140 zł za kilogram ryby nad polskim morzem?! Restauratorzy odbijają straty!
Pixabay
Newsy

140 zł za rybę nad polskim morzem?! Restauratorzy odbijają straty!

W tym roku ceny w nadmorskich kurortach są jeszcze wyższe niż w zeszłym! 

Ceny w lokalnych smażalniach oburzały turystów już w zeszłym roku. Klasyczny filet z dorsza można było kupić nawet za 120 zł za kilogram. Przeciągająca się pandemia przyczyniła się jednak do rosnących strat branży turystycznej i gastronomicznej. Tylko czy sposobem na odbicie jest… jeszcze większa podwyżka cen?

Magda Gessler odpowiada na pytania

140 zł za kilogram ryby nad morzem

Już teraz za kilogram tego samego dorsza trzeba zapłacić nawet do 140 zł za kilogram. Kilka dni temu pisaliśmy o klientce, którą rozczarowało i oburzyło wyczekiwane przez wielu otwarcie gastronomii: za podstawowy jednodaniowy obiad dla 3-osobowej rodziny zapłaciła… 175 zł. Jej przypadek nie był jednak odosobniony: inny klient zapłacił 75 zł za… rybę z frytkami, a cena dorsza, którego zamówił, wynosiła właśnie 140 zł/kg. 

Chociaż ceny produktów stale rosną, prezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb tłumaczył już w zeszłym roku, że koszt filetu z dorsza to ok. 35-40 zł za kilogram, co oznacza, że koszt podania, ugotowania i marża restauratora to w tym przypadku ponad 350%!

Zobacz także
15 maja zdejmiemy maseczki i zjemy na świeżym powietrzu. Jest jednak kilka wyjątków!

15 maja zdejmiemy maseczki i zjemy na świeżym powietrzu. Jest jednak kilka wyjątków!

Od 15 maja bez maseczek na wolnym powietrzu. Co z targami i bazarami?

Od 15 maja bez maseczek na wolnym powietrzu. Co z targami i bazarami?

Polskie morze coraz droższe

Wielu internautów przekonuje, że często zagraniczne wakacje okazują się być dla nich tańsze niż te w Polsce. Ceny dotyczą nie tylko cen w restauracjach, ale także kosztów kwater, mieszkań i hoteli w samym sezonie. Ciężko więc o wspieranie lokalnej turystyki, skoro coraz mniejszą liczbę osób na nią stać…

Źródło: money.pl, kobieta.gazeta.pl

Czytaj też:

Właściciel smażalni o cenie dorsza: 140 zł za kg to zdrowa cena. Wyjaśnia dlaczego
AdobeStock
Newsy
Właściciel smażalni o cenie dorsza: 140 zł za kg to zdrowa cena. Wyjaśnia dlaczego
Dlaczego ryby nad morzem są tak drogie? Sprawdźcie, co składa się na ich wysoką cenę.

Kto jeździ nad polskie morze, ten coraz rzadziej się dziwi widząc wysokie ceny ryb i innych przysmaków serwowanych w barach i restauracjach. Jednak 140 złotych za rybę to chyba gruba przesada! Z kolei właściciel jednej z nadmorskich smażalni tłumaczy, że taka cena to nic wyjątkowego. Dlaczego jedzenie nad morzem musi tyle kosztować? 140 zł za kilogram dorsza i drogie surówki Rachunek za posiłek w jednej z restauracji w Kołobrzegu  wyniósł 76,60 zł. Klient zamówił pieczony filet z dorsza z frytkami i zestawem surówek. To dużo, czy mało? Przyglądając się cyfrom na rachunku, można się nieźle zdziwić – choć ten konkretny kawałek dorsza kosztował nieco ponad 60 złotych, to cena za kilogram tej ryby wynosi aż 140 złotych! Paragonowi przyjrzał się pan Mirek, który również prowadzi smażalnię nad morzem. On, w przeciwieństwie do pewnie większości z was, wcale nie jest zdziwiony takimi cenami: Jedyne, co w tym paragonie może szokować, to cena za surówkę Faktycznie, surówka też do najtańszych nie należy. Zestaw surówek widoczny na paragonie kosztował aż 7 złotych, co według pana Mirka jest trochę zbyt wysoką kwotą – chyba że na zestaw składała się sałata, która jest dość droga. Nie wiemy, z czego składała się ta surówka. Jeśli to głównie zwykła lub kiszona kapusta, to sporo. Jeśli jakieś rodzaje sałat, to cena jest adekwatna Ile kosztuje jedzenie nad morzem? Pan Mirek zdradza szczegóły „food costu”, czyli kosztów przyrządzania jedzenia w nadmorskiej restauracji. Zdradza, że lokale wcale nie zarabiają dużo na zestawach surówek czy frytkach. Surówki bardzo szybko się psują, dlatego porcje niesprzedane w ciągu jednego dnia najczęściej są wyrzucane do kosza. Z kolei frytki w trakcie...

