Rózniatowska i bułki
ons.pl, Adobe Stock
Gwiazdy

Ikona "Złotopolskich" Małgorzata Różniatowska bardzo się zmieniła. Od lat nie je tych produktów

Przed laty dodawała kolorytu „Złotopolskim”. Dzisiaj Małgorzata Różniatowska gości głównie na ekranach kin i deskach teatru. I wygląda zupełnie inaczej niż serialowa Elżunia!

Ten obrazek widzowie telenoweli „Złotopolscy” znają bardzo dobrze. Wiejski sklep spożywczy, szeroka lada, a za nią – sklepowa, czyli Elżunia Kleczkowska. Kto by pomyślał, że ostatni odcinek serialu wyemitowano już 10 lat temu!

Magda Gessler odpowiada na pytania

Fartuch i korona

Do dzisiaj pamiętamy Elżunię i jednocześnie aktorkę grającą jej rolę. Mowa o Małgorzacie Różniatowskiej, która bardzo zmieniła się od tego czasu. Nie nosi rzecz jasna już fartucha i charakterystycznej białej ozdoby na włosach. Jak przystało na aktorkę – dba o swój wygląd i o swoją formę.

Niegdyś oprócz ubioru znakiem rozpoznawalnym Różniatowskiej, czyli serialowej Elżuni, był niezwykle mocny makijaż (zwykle w niebieskim kolorze), a także dość korpulentna sylwetka. Dzisiaj po jednym i drugim nie ma już śladu. Jak 71-letnia aktorka troszczy się o swoją sylwetkę?

Jak najdalej od jojo

Jak sama przyznała w rozmowie z jednym z portali, miewała spore problemy z efektem jojo. Wciąż musi uważać na to, co je i w jakich ilościach. Aktorka szczerze przyznaje, że bywa niekonsekwentna w tym działaniu, dlatego często musi ratować się dietami

Różniatowska unika jednak diet restrykcyjnych. Po takich „zabiegach" często jeszcze bardziej nabiera na wadze poprzez efekt jojo. Aktorka z rozbrajającą szczerością mówi, że ma tendencję do tycia i nie jest w stanie na nią poradzić. 

Pewnych rzeczy pani Małgorzata nie może po prostu jeść. Do tych produktów należy pieczywo, które niejednokrotnie odradzali jej lekarze. Serialowa Elżunia wystrzega się także w swojej diecie zbyt słodkich i tłustych dań.

Sposób na zdrowie

Jak sama mówi, jej sposobem na życie są wysokie obroty. Pani Małgosia osiąga je dzięki pracy. Mimo 71 lat na karku, wciąż nie zwalnia i gra w nowych produkcjach. Nie tylko telewizyjnych, ale i teatralnych i kinowych: – Dużo pracy i dużo pogody ducha – tak aktorka określa swoją receptę na młodość.

Patrząc na panią Małgorzatę, dochodzimy do wniosku, że całkiem nieźle idzie jej pilnowanie wagi – śladu po dawnej, przysadzistej Elżuni już nie ma!

MAŁGORZATA ROŻNIATOWSKA
Eryk Nogga/ons.pl

Hanka Bielicka
Michał Florek/ons.pl
Gwiazdy
"Żadnej diety nigdy nie stosowałam, po prostu instynktownie niewiele jadłam". Pamiętacie wspaniałą Hankę Bielicką?
Już kilkanaście lat minęło od odejścia tej wielkiej gwiazdy polskiej estrady. Hanka Bielicka czarowała urokiem, zachrypniętym głosem i pogodą ducha. A co artystka mówiła o swoim odżywianiu?

