Olaf Lubaszenko
Ja Fryta/commons.wikipedia.org
Gwiazdy

Przez depresję przytył do 165 kilogramów. Teraz schudł i jest nie do poznania. Nie uwierzysz, co mu w tym pomogło!

Znany polski aktor filmowy i teatralny, Olaf Lubaszenko, schudł aż 60 kilogramów! Teraz wygląda oszałamiająco. Jego forma dawno nie była tak dobra.
Weronika Kępa
listopad 09, 2020

Olaf Lubaszenko przez lata walczył z depresją i otyłością. Choć każda z tych chorób dotyczy innej sfery życia, pierwsza psychicznej, druga fizycznej, obie są bardzo groźne i trudne do przezwyciężenia. Nie jest przecież tajemnicą, że często ogromny spadek, bądź przyrost wagi to skutek bardzo złego stanu psychicznego.

W połączeniu problemy te tworzą mieszankę wybuchową, która sprawia, że patrzymy na życie tylko w ciemnych barwach, a powrót do normalnego funkcjonowania na pierwszy rzut oka wydaje się niemal niemożliwy. Niektórym jednak udaje się przezwyciężyć trudności losu.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Niesamowita metamorfoza

W krytycznym momencie Olaf Lubaszenko ważył aż 165 kilogramów mierząc niecałe 180 centymetrów wzrostu. Nie trzeba być wielkim uczonym, żeby zrozumieć, że zmagał się z ogromną nadwagą. Jednak te czasy należą już do przeszłości. Lubaszenko schudł aż 60 kilogramów! 

Co mu pomogło?

O dziwo w zrzuceniu zbędnych kilogramów nie pomogła mu operacja zmniejszająca żołądek. Choć swego czasu miał ją w planach.

W jednym z wywiadów przyznał, że motywację do schudnięcia dawała mu już sama myśl o operacji, której niesamowicie się bał. Wieść o tym w jak tragicznym stanie jest jego organizm wywołała mobilizację. Zaczął prawidłowo jeść, ćwiczyć i chudnąć w mgnieniu oka! Teraz waży niewiele ponad 100 kilogramów.

Źródło: rmfmaxxx.pl

Komentarze
olaf lubaszenko schudł
ONS
Newsy Ekstremalna przemiana Olafa Lubaszenki. Aktor schudł 80 kg i pokonał otyłość dzięki...
Pomimo trudności wygrał walkę z otyłością! Olaf Lubaszenko udowadnia, że można wygrać z chorobą.
Katarzyna Wyborska
grudzień 15, 2020

Znany aktor Olaf Lubaszenko przeszedł nieprawdopodobną metamorfozę! Zawalczył o swoje zdrowie i schudł aż 80 kilogramów. Jak on to zrobił? Wszystkiego dowiecie się z tego artykułu!   Lubaszenko to znany i lubiany polski aktor. Widzowie znają go z takich hitów jak „Psy”, „E=mc²”, „Kroll” czy „Krótki film o miłości”. Występuje także na deskach teatru, a ponadto poza graniem na scenie i przed kamerą, często zasiada z drugiej strony jako reżyser! Lubaszenko wyreżyserował między innymi znane przez wszystkich filmy „Chłopaki nie płaczą” i „Poranek kojota”. Wyzwania losu Wszystkie te hity zostały nagrane wiele lat temu, a od jakiegoś czasu niewiele wiadomo o działalności aktora. Winne temu były jego problemy zdrowotne. Kilka lat temu Lubaszenko wyznał, że zmaga się z depresją, która doprowadziła u niego do otyłości i innych schorzeń związanych z tą chorobą, takich jak cukrzyca i nadciśnienie. Trzeba docenić to wyznanie, bowiem niewielu ludzi ma odwagę by przyznać się do depresji – zwłaszcza osoby będące na świeczniku. Walka z otyłością Aktor postanowił w końcu zawalczyć o swoje zdrowie, gdy zorientował się jak negatywny wpływ depresja ma na jego organizm. Cukrzyca typu II, którą u niego zdiagnozowano jest poważną chorobą i być może to zmotywowało Lubaszenkę do zmian. Aktor wyznał, że wziął sprawy w swoje ręce i wybrał się do dietetyka specjalizującego się w cukrzycy. Ten dobrał Olafowi specjalną dietę, dzięki której miał nie tylko schudnąć, ale która przede wszystkim miała złagodzić objawy cukrzycy i zahamować jej rozwój. Wielka przemiana Dziś Olaf Lubaszenko jest nie do poznania! Na początku ważył 165 kilogramów, a teraz jego waga od dawna nie przekracza setki. Do tego zmiana fryzury...

