Restauracja, Policja
Unsplash, Zakaria Zayane/Flickr, Emergency_Vehicles
Gwiazdy

Poseł i samorządowcy przyłapani w restauracji. Spotkali się pomimo zakazów. Sprawę wyjaśnia policja

Funkcjonariusze Policji, którzy przyjechali na miejsce, usłyszeli od przedstawicieli hotelu w Nysie, że w obiekcie przebywają tylko te osoby, które mają do tego prawo. W toku czynności okazało się zupełnie co innego.
Aleksandra Jaworska
listopad 27, 2020

Zgodnie z decyzją rządu, od 7 listopada w hotelach mogą przebywać wyłącznie osoby, które podróżują w sprawach służbowych, wykonują zawody medyczne, pacjenci i ich opiekuni. Okoliczność musi być uargumentowana odpowiednim świadczeniem.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kręte tłumaczenia

W spotkaniu hotelowym w Nysie uczestniczyły nie tylko osoby do tego uprawnione. Jak donoszą polskie serwisy internetowe, w restauracji hotelowej w Nysie spotkał się m.in. poseł Porozumienia Kamil Bortniczak i burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz. Nie byli gośćmi hotelowymi co oznacza, że złamano obowiązujące aktualnie przepisy. W związku z zajściem prowadzone są czynności wyjaśniające.

Do prawdopodobnego wykroczenia doszło w środowy, listopadowy wieczór. W jednej z nyskich hotelowych restauracji widać było kilka osób biesiadujących przy stole. Okoliczność zgłosił policji jeden z gości hotelowych.

Burmistrz nie miał tego wieczoru maseczki, a przed lokalem można było również rozpoznać auta należące do jego kolegów z samorządu. Jak zdradzają portale internetowe parking tego wieczoru był pełny limuzyn i drogich samochodów. Co chwilę przed restaurację wychodziły na papierosa różne osoby.

Późnymi godzinami nocnymi można było także dostrzec posła Kamila Bortniczaka, który żegnał się z jednym z gości. Poseł również nie miał maseczki. Późniejsze tłumaczenia Bortniczaka zamknęły się w słowach, że spotkanie trwało wyłącznie chwilę. 

Charakter służbowy

Urząd miasta w Nysie podtrzymuje stanowisko, iż spotkanie w jednym z pobliskich hoteli miało charakter służbowy. Policja, która weszła do lokalu ok. 20:30 zastała przedstawicieli władz Nysy na czele z burmistrzem.

Czy oby na pewno było to spotkanie oficjalne? Po pewnym momencie policja odjechała, a impreza wewnątrz trwała dalej. 

Policja zabiera głos

W wyniku późniejszych działań ustalono, że nie wszystkie osoby przebywające w restauracji hotelowej były gośćmi hotelowymi. W związku z powyższym nyscy policjanci prowadzą teraz czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie. 

W powiecie nyskim szaleje koronawirus, a burmistrz Nysy sam niedawno przechodził COVID-19. Jeżeli ustalenia policji się potwierdzą, spotkanie zorganizowane przez posłów było wykraczające poza ramy obowiązujących zakazów.

 

Wigilia
Flickr/Pawel Loj
Newsy Ale doczekaliśmy się świąt. Szykuje się akcja kontrolowania stołów wigilijnych przez policję?
Rząd nakłada na Polaków kolejne obostrzenia. Czy czekają nas mandaty w Wigilię?
Katarzyna Wyborska
grudzień 22, 2020