Czas płynie dla nas wszystkich nieubłaganie szybko. Kto by pomyślał, że w marcu przyszłego roku minie już 15 lat od śmierci niezapomnianej Hanki Bielickiej. Bawiła nas swoimi piosenkami, przyciągała uwagę efektownymi kapeluszami. Jej wizerunek odbiegał znacznie od ogólnie przyjętej mody siermiężnego PRL-u. A w jaki sposób gwiazda dbała o swoją formę?  Sekrety pani Hani W jednym z wywiadów dla Gazety Pomorskiej Bielicka przyznała, że uwielbiała letnie wypoczynki w Ciechocinku albo w Szczawnicy. Do stolicy polskich sanatoriów pani Hanka jeździła przez 35 lat. Rok w rok! Dla Bielickiej takie wczasy były formą naładowania akumulatorów na długi, całoroczny okres pracy w teatrach i kabaretach. A jak słynna aktorka dbała o swój wygląd? Tutaj niektórzy z nas mogą być zaskoczeni. Okazuje się bowiem, że pani Hanka stawiała przede wszystkim na swój wrodzony instynkt. Oto wypowiedź Bielickiej na temat swojego odżywiania: – Wieczorami nigdy się nie objadałam. Co najwyżej szklanka gorącego lub zsiadłego mleka. Nigdy nie stosowałam żadnego rodzaju diety, po prostu instynktownie niewiele jadłam – tak mówiła Bielicka Gazecie Pomorskiej tuż przed swoją śmiercią, choć zaraz potem dodała, że całe życie była ponoć „całkiem tłusta” i stroniła od uprawiania sportów. Ulubione danie gwiazdy dawnej polskiej estrady? – Zawsze najbardziej smakowały mi kluski – bez zastanowienia odpowiedziała Bielicka.  O jaki rodzaj kluseczek chodziło pani Hani? Tego się już niestety nie dowiemy... Pozostają nam wyłącznie strzępy wspomnień zachowane w starych wywiadach, artykułach i różnego rodzaju wydawnictwach. Z nich czerpiemy wiedzę o tym, czym kierowali się w swoim życiu nasi dawni sceniczni idole.  Róbmy swoje Jak...

Edyta Górniak, chałwa
Wikimedia commons
Gwiazdy
Edyta Górniak odstawiła ulubiony przysmak by mieć idealną figurę. Nigdy nie zgadniesz jaki
Gwiazda polskiej muzyki zdradziła sekret swojej diety. Na pewno znacie ten kaloryczny przysmak!

Specjaliści od zdrowia i zgrabnej sylwetki zazwyczaj zgadzają się w zasadach, na których powinno się opierać zdrowe żywienie. Przy każdej diecie słyszymy o regularności jedzenia, pamięci o nawadnianiu organizmu i aktywności fizycznej. Jest jeszcze coś, co pozwoli uchronić sylwetkę przed tyciem. Domyślacie się co? Efekt jojo  Efekt jojo to termin ukuty przez Kelly D. Brownell z Uniwersytetu Yale w odniesieniu do cyklicznej utraty i przyrostu masy. To częste zjawisko występujące wśród osób, które przechodzą z diety na wcześniejszy styl odżywiania.  Niektóre wykluczenia produktów mogą powodować efekt jojo. Zbyt drastyczna zmiana diety tuż po odchudzaniu również. We wszystkim najważniejszy jest zdrowy rozsądek i znajomość własnego organizmu, który domaga się różnych produktów, niekoniecznie jednocześnie. Ulubiony smakołyk Edyta Górniak udzieliła wywiadu dla jednego z portali internetowych, w którym zdradziła z czym pożegnała się dla dobra sylwetki. Piosenkarka od lat zadziwia nienaganną figurą. Zapału do pracy nad ciałem można jej zazdrościć! Można też wziąć po uwagę zalecenia, jakie gwiazda stosuje w swojej diecie. Edyta Górniak otwarcie przyznaje swoje uwielbienie dla chałwy. Co prawda fani znają gust swojej idolki i zdarzało się, że po koncertach bywała nią dosłownie obsypywana. Przez wzgląd na dobro sylwetki chałwa musiała pójść całkowicie w odstawkę.  Piosenkarka może pochwalić się zgrabnym ciałem nie tylko dzięki rezygnacji z ulubionych słodyczy. Figura celebrytki to także zasługa częstej gimnastyki i jej kochanego tańca. Niejednokrotnie Górniak przekonywała również do pływania, które ma zbawienny wpływ na spalanie tkanki tłuszczowej. Nie dla słodyczy W walce ze zbędnymi kilogramami...

Kinga Rusin
ons.pl
Newsy
Kinga Rusin przytyła? To zdjęcie nie pozostawia złudzeń. Widać na nim zbyt małe...
Znana celebrytka lubi wzbudzać sensację. Rusin wstawiła jedno niewinne zdjęcie z wakacji, a lawina domysłów ruszyła.