Przeczytaj
karkówka z żurawiną przepis
Adobe Stock
Newsy Tak tanio jeszcze nie było. Tylko do niedzieli w Lidlu świeżutka karkówka za mniej niż 10 zł za kilogram
W Lidlu tylko do niedzieli kupicie karkówkę przecenioną aż o 50 proc. Teraz za każdy kilogram tego przysmaku zapłacicie tylko 8,99 zł. Złapane na promocji mięso koniecznie wykorzystajcie do przyrządzenia pysznego obiadu. W wersji z pieczarkami i żurawiną będzie smakować wybornie!
Weronika Kępa
grudzień 17, 2020

Choć na pierwszy rzut oka to połączenie może wydawać wam się dziwne, w rzeczywistości jest po prostu genialne. Bowiem niewiele osób wie, że wyrazisty smak mięsa idealnie komponuje się ze słodkimi składnikami. W wielu regionach przyrządza się je nie tylko z żurawiną, ale również z jabłkami, pomarańczami, a nawet czekoladą! Przepis na karkówkę z pieczarkami i żurawiną Będziecie potrzebować 1 kilogram karkówki wieprzowej 2 cebule 3 ząbki czosnku 400 gramów pieczarek 75 gramów suszonej żurawiny 500 ml śmietany 30 proc. 1 łyżka miodu 1 łyżka musztardy miodowej Olej do smażenia Przyprawy: sól, pieprz, kurkuma, tymianek Przygotowanie Cebulę obierzcie, pokrójcie w niewielką kosteczkę i zeszklijcie na rozgrzanym oleju. Pieczarki umyjcie, pokrójcie, a następnie dodajcie do cebuli. Całość doprawcie solą, pieprzem oraz kurkumą i dokładnie wymieszajcie. Smażcie aż do momentu, w którym woda z pieczarek całkowicie odparuje. Karkówkę umyjcie, osuszcie przy pomocy ręcznika papierowego, a następnie pokrójcie na plastry o grubości ok. 2 centymetrów. Tak przygotowane mięso natrzyjcie solą, pieprzem oraz tymiankiem i odstawcie. W małej miseczce umieśćcie śmietanę, przeciśnięty przez praskę czosnek, żurawinę oraz miód. Całość dokładnie wymieszajcie. W podłużnym naczyniu żaroodpornym, najlepiej szklanym, zacznijcie umieszczać wszystkie składniki warstwami w kolejności – mięso, pieczarki, mięso, pieczarki. Tak przygotowane danie polejcie miksturą na bazie śmietany, a następnie umieśćcie w nagrzanym do 180 st. C piekarniku. Całość pieczcie przez ok. 80 minut. Gotowe!

Przeczytaj
zbyt gęsty sos rozwiązanie
Adobe Stock
Triki kulinarne Jak uratować zbyt zawiesisty sos? Porady, które musisz znać
Kulinarne wpadki mogą przytrafić się każdemu, nawet najlepszej pani domu. Na szczęście istnieją sposoby na ich naprawienie. Jak uratować zbyt zawiesisty sos? Rozwiązanie tego problemu jest banalnie proste!
Weronika Kępa
grudzień 02, 2020