kotlety mielone przepis
AdobeStock
Newsy
Kotlety tańsze od ziemniaków! Warzywa coraz droższe, wędlina tańsza. Co tu się dzieje?
Ceny żywności w Polsce stale rosną. Doszło do tego, że warzywa takie jak np. ziemniaki stały się… droższe od mięsa!

W ciągu ostatnich 14 dni ceny ziemniaków poszły w górę aż o 8 proc. W tej samej chwili minimalnie spadły ceny mięsa. W wyniku tych zmian ziemniaki stały się droższe od mięsa! Jak do tego doszło? Ceny warzyw znowu rosną Analizę najnowszych cen podstawowych produktów spożywczych przeprowadziła redakcja „Faktu”. Okazuje się, że największy wzrost zanotowały ceny warzyw , a także ryżu czy kawy. Spadły za to ceny mięsa, z którego przygotowuje się kotlety: zarówno te drobiowe, jak i wieprzowe. Tańsze są też wędliny. Wzrosły jednak ceny najpopularniejszych warzyw takich jak: Ziemniaki Pomidory Marchew Wyjątkowo drogie są w tym roku także wszelkie warzywa sezonowe. Informowaliśmy o tym w zeszłym tygodniu (czytaj: Nowalijki w zastraszających cenach ). Wiele warzyw w tym roku sprzedawanych jest po znacznie wyższych cenach niż rok temu. Przykładowo, rabarbar kosztował w zeszłym roku ok. 4 zł za kilogram – w tym momencie jest to koszt rzędu 8-9 zł za kg. Szokujący jest także fakt, ile kosztują polskie szparagi  czy fasolka szparagowa. O tej samej porze w 2020 roku pęczek szparagów kosztował ok. 10-12 zł. W tym trzeba już zapłacić za niego nawet 18-19 zł. Wśród niezależnych, małych sprzedawców, którzy skupują warzywa od lokalnych farmerów, ceny fasolki szparagowej sięgają nawet 69 zł za kilogram! Dla porównania, w zeszłym roku cena ta o tej porze wynosiła dokładnie połowę: 35 zł. Na wzrost cen nowalijek mają wpływ przede wszystkim przedłużająca się zima, ale także inflacja.  Wielu ekspertów finansowych przeanalizowało ceny produktów spożywczych, ale także usług, odzieży czy transportu – okazuje się, że Polacy mogą sobie pozwolić na coraz mniej wydatków w granicach tej samej pensji.  Czytaj...

Cena gałki lodów nad morzem przyprawia o zgrozę. Tak przedsiębiorcy próbują się „odkuć” po pandemii?
Pixabay
Newsy
Cena gałki lodów nad morzem przyprawia o zgrozę. Tak przedsiębiorcy próbują się „odkuć” po pandemii?
Polscy przedsiębiorcy i restauratorzy robią wszystko, żeby odbić straty po pandemii. Aż trudno uwierzyć, ile kosztuje nad morzem zwykła gałka lodów. Zapłacilibyście tyle za loda?

