała wiele ról, na deskach niejednego teatru, ale również na ekranie telewizora. Nikt nie gotował tak dobrze, jak babcia Józia Fani znają Łaniewską przede wszystkim jako babcię Józię z popularnego serialu „Plebania”, w którym aktorka wciela się w gospodynie domową. Fani od razu pokochali tę postać przede wszystkim za autentyczność, ale również dania przygotowywane przez babcię Józie.  Katarzyna Łaniewska wydała nawet książkę pt. „Kuchnia wyśmienita, czyli gotujemy z babcią Józią” poświęconą jej autorskim przepisom i kulinarnym sekretom związanym z odgrywaną przez nią serialową...

Przeczytaj
karp
Gotujmy.pl
Newsy Alergia na karpia. Jakie są jej objawy? Tych symptomów lepiej nie lekceważyć
Po zjedzeniu karpia czujecie mdłości, ból brzucha, a na drugi dzień dostajecie wysypki? To może być alergia pokarmowa! Sprawdźcie, kiedy jest niebezpieczna.
Katarzyna Wyborska
grudzień 23, 2020

Z alergią pokarmową nie ma żartów! Jeżeli macie szczęście, to objawy alergii na różne pokarmy mogą mieć u was postać wysypki, bólu brzucha lub napadów kichania. Jednak u niektórych osób reakcje alergiczne są bardzo niebezpieczne i mogą stanowić poważne zagrożenie dla życia. Czy karp może uczulać? Wszystko wyjaśniamy w poniższym artykule. Uczulenie na ryby Choć na hasło „alergia pokarmowa” większości z was pewnie przychodzą do głowy orzeszki ziemne czy laktoza będące jednymi z najpopularniejszych alergenów, to wbrew pozorom ryby również bardzo często uczulają. Co więcej, jeśli stwierdzono u was alergię na jeden gatunek ryby, to bardzo prawdopodobne jest, że uczuleni jesteście na jeszcze kilka innych. Ryby bowiem zawierają białko o nazwie parwalbumina, który jest popularnym alergenem. Możecie być raczej spokojni w kwestii owoców morza, ponieważ białka znajdujące się w nich są nieco inaczej zbudowane i nie uczulają tak, jak te zawarte w rybach. Objawy alergii na karpia Jeśli jesteście uczuleni na karpia i spożyjecie danie przygotowane z tej ryby, to zauważycie u siebie objawy typowe dla innych alergii pokarmowych. Są to m.in.: Ból brzucha Biegunka Mdłości Pokrzywka Wysypka Obrzęk okolicy ust Objawy u każdego będą inne i może wystąpić tylko jeden z nich, kilka, a nawet wszystkie. Nie są one bardzo groźne dla zdrowia, a jedynie mocno uciążliwe. Niebezpieczny jest obrzęk Quinckego oraz wstrząs anafilaktyczny. W przypadku wystąpienia tych objawów trzeba natychmiast pojechać do szpitala, gdzie lekarz poda lek antyhistaminowy w zastrzyku. Wstrząs anafilaktyczny w ciągu kilku minut wywołuje ciężkie problemy z krążeniem i oddychaniem. Występuje on dość rzadko, ale stanowi duże zagrożenie dla życia, dlatego ważna jest bardzo szybka reakcja....

Przeczytaj