Królowa Elżbieta
Photoshot/ons.pl
Gwiazdy

Ten jeden składnik jest absolutnie ZAKAZANY na dworze królewskim! Królowa nigdy nie zje

Bezpieczeństwo przede wszystkim. Taka zasada obowiązuje na stołach królewskiego dworu dynastii Windsorów z Wielkiej Brytanii.
Hubert Rój
listopad 21, 2020

Królowa Elżbieta II i jej rodzina mają trudne życie. Okazuje się, że dynastia rezydująca w pałacu Buckingham kategorycznie musi stosować się do zakazu jedzenia kilku produktów. Jak znosi to 94-letnia królowa Wielkiej Brytanii?

Zejdźmy na ziemię. Po zapoznaniu się z królewskimi wytycznymi dotyczącymi jadłospisu, niejeden z nas chciałby być na miejscu brytyjskiej władczyni. Wydaje się, że kilka kulinarnych zakazów zapewne nie przysparza to wiekowej monarchini zbędnego bólu głowy.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Co mogą, a czego nie mogą?

Członkowie dynastii Windsorów nie mogą narzekać na swój los. Po przeczytaniu ich menu, niejednemu z poddanych opadłaby szczęka z wrażenia, a z języka pociekłaby ślinka. Najwyborniejsza dziczyzna, najwykwintniejsze owoce i warzywa, najsmaczniejsze alkohole z całej Europy.

Kilku pozycji tam jednak nie znajdziemy. Rodzina królewska dba bowiem o zdrowie jak mało kto na tym świecie. By uniknąć niepotrzebnych zatruć, Elżbieta II i i jej otoczenie unika kilku produktów.

Po pierwsze królowa nie może raczyć się owocami morza. Frutti di mare owszem, są wspaniałe, ale dla wielu osób mogą być nie do przyjęcia. A to ze względu na możliwość wystąpienia reakcji alergicznej. Ponadto krewetki i inne skorupki i mięczaki łatwo mogą doprowadzić do kłopotów z układem trawiennym.

Królowa dmucha na zimne

Ponadto, Windsorowie mogą zapomnieć o średnio lub słabo wysmażonym steku. Przysmak, którym raczą się z upodobaniem w obu Amerykach, na dworze królowej jest niespotykany. Wsystko to nie ze względu na strach przed jedzeniem krwistego mięsa, a z powodu obaw przed zatruciem.

Podobnie wygląda sytuacja ze spożyciem wody z kranu. Brytyjska rodzina królewska wybiera wyłącznie wodę butelkowaną. I to pomimo tego, że nasze władze od jakiegoś czasu przekonują nas o tym, że „kranówkę” można pić bez obaw. Królowa Elżbieta i jej świta wolą jednak dmuchać na zimne…

Komentarze
Katarzyna Bosacka
Daniel Wysocki/ons.pl
Gwiazdy Na co dzień dzieli się poradami kuchennymi i dietetycznymi. Teraz zaskoczyła chyba wszystkich
Znana prezenterka telewizyjna postanowiła na zmiany. Zobaczcie, o co dokładnie chodzi.
Hubert Rój
listopad 21, 2020

Katarzyna Bosacka zdobyła uznanie telewidzów już ładnych parę lat temu. Na renomę zapracowała udanymi występami  na antenie TVN Style i TVN Ujęła wszystkich nie tylko cennymi poradami kuchennymi i dietetycznymi. Bosacka swoją popularność zawdzięcza także pogodnemu stylowi bycia i wizerunkowi kobiety, z którą można by konie kraść. Rezolutność, zaradność, pomysłowość – tym wszystkim emanowała pani Kasia w swoich programach telewizyjnych. W ostatnim czasie skupiła się na prowadzeniu kanału youtubowego "EkoBosacka". Przejście do internetu było spowodowane odejściem po wielu latach pracy z telewizji TVN. Zapracowana gospodyni Jednak życie Katarzyny Bosackiej to nie tylko radzenie gospodyniom domowym przed kamerą. Pani Kasia jest szczęśliwą żoną byłego ambasadora Polski w Kanadzie, Marcina Bosackiego. Razem wychowują czwórkę dzieci. Była prowadząca programu „Wiem, co jem” nie ukrywa, że ma z nimi sporo roboty. Gotowanie, pranie, pomaganie dzieciom przy odrabianiu lekcji – te wszystkie rzeczy, a także pozostałe obowiązki domowe wymagają sporo czasu. Bosacka nie ma go więc już zbyt wiele dla siebie. Z tych powodów, a także z wygody postanowiła nieco skrócić swoje włosy: – Matka wielodzietna pracująca lubi wygodę, a wygoda to krótkie włosy, które da się opanować między nauką zdalną dzieci, gotowaniem obiadu, a pracą zawodową. – napisała pani Kasia w szczerym wyznaniu na swoim Instagramie. Czy zmiana fryzury wyszła jej na dobre? Sprawdźcie sami! Nam wydaje się, że Bosackiej ubyło co najmniej kilka dobrych lat!         Wyświetl ten post na Instagramie.                  ...

Przeczytaj