Z całą pewnością tegoroczne święta przejdą do historii – podobnie jak cały 2020 rok. Pandemia koronawirusa wywróciła nasz świat do góry nogami i nie wiadomo kiedy wrócimy do normalności. Na razie się na to nie zanosi, a planowane obostrzenia jeszcze bardziej utrudnią Polakom życie. Tym razem wiele wskazuje na to, że… policja będzie kontrolować obywateli podczas Wigilii. Jest się czego bać? Świąteczne obostrzenia Rząd zdecydował, że w Wigilię przy świątecznym stole mogą spotkać się domownicy oraz 5 zaproszonych osób. Pojawiły się wątpliwości co do zasadności tych przepisów. W świetle tego prawa spotkanie rodziców i czwórki dzieci z dziadkami mieszkającymi osobno jest legalne, lecz gdyby ci sami dziadkowie zaprosili rodziców z dziećmi do siebie, to mogliby dostać mandat. Nie wygląda jednak na to, by cokolwiek miało się w tej kwestii zmienić. Wigilijne kontrole? Polacy martwią się, czy czekają ich kary w razie niedostosowania się do nowych obostrzeń. Czy policja będzie miała prawo wejść do mieszkania i skontrolować przebieg wigilii? Będą wypraszać nadmiarowe osoby? Rzecznik rządu w wywiadzie udzielonym jednym z portali informacyjnych uspokaja, że nic takiego nie będzie miało miejsca. Powiedział, że policja nie będzie sprawdzać ile osób spędza razem wigilijną wieczerzę. Jednakże, jeżeli policjanci dostaną informację o możliwości złamania przepisów, to ich obowiązkiem jest sprawdzenie, czy prawo jest przestrzegane. Czyli, jeżeli zamierzacie spędzić święta w większym gronie i macie wścibskich sąsiadów, którzy zauważą, że przyjechało do was wielu gości, możecie się spodziewać kontroli policji! Te restrykcje mają potrwać przez całe święta Bożego Narodzenia. Natomiast w Sylwestra prawdopodobnie czeka nas godzina policyjna od godziny 19:00 31 grudnia do...

Przeczytaj
Magda Gessler restauracje
ons
Newsy Magda Gessler po raz pierwszy zrobiła to na wizji. Fani oszaleli, gdy to zobaczyli
Gwiazda Kuchennych Rewolucji nie boi się stosować nietypowych rozwiązań! A do tego wszystko pokazała swoim fanom.
Katarzyna Wyborska
grudzień 16, 2020

Gwiazda programu „Kuchenne Rewolucje” i „MasterChef” i słynna restauratorka Magda Gessler znana jest w szokowania swoich widzów. Wszyscy wiemy, że nie boi się kontrowersji i nowatorskich rozwiązań! Zobaczcie, co ostatnio pokazała swoim fanom.   Pandemia koronawirusa całkowicie zawładnęła naszym życiem i wymusza na nas zmiany w każdym jego aspekcie. Dotyczy to także znanych i lubianych – Magda Gessler poza występowaniem w telewizji na co dzień jest bizneswoman, która zarządza swoimi restauracjami. Przez pandemię musiała je zamknąć, co utrudniło mocno wiele spraw. Niedawno miał miejsce konkurs, w którym główną nagrodą była kolacja z samą Magdą Gessler w jednym z jej lokali w Warszawie – w restauracji „U Fukiera”. Niestety, przez obostrzenia jest ona teraz zamknięta i gwiazda musiała wziąć sprawy w swoje ręce. W końcu nie mogła pozwolić na to, by zwycięzca stracił swoją nagrodę i się rozczarował!   Dlatego Magda Gessler uznała, że w takiej sytuacji zje kolację ze zwycięzcą konkursu… w swoim własnym domu! Co więcej, wszystko pokazała swoim fanom na żywo – przed kolacją zrobiła „live” na swoim profilu na Instagramie, czyli spotkanie na żywo z obserwującymi. Tam rozmawiała z nimi o swoich upodobaniach kulinarnych, o tym jak przygotowuje się do Świąt oraz oczywiście opowiadała o kolacji, która miała się za chwilę zacząć. Magda zdradziła, kto pomógł jej w gotowaniu i pochwaliła się, że sama przygotowała deser. Później pokazała swoim fanom zakryty do kolacji stół, a relację na żywo zakończyła siadając do stołu ze swoimi gośćmi.   Też chcielibyście zjeść kolację z Magdą Gessler?         Wyświetl ten post na Instagramie....

Przeczytaj
Wigilia
Adobe Stock
Newsy Oni mają prawo i mogą sprawdzić, ilu gości zaprosiliście na Wigilię. Za przekroczenie limitu grozi 1000 zł kary
Święta zbliżają się wielkimi krokami, a wśród nas nie kończą się dyskusje o tym, ilu gościu może zasiąść przy wigilijnym stole. Kto może przyjść do nas z kontrolą 24 grudnia?
Hubert Rój
grudzień 18, 2020