Pandemia koronawirusa odcisnęła ogromne piętno na polskich przedsiębiorcach, którzy stanęli w obliczu wielomilionowych strat finansowych. Teraz, gdy wirus wreszcie jest w odwrocie i zbliża się sezon turystyczny, restauratorzy i właściciele barów, pubów czy lodziarni, liczą, że w końcu uda im się odbić od dna. Jednym ze sposobów na „odkucie” się po pandemii jest bez wątpienia podniesienie cen produktów . Pisaliśmy, ile kosztuje nad morzem filet ryby – w jednej z nadmorskich miejscowości za kilogram filetu z dorsza trzeba zapłacić aż 140 zł! Donosiliśmy też o oburzonej klientce jednej z nadmorskich restauracji , która za zwykły jednodaniowy obiad dla swojej 3-osobowej rodziny, zapłaciła aż 175 zł! A czy wiecie, ile kosztuje nad morzem pojedyncza gałka loda? Gałka loda za 6 zł Ile gałek zwykle zamawiacie? Jeśli trzy, nad morzem musicie się liczyć z wydatkiem 18 zł. Jeśli pomnożycie to przez członków rodziny, to zjedzenie lodów będzie was kosztować tyle, co obiad... Zaskoczyła mnie w miniony weekend cena lodów nad morzem, gdzie jedna gałka kosztuje 6 złotych, a w ubiegłym roku było to maksymalnie 4,50 - relacjonuje Katarzyna Michalska z Centrum Doradztwa Gospodarczego Kiżuk & Michalska. Latem będzie jeszcze drożej? Wielu Polaków już teraz, zanim jeszcze na dobre ruszył sezon wakacyjny, zauważyło gigantyczny wzrost cen w polskich kurortach. Czy w wakacje będą one jeszcze wyższe?  To już widać w pasie nadmorskim. Pobyty w hotelach są droższe niż przed pandemią. Wzrosły również ceny w restauracjach i kawiarniach. Na pewno droższe będą również wydarzenia muzyczne, koncerty, spektakle. Tego po prostu nie da się uniknąć po tak długim i bolesnym lockdownie – mówi Michalska. Czy znajdą się na to chętni?...

Jak gotować bób, żeby nie wzdymał? Do wody musicie dodać ten składnik
Flickr
Newsy
Ponad 40 zł za kilogram bobu. Skąd te kosmiczne ceny?
Ceny sezonowych warzyw są w tym roku przerażające! Eksperci wyjaśniają, dlaczego hodowcy są zmuszeni je podnosić.

Bób to warzywo sezonowe, które zaczyna być dostępne na lokalnych targowiskach w sezonie wakacyjnym. Także w tym roku sprzedawcy zaczynają oferować już bób – jednak trzeba za niego słono zapłacić. Eksperci są zgodni: ceny warzyw i owoców w 2021 są wyjątkowo wysokie. Dlaczego podrożał także bób? Drogi bób w 2021 Na giełdzie warzyw i owoców w Broniszach ceny bobu sięgają w tym roku nawet 42 zł za kilogram! Średnią ceną jest 40 zł. Jak informują sprzedawcy, jeszcze w 2018 roku o tej samej porze, bób można było kupić zaledwie za kilka złotych. Skąd taka cena? Sprzedaż bobu to nie jedyny aspekt sektora warzywnego, który w tym roku notuje gigantyczne podwyżki cen. Rekordowo drogie były także pierwsze truskawki czy szparagi . Do sytuacji tej w dużej mierze przyczyniły się pandemia koronawirusa, przedłużające się przymrozki, wzrost kosztów maszyn rolniczych, a także brak ludzi do pracy.  Najbardziej bezpośrednim czynnikiem jest tu jednak pogoda: wyjątkowo zimne noce, które utrzymywały się aż do końca maja, nie pozwoliły roślinom nadrobić strat po zimie. Zbiorowy koszt krajowych warzyw wzrósł w hurcie aż o 13 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem. Bób – wartości odżywcze To warzywo jest źródłem bardzo wielu witamin i minerałów: kwasu foliowego (szczególnie ważnego dla kobiet w wieku rozrodczym), witamin A, K, C i B6 oraz ryboflawiny, niacyna, fosforu, żelaza, potasu i wapnia. Bób bogaty jest w białko i błonnik, może niwelować ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, a także anemii, ale powinny na niego uważać osoby z pewnymi chorobami m.in. z cukrzycą. Gotowany bób zawiera 110 kcal w 100 g – nie jest to bardzo dużo, chociaż warzywo to jest niezwykle sycące i na długo zaspokaja chęć podjadania....