Była gospodyni Dzień Dobry TVN od lat nie schodzi z czołówek prasy i portali internetowych. Była żona Tomasza Lisa w sierpniu 2020 roku odeszła z sztandarowego programu TVN, jak i z pracy w stacji w ogóle. Kinga Rusin nie spoczęła jednak na laurach i kontynuuje publiczną działalność na innych polach. Życie po TVN-ie 49-letnia gwiazda wciąż utrzymuje się w świetnej formie. Pierwszy rzut oka na jej sylwetkę wystarczy, by zrozumieć, Kinga musi wylewać siódme poty na siłowni. Oprócz ćwiczeń ważna jest także odpowiednia dieta. Rusin odżywia się niezwykle zdrowo. Od lat nie je mięsa i stara się ograniczać produkty pochodzące od zwierząt. Ciągoty celebrytki do zdrowego trybu życia udało jej się przekuć w komercyjny sukces. Rusin jako instagramowa infuencerka często reklamuje różnego rodzaju produkty. Tak samo było z samoopalaczem jednej firmy. Sęk w tym, że zdjęcie, które ilustrowało efekty działania specyfiku wywołało małą burzę. Spójrzcie sami:         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin) Gołym okiem widać, że coś jest nie do końca w porządku. Kinga Rusin nie wybaczyłaby sobie jednak przybrania kilku zbędnych kilogramów. Okazuje się, że całe zamieszanie tkwi w dość nietypowym kroju majtek gwiazdy! Strój kąpielowy Kingi stał się przedmiotem zażartej dyskusji w komentarzach. Celebrytka w końcu sama postanowiła zabrać głos w sprawie. Rusin się tłumaczy Jedni komentujący cmokali z zachwytu nad płaskim brzuchem i wyrzeźbioną figurą Rusin. Inni internauci sugerowali,...

Marta Manowska
Paweł Kibitlewski/ons.pl
Newsy
Marta Manowska ma ciało jak bogini. Mało kto wie, że prezenterka od 6 lat odmawia sobie jednej rzeczy
Gospodyni show TVP 1 „Rolnik szuka żony” oczarowała Polaków. Nie tylko tych starszych! Jak Marta Manowska dba o linię?

Najpierw był program  „Rolnik szuka żony”. To tam nieznana dziennikarka zaskarbiła sobie sympatię widzów. Na początku pani Marta ujęła fanów programu swoim ciepłym nastawieniem wobec uczestników show. Miła, bezpośrednia, szczera posiadaczka niezwykle ciepłego głosu – a  do tego jeszcze zawsze uśmiechnięta i pogodna… Jakby tego było mało, Manowska to obyta, wykształcona kobieta. 36-latka ukończyła dziennikarstwo w Katowicach. Studiowała także historię sztuki w Hiszpanii. Na koncie ma nawet napisane 3 książki, w tym jedną o historii Hiszpanii. Aż chciałoby się powiedzieć – czego chcieć więcej? Tymczasem lata spędzone na planie „Rolnika…”, a także „Sanatorium miłości” i „The Voice Senior”, odmieniły Martę jeszcze bardziej na plus. Tym razem wizualnie. Kiedy zapracowana Marta Manowska ma czas na ćwiczenia? Chodzi oczywiście o jej nienaganną figurę. Choć Manowskiej niczego nie brakowało, postanowiła jeszcze bardziej zadbać o siebie. Jak opowiedziała gospodyni „Rolnika…” w jednym z wywiadów, sekretem jej wspaniałej figury jest aktywny, sportowy tryb życia – ćwiczenia w stylu Ewy Chodakowskiej , pilates, spacery itd. Manowska przyznała co prawda, że jest nieustannie zabiegana i wciąż ma mnóstwo roboty. Przez to na ćwiczenia fizyczne ma czas co najwyżej w pracy.   Oprócz tego Marta Manowska ma jeszcze jedną tajemnicę swojego fenomenalnego ciała. Jest nią odpowiednia dieta. Tajemnica idealnej figury Marty Manowskiej Dziennikarka zdradziła, że zamiast chleba je sporo ryżu , unika glutenu w innych potrawach, a także przede wszystkim od 6 lat nie je mięsa ! Jak podkreśla Manowska, jej troska o linię wynika między innymi z jej niewysokiego wzrostu. Pani Marta ma świadomość, że...