W momencie, gdy Polacy dowiedzieli się o pomysłach na ograniczenie wigilijnych spotkań, w kraju niemalże zawrzało. Zaczęliśmy zastanawiać się, kto może, a kto nie powinien przyjeżdżać na rodzinny zjazd. Wszystko w imię minimalizowania zagrożenia związanego z pandemią i transmisją wirusa COVID-19. Bez sankcji Część z nas uznała, że warto zawczasu zdecydować się na samoizolację, by nie ryzykować zakażeniem szczególnie osób starszych. Inni postarają się tuż przed wyjazdem do rodzinnego domu o wykonanie testu na obecność koronawirusa. Jeszcze inni postanowili, że spędzą kolejne święta w odosobnieniu. Jest jeszcze jedna sprawa, która mocno nurtowała Polaków od ogłoszenia ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i premiera Mateusza Morawieckiego świątecznych ograniczeń. Chodzi tutaj mianowicie o ewentualny mandat za przekroczenie liczby 5 gości przy świątecznym stole. Jego wysokość mogłaby wynieść 1000 zł, ewentualnie moglibyśmy zostać ukarani wyłącznie naganą. Rzecznik rządu Piotr Muller szybko po ogłoszeniu restrykcji wyjaśnił jednak, że rozporządzenie Rady Ministrów ma jedynie charakter ostrzegawczy i zakaz nie będzie restrykcyjnie sankcjonowany. Tylko policja Co to oznacza? Nie powinniśmy się spodziewać nagłej wizyty jakichkolwiek służb w czasie świętowania Bożego Narodzenia. Rząd poprzez swoją decyzje chciał jedynie odnieść się do wewnętrznego rozsądku wszystkich Polaków i skłonić ich do nieprzemieszczania się po kraju. Pozostaje jeszcze jedna kwestia. Wg prawników jedyną służbą, która mogłaby dopuścić się przeprowadzenia takiej kontroli, byłaby policja, gdyż nie pozostaje to w uprawnieniach straży miejskiej czy też urzędników sanepidu.

Przeczytaj
napiwek w USA
Adobe Stock
Newsy Kupił w restauracji tylko jedno piwo. Kelner oniemiał, gdy zobaczył paragon
Mimo że restauracja liczy sobie już 55 lat, taka sytuacja wydarzyła się w niej po raz pierwszy. Jeden z przybyłych gości postanowił napić się piwa. Wychodząc zostawił ogromny napiwek!
Weronika Kępa
listopad 26, 2020

Jak wiadomo, szalejąca na całym świecie pandemia w sposób szczególny dotknęła osoby pracujące w gastronomii. Koronawirus dał się we znaki między innymi właścicielowi jednej z amerykańskich restauracji. Brendan Ring, z uwagi na brak gości, postanowił na pewien czas zawiesić swoją działalność.  Kupił tylko jedno piwo Ostatniego wieczoru przed planowanym zamknięciem w lokalu pojawił się mężczyzna, który zamówił tylko jedno piwo . Po opróżnieniu szklanki poprosił o rachunek. Na paragonie widniała kwota 7 dolarów , co w przeliczeniu wynosi ok. 26 złotych. Mężczyzna postanowił jednak zapłacić za tę usługę o wiele więcej. Napiwki w Polsce i w USA W Polsce dawanie napiwków nie jest obowiązkowe, jednak coraz częściej spotykane. Zwykle nie są to duże pieniądze. Polacy przyjęli bowiem wygodną formę zaokrąglania danej kwoty do pełnych dziesiątek . Oczywiście niekiedy, zdarzy się, że klient zostawi więcej pieniędzy, ale to należy do rzadkości. Z kolei w Stanach Zjednoczonych dawanie napiwków to tak zwany „dobrowolny obowiązek” . Zarówno dla gości, jak i pracowników restauracji jest to sprawa na tyle oczywista, że na rachunkach jest nawet specjalne miejsce na wpisanie jego ilości. Przyjmuje się, że napiwek nie powinien być niższy niż 15 proc. kwoty, za którą zjedliśmy, bądź wypiliśmy. Kelner oniemiał, gdy zobaczył paragon Biorąc pod uwagę tę zasadę ów mężczyzna powinien dać zaledwie 1 dolar napiwku. Jednak kwota, którą wpisał na paragonie była czterocyfrowa! Z początku kelner myślał, że jest to 300 dodatkowych dolarów, więc bardzo się ucieszył. Kiedy jednak założył okulary okazało się, że nie zauważył jednego zera. Gość zostawił bowiem aż 3 tysiące dolarów napiwku, czyli ok. 11 tysięcy złotych!...

Przeczytaj