Jak uratować zbyt zawiesisty sos? Sos, który niespodziewanie szybko zgęstniał to nie lada wyzwanie. Choć na pierwszy rzut oka sprawa wygląda na skomplikowaną, w rzeczywistości jej rozwiązanie jest banalnie proste. Nie jest przecież tajemnicą, że każdy sos powstaje na bazie płynu. Bez względu na to czy jest to bulion, wino, śmietana, sok czy woda, każdy może zostać zredukowany za bardzo i zacząć oblepiać potrawę zamiast dodać jej smaku. Rozwiązaniem tego problemu jest dodanie do sosu większej ilości płynu , który go rozcieńczy. W tym celu należy użyć produktu, na bazie którego powstał ów sos. Jeśli jednak był to na przykład bulion, który już się skończył, z powodzeniem można go zastąpić odrobiną wody. Tak naprawdę wody możesz użyć do rozcieńczenia każdego sosu. Pamiętaj jednak, by na koniec ponownie go przyprawić. Jak zagęścić sos? Zbyt gęsty sos to nie jedyny problem, który może pojawić się przy jego przygotowaniu. Może on bowiem okazać się również zbyt rzadki. Dla tych pań domu, które nie wiedzą jak zmienić jego konsystencję, także mamy kilka propozycji.  Zbyt rzadki sos możesz bowiem zagęścić na kilka sposobów. Jednym z najlepszych i najczęściej stosowanych jest redukcja, czyli gotowanie na dużym ogniu bez pokrywki, tak aby zawarta w nim woda mogła całkowicie odparować. Na tym jednak nie koniec. Do zbyt rzadkiego sosu możesz również dodać mąkę, serek topiony lub masło. Wszystkie te składniki zwiększą jego gęstość. Pamiętaj również, że każdy sos przygotowany na bazie bulionu z dodatkiem warzyw, możesz po prostu zblendować . Ten prosty trik sprawi, że dodatek do obiadu stanie się aksamitny i idealnie zawiesisty. Jak uratować przypalony sos? Jeśli twój sos zaczął się przypalać, pod żadnym pozorem go nie...

Przeczytaj
wigilijne produkty których nie można jeść w ciąży
Adobe Stock
Newsy Tych potraw wigilijnych należy unikać będąc w ciąży. Zaskakujące informacje
Już wkrótce Polacy znów zasiądą do najważniejszej kolacji w ciągu roku. Na stole pojawi się więc mnóstwo smakowitości. Jeśli jednak spodziewasz się dziecka powinnaś wiedzieć, że spożywanie niektórych z nich, w tym pierogów i makowca, nie wpłynie pozytywnie na twój organizm.
Weronika Kępa
grudzień 13, 2020

Stan błogosławiony, choć piękny, niestety wiąże się z pewnymi ograniczeniami. W ciągu tych wyjątkowych 9 miesięcy, szczególnie powinnaś uważać na to, co jesz. Niektóre produkty, również wigilijne, mogą powodować nieprzyjemne wzdęcia. Te, choć niegroźne dla dziecka, sprawiają duży dyskomfort.  Makowiec Jeśli jesteś wielbicielką maku, tym razem musisz go sobie odmówić. Produkt oprócz tego, że jest ciężkostrawny i wywołuje zaparcia, wykazuje również silne właściwości uspokajające. Bowiem zawiera w sobie śladowe ilości związków narkotycznych. Kutia Skoro już o deserach mowa, będąc w ciąży powinnaś również unikać jedzenia kutii. Choć na pierwszy rzut oka smaczna i zdrowa, w rzeczywistości jest bardzo kaloryczna i ciężkostrawna. Spożywanie jej nie wpłynie pozytywnie na twój organizm. Sałatka jarzynowa Choć to podstawa wigilijnej kolacji, nie sięgaj po nią. Połączenie surowych produktów z gotowanymi warzywami z pewnością nie będzie ci służyć. W ten sposób możesz jedynie nabawić się wzdęć. Jeśli naprawdę ją lubisz, zjedz tylko odrobinę! Pierogi  W kwestii pierogów sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Lepiej postawić na te prosto z wody. Spożywanie ich w wersji smażonej może mieć przykre konsekwencje. Jeśli przygotowujesz je sama zadbaj również o porcję tylko z kapustą. Pamiętaj, że grzyby są ciężkostrawne. Karp Wigilijna ryba to niemniej delikatna kwestia. Jeśli spodziewasz się dziecka nie powinnaś spożywać dużych ilości ryb słodkowodnych, do których zalicza się karpia.  Śledź w oleju Jeśli już o rybach mowa, tego dnia stroń również od śledzi w oleju. Bowiem zawarta w nich sól zatrzymuje wodę w organizmie, co może prowadzić do powstawania obrzęków, a nawet nadciśnienia.

Przeczytaj